Gdyby nie szkoła w Warszawie, nigdy by się nie spotkali

Wojciech Karpieszuk
09.07.2010 aktualizacja: 2010-07-08 19:43
A A A Drukuj
Studenci cieszą się z przyjazdu do Warszawy Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta
- Gdyby nie Warszawa, nigdy byśmy się nie spotkali - mówią studenci z całego świata, którzy przyjechali tu na letnie kursy o polskiej gospodarce. Wieczorami poznają miasto i bawią się z rówieśnikami.
Australijczycy, Koreańczycy, Gruzini, Hindusi, Fin - wszyscy spotkali się na Letnim Uniwersytecie Szkoły Głównej Handlowej. Przyjechali do Warszawy uczyć się o polskiej gospodarce, naszej roli w regionie i w Unii Europejskiej. - Czy żałuję, że wakacje zamiast na plaży spędzam w Warszawie? W życiu! - stwierdza bez wahania Charlie z Australii. - Nie wiem wiele o Polsce, to świetna okazja, by to zmienić.

Brendan, też z Australii, żartuje: - Po powrocie będziemy nielicznymi studentami, którzy o Polsce coś wiedzą. Jedliśmy już pierogi, piliśmy wasze piwo. A wieczorem po zajęciach ruszamy na clubbing. Będzie ciężko wstawać na zajęcia, ale damy radę.

Benjamin z Singapuru był akurat na studenckiej wymianie w Australii, kiedy nadarzyła się okazja wyjazdu do Warszawy. - Wiedziałem, że to gdzieś w Europie. I tyle. Ale długo się nie wahałem - opowiada.

Silna reprezentacja przyjechała z Tbilisi w Gruzji. - Tu jest multikulturalne środowisko. Gdyby nie Warszawa, nigdy byśmy się nie spotkali - mówi Gvartsa Lomtatidze z Państwowego Uniwersytetu w Tbilisi.

- Zobaczymy Giełdę Papierów Wartościowych, Kraków, Auschwitz. Ale ten wyjazd to też wymiana myśli, poglądów młodych ludzi z całego świata, niepowtarzalne doświadczenie - dodaje Teona Chikhradze z Kaukaskiej Szkoły Biznesu w Tbilisi. I prosi: - Mógłbyś na kartce zapisać nam nazwy polskich potraw?

Hyun-mok Kim z Korei Południowej: - Moje pierwsze wrażenie z Warszawy było takie: jakie to stare miasto. Ale teraz widzę, że stare miesza się z nowym, komunistyczne bloki ze szklanymi wieżowcami. A Starówka wcale nie jest stara.

To już dziewiąta edycja Letniego Uniwersytetu SGH. Organizuje ją Centrum Rozwoju Edukacji Niestacjonarnej i studencki samorząd. - Nasz cel to internacjonalizacja uczelni. W tym tkwi dziś sukces szkolnictwa wyższego - mówi dr Joanna Żukowska, dyrektor akademicki Letniego Uniwersytetu. - Uczestnicy kursu szybko wyzbywają się stereotypów o Polsce.

Letnią szkołę dla studentów z Rosji zorganizował też Uniwersytet Warszawski. - Zaprosiliśmy studentów z najlepszych rosyjskich uczelni, m.in. z Akademii Dyplomatycznej MSZ, Akademii Finansów przy rządzie Federacji Rosyjskiej. Mają wykłady o współczesnej historii Polski, poznają się z rówieśnikami z Warszawy. Może i my przyczynimy się do poprawy relacji polsko-rosyjskich - mówi Anna Powałka z Katedry Europeistyki, jedna z koordynatorek projektu.

Rosjanie w Warszawie będą do połowy lipca, później na podobną letnią szkołę organizowaną przez UW przyjadą Białorusini.

Przeczytaj także: Policja biła i poniżała cudzoziemców?



Derbowy dzień na Służewcu. Zobacz galerię zdjęć

Podziel się