Liceum ciągle zalewane. Nie ma rynien, niedokończony dach

Małgorzata Zubik
07.09.2010 aktualizacja: 2010-09-06 20:22
A A A Drukuj
Niedokończony remont w X LO Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta
Woda zalewa odnowione przed rokiem korytarze i sale X LO na Mokotowie. Budynek nie ma rynien, niedokończone są elewacja i dach - tak remontuje szkołę firma ze Świętokrzyskiego
SERWISY
Termomodernizacja budynku i gruntowny remont dachu szkoły na rogu Puławskiej i Woronicza zaczęły się w kwietniu. Do 28 sierpnia wykonawca miał czas, by skończyć prace. Choć rok szkolny uczniowie zaczęli w terminie, remont jeszcze potrwa. Nie wiadomo jak długo.

Wioletta Michalik, dyrektor X Liceum Ogólnokształcącego im. Królowej Jadwigi, jest załamana. Pokazuje odnowione przed rokiem korytarze na pierwszym i drugim piętrze - od sufitu po mokrych ścianach idą w dół wielkie zacieki. Farba schodzi płatami. To samo w salach szkolnych. - Trzy z nich musiałam zamknąć, m.in. pracownię informatyczną - słyszymy. - Komputery są odłączone i odstawione od ścian. W szkole uczy się 19 klas, brak trzech sal odczuwamy boleśnie, trzeba organizować zajęcia w czasie ósmej i dziewiątej godziny lekcyjnej.

Najgorzej jest na parterze, na zapleczu. Na podłodze stoi woda kapiąca z sufitu, ściany są tu w opłakanym stanie. - Nie mogę na to patrzeć, niszczeje nowa elewacja - pokazuje Wioletta Michalik. - Ciekną po niej strugi wody, bo budynek jest bez rynien.

Liceum zostało zalane już kilka razy, najpierw w lipcu. Szkody coraz większe, a co gorsza, na placu budowy nie zawsze są pracownicy. Tymczasem jest jeszcze wiele do zrobienia - np. wymiana dachu sali gimnastycznej i przybudówki, w której mieści się szkolna scena. Tam też dociera woda.

- Po raz pierwszy mamy taką sytuację, że wykonawca zrobił część termomodernizacji budynku, a później nie dotrzymał warunków podpisanej przez siebie umowy i nie wywiązał się ze składanych obietnic - mówi rzecznik Mokotowa Jacek Dzierżanowski. - Deklarują, że wszystkie prace budowlane skończą do 30 września.

W szkole nikt w to nie wierzy, bo firma składała już deklaracje, z których się nie wywiązywała. - Jej szef mówił, że rynny "już" jadą, a to było w połowie sierpnia - dowiadujemy się.

Jacek Dzierżanowski przekonuje jednak, że na razie dzielnica nie będzie rozwiązywać umowy z wykonawcą remontu. - Zgodnie z zapisami umowy będzie musiał z własnej kieszeni pokryć wszelkie szkody powstałe z jego winy przy realizacji robót - zapewnia rzecznik.

Za każdy dzień zwłoki dzielnica naliczy ok. 4 tys. zł kary. W umowie przewidziano też kary za odstąpienie wykonawcy od umowy.

Firma Usługi Budowlano-Remontowe Rogowski z siedzibą w Oleśnicy w województwie świętokrzyskim dzielnicowi urzędnicy wybrali w przetargu. Koszt remontu to prawie 800 tys. zł.

Podziel się

  • Liceum ciągle zalewane. Nie ma rynien, niedokoń... agenttomek007 07.09.10, 10:10

    Trzeba pokryć papą. Papa w Polsce już wiele problemów rozwiązała, rozwiąże i ten.Tak samo trzeba pokryć papą Centrum Chopinowskie i stadion Lecha w Poznaniu. Bo też przeciekają.»