Warszawskie uczelnie chcą się dopasowywać do rynku pracy

Wojciech Karpieszuk
31.08.2010 aktualizacja: 2010-08-30 21:38
A A A Drukuj
Brama główna Uniwersytetu Warszawskiego Fot. Bartosz Bobkowski / AG
Czy nie będzie już wkuwania na pamięć? Największe i najlepsze warszawskie uczelnie zaczynają sprawdzać, czy oby ich absolwenci uczą się przydatnych rzeczy. Ma to służyć dopasowaniu programów studiów do potrzeb pracodawców
- Po kulturoznawstwie oceniam ryzyko kredytowe. Obok mnie przy biurku w pracy siedzą pedagog, matematyk, chłopak po slawistyce - opowiada absolwent Uniwersytetu Warszawskiego. Studia skończone dwa lata temu, obrona na piątkę. Dziś w banku. - Na początku studia to była pasja, ale po roku pasja minęła. Studia okazały się mało ciekawe. Kierunku nie zmieniałem, bo jakiś dyplom trzeba mieć.

Marcin pięć lat temu skończył elektronikę na Politechnice Warszawskiej. Jest dziennikarzem w czasopiśmie elektronicznym. - Uczelnia nie nadążała za nową technologią - ocenia. - Używaliśmy sprzętu, oprogramowania, którego w biznesie już się nie używało. A później pracodawcy mówią: "Niczego was nie nauczyli'. Na uczelni jest za dużo teorii. A teoria nie jest tak bardzo potrzebna. Bardziej liczy się praktyka. Tego jest za mało.

Czy jesteście spełnieni

Politechnika Warszawska, Uniwersytet Warszawski, Szkoła Główna Handlowa i Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego sprawdzą, co robią ich absolwenci: czy pracują w zawodzie, jak długo szukali pracy, co ze studiów przydaje się im, a co nie? To pierwsze takie analizy na podobną skalę.

- Dzięki temu będziemy wiedzieli, czego brakuje w programie studiów. Ma to służyć ich dostosowywaniu do potrzeb rynku pracy - mówi Zbigniew Wagner, kierownik biura spraw studenckich SGGW. Ta szkoła zapyta absolwentów sprzed dwóch lat. W przyszłości zaprosi też pracodawców, by ocenili, czy są zadowoleni z pracowników - byłych studentów SGGW? A jeżeli nie, to dlaczego? - To się nazywa podejściem probiznesowym - mówi Wagner.

- Chcemy ustalić, na ile kompetencje zdobyte podczas studiów, pomagają wejść w życie zawodowe - stwierdza Barbara Minkiewicz z Ośrodka Rozwoju Studiów Ekonomicznych SGH. Tu proponują trzy ankiety: pierwszą - absolwent wypełnia tuż po obronie, drugą - po sześciu miesiącach. - Będzie można sprawdzić aspiracje, do jakiego pracodawcy trafił, czy były problemy ze znalezieniem pracy? Czy pracuje w zawodzie, czy poniżej swoich kwalifikacji? - tłumaczy Barbara Minkiewicz. Trzecia ankieta będzie skierowana do tych, którzy uczelnię ukończyli trzy, pięć i dziesięć lat temu. - Rynek pracy się zmienia, chcemy na bieżąco śledzić te zmiany - dodaje.

Podobnie mówią na Uniwersytecie Warszawskim. Marta Piasecka, kierowniczka biura karier UW, zastrzega jednak: - W dużej mierze to, czy ktoś sobie po studiach poradzi, zależy od osobowości. Przychodził do nas informatyk, który przez dłuższy czas nie mógł znaleźć pracy. Wykładał się na rozmowie kwalifikacyjnej. Nie był w stanie wydusić z siebie kilku słów.

Ewa Kluczak-Woźniak, doradczyni zawodowa z biura karier PW, potwierdza: - Jest zapotrzebowanie na specjalistów inżynierów, ale nie zawsze nasi absolwenci pracują w zawodzie.

Tu też mówią o dopasowaniu i zweryfikowaniu programów pod kątem potrzeb rynku pracy.

Brakuje analitycznego myślenia

A co na to pracodawcy? - System kształcenia w Polsce to ciągle w dużej mierze mechaniczne przyswajanie wiedzy. Na uczelniach często brakuje analitycznego myślenia, wyciągania wniosków i rozwiązywania problemów - ocenia Anna Herra odpowiedzialna za rekrutację w PricewaterhouseCoopers. Tu o pracę co roku stara się wielu absolwentów SGH i UW.

- Pracuję od 40 lat. I kiedyś, jak ktoś przygotowywał się do pracy w przemyśle, miał więcej praktyki. Ten, kto szykował się do kariery naukowej, miał teorię. To jest aktualne do dziś - stwierdza Ryszard Nowak, dyrektor ds. techniki i technologii w Centrum Naukowo-Produkcyjnym Elektroniki Profesjonalnej "Radwar" SA. Tu o pracę stara się wielu absolwentów PW.

Oboje dobrze oceniają plany uczelni. Anna Herra: - Mam nadzieję, że uda się przekuć badania na realne rozwiązania, by zwiększyć sukces absolwentów na rynku pracy.

SGH już zaczął badania. Pozostałe uczelnie wystartują w najbliższym czasie. Ankiety będą prowadzone elektronicznie.

Podziel się

  • Re: Warszawskie uczelnie chcą się dopasowywać do stoniec 31.08.10, 13:48

    Czy przypadkiem chirurg, ktory zamiast wyciac wyrostek zrobil Ci lobotomie niestudiaowal glownie 'funkcji Excela'. Ja na przyklad excela w ogole nie znam -mam od tego sekretarke. Jak skoncza»

  • potwierdzam: SGH to dno blust 31.08.10, 19:14

    Studiowalem tam 2 lata i zrezygnowalem, przenioslem sie na UW. Potem na doktorat do stanow. Teraz pracuje w finansach i niezle zarabiam. SGH bylo pelne jakichs postkomunistycznych profesorw »

  • Warszawskie uczelnie chcą się dopasowywać do ry... helgvise 31.08.10, 22:16

    "Na uczelni jest za dużo teorii. A teoria nie jest tak bardzo potrzebna.Bardziej liczy się praktyka. Tego jest za mało. "to nie prawda , matematyka moze dac prace kazdemu inznierowi, a »