Oferty pracy w regionie
Nowy żłobek na Ochocie: Mama do pracy, ja tu zostaję
15.06.2010
aktualizacja: 2010-06-14 20:10
Fot. Adam Kozak / Agencja Gazeta
Te maluchy przed rokiem nie dostały się do żłobka, a ich mamy musiały rezygnować z pracy. Dziś spędzą pierwszy dzień w nowo otwartym miniżłobku na Ochocie.Na miejsce nadal czekać będzie ok. 1,2 tys. dzieci.
ZOBACZ TAKŻE
- Na Dolnym Mokotowie działa nowy miniżłobek (06-09-10, 21:47)
- 6 tys. dzieci czeka na żłobek. Ratusz zatrudni nianie (05-04-11, 10:00)
- Młoda mama wraca do pracy. Rusza nowy program (16-09-10, 10:00)
- Wesołe przedszkole z Białołęki uratowane (11-06-10, 11:00)
- W Warszawie mało przedszkoli dla niepełnosprawnych dzieci (17-05-10, 10:00)
- Zapisy do przedszkoli na bis. Są wolne miejsca (07-05-10, 11:00)
W poniedziałek maluchy przyszły tylko na kilka godzin, aby zaznajomić się z zaadaptowanymi na potrzeby żłobka pomieszczeniami przy domu dziecka przy ul. Korotyńskiego. Już na schodach witały ich kolorowe balony. - Czekaliśmy na miejsce w żłobku ponad rok - mówi Katarzyna Nawrocka, mama dwuletniej Majki. - Musiałam zrezygnować z pracy, teraz do niej wrócę. Najważniejsze jest jednak to, że córeczka będzie między dziećmi. Widzę już, że będzie tu dla niej raj.
Do pracy będzie też mogła wrócić pani Agnieszka, mama prawie dwuletniego Igora. Jej synek miał pójść do żłobka przed rokiem, ale i dla niego zabrakło miejsca. Teraz, tak jak 25 innych maluchów, będzie miał opiekę w miniżłobku, który jest filią żłobka przy Sanockiej. - To będzie jedna grupa dzieci w wieku ok. dwóch lat - wyjaśnia Hanna Muszyńska, kierowniczka macierzystej placówki.
Miniżłobek na Ochocie jest piątym otwartym w Warszawie w ciągu dwóch lat. - Bardzo się cieszę, bo to nasz autorski pomysł, który podchwytują inne miasta - mówi Bożena Przybyszewska, dyrektor Zespołu Żłobków. - Od 2008 r. przybyło dzięki niemu 150 miejsc.
Mimo to ciągle ich brakuje. Podczas tegorocznej rekrutacji rodzice zgłosili ponad 3 tys. maluchów. Do żłobków dostanie się ok. 1,8 tys. Zajmą miejsca tych dzieci, które pójdą do przedszkola. Reszta trafi na listy rezerwowe i będzie czekać. Miniżłobki, czyli filie regularnych placówek, mają to przyspieszyć. - Ich tworzenie i utrzymanie kosztuje mniej niż otwieranie nowych żłobków - wyjaśnia dyrektor Przybyszewska. - Miniżłobki nie mają własnej kuchni, posiłki przywożone są z macierzystych placówek. Tam jest też cała administracja.
Jeszcze w tym roku mają powstać miniżłobki przy ul. Badowskiej (43 miejsca), Łowickiej (26 miejsc) oraz Brechta (92 miejsca). Tutaj prace długo nie mogły się zacząć z powodu nieporozumień z lokatorami budynku, którzy nie chcieli towarzystwa maluchów. Niedawno jednak urzędnicy doszli do porozumienia z mieszkańcami.
W Warszawie jest prawie 3700 miejsc w żłobkach. W 2005 r. było ich niespełna 2,5 tys. Miniżłobek z placem zabaw przy ul. Korotyńskiego kosztował 650 tys. zł.

Do pracy będzie też mogła wrócić pani Agnieszka, mama prawie dwuletniego Igora. Jej synek miał pójść do żłobka przed rokiem, ale i dla niego zabrakło miejsca. Teraz, tak jak 25 innych maluchów, będzie miał opiekę w miniżłobku, który jest filią żłobka przy Sanockiej. - To będzie jedna grupa dzieci w wieku ok. dwóch lat - wyjaśnia Hanna Muszyńska, kierowniczka macierzystej placówki.
Miniżłobek na Ochocie jest piątym otwartym w Warszawie w ciągu dwóch lat. - Bardzo się cieszę, bo to nasz autorski pomysł, który podchwytują inne miasta - mówi Bożena Przybyszewska, dyrektor Zespołu Żłobków. - Od 2008 r. przybyło dzięki niemu 150 miejsc.
Mimo to ciągle ich brakuje. Podczas tegorocznej rekrutacji rodzice zgłosili ponad 3 tys. maluchów. Do żłobków dostanie się ok. 1,8 tys. Zajmą miejsca tych dzieci, które pójdą do przedszkola. Reszta trafi na listy rezerwowe i będzie czekać. Miniżłobki, czyli filie regularnych placówek, mają to przyspieszyć. - Ich tworzenie i utrzymanie kosztuje mniej niż otwieranie nowych żłobków - wyjaśnia dyrektor Przybyszewska. - Miniżłobki nie mają własnej kuchni, posiłki przywożone są z macierzystych placówek. Tam jest też cała administracja.
Jeszcze w tym roku mają powstać miniżłobki przy ul. Badowskiej (43 miejsca), Łowickiej (26 miejsc) oraz Brechta (92 miejsca). Tutaj prace długo nie mogły się zacząć z powodu nieporozumień z lokatorami budynku, którzy nie chcieli towarzystwa maluchów. Niedawno jednak urzędnicy doszli do porozumienia z mieszkańcami.
W Warszawie jest prawie 3700 miejsc w żłobkach. W 2005 r. było ich niespełna 2,5 tys. Miniżłobek z placem zabaw przy ul. Korotyńskiego kosztował 650 tys. zł.
Przeczytaj także: Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gimnazjum

Oferty pracy w regionie
Najczęściej czytane24 htydzień
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Środa na ulicach Warszawy [23.05.2012]
- Otwarto fragment autostrady do Warszawy. Kiedy reszta?
- Nowy autobus od dziś na ulicach Warszawy [ZDJĘCIA]
- Podwójne zabójstwo na Siekierkach. "Dziwne zdarzenie"
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Zobacz 10 największych hitów sobotniej "Nocy Muzeów"
- "Biurowiec Bieruta" gotowy po remoncie. Zapiera dech!
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Cicha noc na A2
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów


