Hulajnoga jest niebezpieczna. Nie wniesiesz jej do domu kultury

Magdalena Ulejczyk
05.07.2010 aktualizacja: 2010-07-05 13:42
A A A Drukuj
Hulajnoga
"Hulajnoga jest to niebezpieczny przedmiot i do tego niszczy podłogę" - usłyszał w ochockim Domu Kultury "Rakowiec" Mariusz Dubowski - ojciec dziesięcioletniego Michała, który uczęszcza tam na warsztaty plastyczne.
SONDAŻ
Czy powinno się wpuszczać z hulajnogą do domu kultury?

Tak, hulajnoga zajmuje mało miejsca i nikomu to nie zaszkodzi
Nie, hulajnoga jest niebezpieczna i rysuje podłogi
Nie mam zdania na ten temat

Chłopiec sam wybrał zajęcia, jest ich stałym uczestnikiem. Ostatnio musiał jednak nie mógł wziąć w nich udziału. Powód? Nie miał gdzie zostawić hulajnogi, którą przyjechał do ośrodka. Woźny obsługujący szatnię odmówił przechowania pojazdu.

- Syn usłyszał, że hulajnogę może zostawić przed budynkiem, ale też lepiej nie, bo mogą ukraść - opowiada ojciec chłopca. Ponieważ Michałowi nie zaproponowano innego rozwiązania, wrócił do domu. Zbulwersowany ojciec próbował na własną rękę wyjaśnić sytuację. Od osoby pełniącej funkcję zastępcy dyrektora dowiedział się jedynie, że istnieje zarządzenie, w którym wyraźnie zabrania się wprowadzania na teren ośrodka rowerów. Jak relacjonuje, usłyszał, że "nieważne czy hulajnoga czy rower - jest to niebezpieczny przedmiot i do tego niszczy podłogę".

Dobowski jest oburzony brakiem dobrej woli pracowników ośrodka. Oni sami nie chcą komentować tej sytuacji. Dyrektor, z którą próbowaliśmy się skontaktować, jest na urlopie. Żaden inny pracownik domu kultury nie chce oficjalnie wypowiadać się na ten temat. Osoba dyżurująca przy telefonie, która nie chciała podać nazwiska, wyraziła jedynie swoją opinię na temat incydentu: - To są nieodpowiedzialni rodzice. Gdyby ojciec przyszedł do ośrodka z dzieckiem, mógłby zająć się hulajnogą i problemu wcale by nie było.

Przeczytaj także: W Sadyba Best Mall rusza darmowa wypożyczalnia rowerów



Ochota

Podziel się