Najpierw z tornistrem na mszę, dopiero potem do szkoły

Małgorzata Zubik
03.09.2010 aktualizacja: 2010-09-02 22:51
A A A Drukuj
Niektóre szkoły w Polsce długo świętowały rozpoczęcie roku szkolnego - uczniowie wychodzili na msze w czasie zajęć.- Czy strach przed księdzem proboszczem odbiera dyrektorom szkół rozum? - pyta na forum Fot. Krzysztof Miller / AG
Niektóre szkoły jeszcze w środę świętowały rozpoczęcie roku szkolnego - uczniowie wychodzili na msze w czasie zajęć. Dyrektorzy zapewniają, że nie tracili lekcji.
- Czy strach przed księdzem proboszczem odbiera dyrektorom szkół rozum? - pyta na forum "Gazety" rodzic ucznia podstawówki na Gocławiu. - Rozpoczęcie roku szkolnego pani dyrektor rozpoczęła od wstępu, że właściwe rozpoczęcie odbędzie się 2 września w kościele, z hymnem i sztandarami i że dzieci mają stawić się z tornistrami. Nie zapytała, czy na sali są sami katolicy, a ja widziałem sporo obcokrajowców. Nie było hymnu, sztandarów, nawet tradycyjnych występów maluchów, po prostu przedstawiła nauczycieli. Tak wyglądało rozpoczęcie roku szkolnego, na które przybyły rodziny i spodziewały się wydarzenia. Jeśli chcą zobaczyć wydarzenie, to muszą pofatygować się do kościoła. Chodzi o Zespół Szkół Integracyjnych nr 75 przy ul. Bartosika na Gocławiu. W zaproszeniu na uroczystość na stronie internetowej szkoły można przeczytać, że msza dla uczniów gimnazjum została wyznaczona na godzinę ósmą. Dla uczniów podstawówki o godzinę później. A dopiero po mszy zajęcia według planu.

Dlaczego wcześniej dzieci nie mają normalnych lekcji? Dyrektorka szkoły Krystyna Pawlaczyk tłumaczy, że msze są co roku, dla tych dzieci, które mają ochotę w nich uczestniczyć. - Gimnazjum zaczęło lekcje o dziewiątej, a szkoła podstawowa o dziesiątej. Dzieci nie straciły żadnej z lekcji, ponieważ msza nie była zamiast lekcji - zapewnia pani dyrektor. - Jeśli jakiś rodzic chciał przyprowadzić dziecko do szkoły zamiast do kościoła, nie było problemu. Świetlica pracowała od rana. A na mszy było wiele szkół z dzielnicy.

Na wczorajszą mszę "inaugurującą rok szkolny" o godz. 9 zapraszała też Szkoła Podstawowa nr 279 przy ul. Cyrklowej. Nie udało nam się porozmawiać z panią dyrektor. Wiemy jednak, że jeden z rodziców złożył na jej ręce oficjalną skargę dotyczącą mszy.

Władze Pragi-Południa nie chciały wczoraj komentować sytuacji. Wiceprezydent Warszawy Włodzimierz Paszyński, który odpowiada za stołeczną oświatę: - Tak nie powinno być. Będziemy to wyjaśniać. Nie byłoby problemu, gdyby zrobili mszę o siódmej rano, przed zajęciami.

Praga Południe

Podziel się