Oferty pracy w regionie
Do przedszkola tylko z gotówką. Zapomnij o przelewie
08.09.2010
aktualizacja: 2010-09-07 21:07
Mąka Sojka Architekci
Kolejka spieszących do pracy rodziców i jedna pani za biurkiem, która przyjmuje od nich gotówkę - to obrazek z części miejskich przedszkoli. Nie wszystkie dyrektorki dają się przekonać do płacenia za przedszkole przelewem.
ZOBACZ TAKŻE
- Opłaty za przedszkole: "Od czego jest wydział edukacji?" (10-09-10, 11:00)
- Przekręt w przedszkolu. Złota Rybka nabierała rodziców (06-09-10, 09:00)
- Konflikt przedszkolaków z sąsiadami o bezpieczeństwo (13-10-10, 10:00)
- Najlepszy żłobek w mieście. Tu dzieci nurkują w kulkach (13-09-10, 15:54)
- Przy słynnym liceum powstanie też podstawówka (09-09-10, 11:00)
- Pierwszy dzwonek dla maluchów - szkoła czy przedszkole? (01-09-10, 10:00)
- Wyrzucają śmieci przy przedszkolu. Z przyzwyczajenia? (19-08-10, 16:26)
- Spotkanie u rzecznika - przedszkolaki mówią: obciach (26-06-10, 10:00)
- Jest jakimś absurdem, że w XXI wieku nie można zapłacić przelewem bankowym, tylko należy przynieść pieniądze do przedszkola - denerwuje się tata kilkulatka z Przedszkola nr 300 na Mokotowie. Można w nim płacić tylko przez trzy godziny w dwa dni w miesiącu. - Żeby było śmieszniej, nie można dowiedzieć się telefonicznie, kiedy należy wnieść opłatę i w jakiej wysokości - opisuje matka przedszkolaka. - Pani dyrektor nie udziela takich informacji telefonicznie, nie są też umieszczane na stronie internetowej, bo nie wiadomo, kto dzwoni i pyta czy też czyta. Może to złodziej, a ona nie będzie informować złodziei, w jakich dniach będzie dysponować tak gigantycznymi pieniędzmi.
Rodzic dziecka z Przedszkola nr 344 (również na Mokotowie) opowiada: - Żeby zapłacić za przedszkole, musiałem odstać w kolejce 40 minut. - Można płacić od siódmej rano w wyznaczone dni, ale wiadomo, że najwięcej rodziców przywozi dzieci między ósmą a dziewiątą i wtedy jest największy tłok. Przelewem byłoby przecież o wiele prościej. Płacę rachunki przez internet w takie dni i o takich porach, kiedy mi odpowiada.
Dyrektorka Przedszkola nr 300 przy ul. Portofino (nie chce publikacji nazwiska) tłumaczy, że płacenie przelewem wcale nie jest takie proste, jak sobie rodzice wyobrażają. - I tak trzeba przyjść i osobiście sprawdzić, ile wynosi należność za posiłki. Są odpisy za dni nieobecności i trzeba to wyliczyć, a czasem rodzicowi wytłumaczyć. To samo z zajęciami dodatkowymi. A nawet jeśli rodzic zapłaciłby przelewem, to potem musiałby jeszcze pokazać w przedszkolu dowód wpłaty. Zresztą zrobienie przelewu też zajmuje trochę czasu, na dodatek na inne konto trzeba wnosić opłatę stałą, a na inne opłatę za wyżywienie - wylicza problemy.
A dlaczego informacja o terminach przyjmowania opłat nie może być podana na stronie internetowej ani przez telefon? - Ze względu na bezpieczeństwo - słyszymy. - Informacja jest wywieszona w kąciku z informacjami dla rodziców i to powinno wystarczyć. A na stronę internetową może wejść każdy.
Takich problemów nie ma w przedszkolu Leśne Skrzaty. - Rodzice mogą płacić przelewem, numery kont są na stronie internetowej - mówi dyrektorka Dorota Karczewska. - Większość płaci na miejscu gotówką albo kartą. O kwoty można zapytać telefonicznie.
- Przelew to świetne rozwiązanie, nie trzeba stać w kolejce w wyznaczone dni miesiąca - opowiada mama przedszkolaka ze Śródmieścia. - U nas w przedszkolu rodzice zgodzili się, żeby wywieszać listę nazwisk, a przy nich kwoty należne za wyżywienie. Żadne dowody wpłat nie były potrzebne, bo dyrekcja miała wgląd w konto i mogła sprawdzić, kto zapłacił, a kto się spóźnił.
Czy ratusz może wpłynąć na placówki, które nadal wolą gotówkę? - Każde warszawskie przedszkole prowadzone przez miasto powinno stworzyć rodzicom możliwość uiszczania opłat zarówno w przedszkolu, jak i przelewem - wyjaśnia Marcin Litwinowicz, naczelnik wydziału finansów i infrastruktury miejskiego biura edukacji. - Jeśli któreś z tych przedszkoli nie spełnia tego warunku, rodzice powinni zawiadomić wydział oświaty w dzielnicy albo nasze biuro.
Rodzic dziecka z Przedszkola nr 344 (również na Mokotowie) opowiada: - Żeby zapłacić za przedszkole, musiałem odstać w kolejce 40 minut. - Można płacić od siódmej rano w wyznaczone dni, ale wiadomo, że najwięcej rodziców przywozi dzieci między ósmą a dziewiątą i wtedy jest największy tłok. Przelewem byłoby przecież o wiele prościej. Płacę rachunki przez internet w takie dni i o takich porach, kiedy mi odpowiada.
Dyrektorka Przedszkola nr 300 przy ul. Portofino (nie chce publikacji nazwiska) tłumaczy, że płacenie przelewem wcale nie jest takie proste, jak sobie rodzice wyobrażają. - I tak trzeba przyjść i osobiście sprawdzić, ile wynosi należność za posiłki. Są odpisy za dni nieobecności i trzeba to wyliczyć, a czasem rodzicowi wytłumaczyć. To samo z zajęciami dodatkowymi. A nawet jeśli rodzic zapłaciłby przelewem, to potem musiałby jeszcze pokazać w przedszkolu dowód wpłaty. Zresztą zrobienie przelewu też zajmuje trochę czasu, na dodatek na inne konto trzeba wnosić opłatę stałą, a na inne opłatę za wyżywienie - wylicza problemy.
A dlaczego informacja o terminach przyjmowania opłat nie może być podana na stronie internetowej ani przez telefon? - Ze względu na bezpieczeństwo - słyszymy. - Informacja jest wywieszona w kąciku z informacjami dla rodziców i to powinno wystarczyć. A na stronę internetową może wejść każdy.
Takich problemów nie ma w przedszkolu Leśne Skrzaty. - Rodzice mogą płacić przelewem, numery kont są na stronie internetowej - mówi dyrektorka Dorota Karczewska. - Większość płaci na miejscu gotówką albo kartą. O kwoty można zapytać telefonicznie.
- Przelew to świetne rozwiązanie, nie trzeba stać w kolejce w wyznaczone dni miesiąca - opowiada mama przedszkolaka ze Śródmieścia. - U nas w przedszkolu rodzice zgodzili się, żeby wywieszać listę nazwisk, a przy nich kwoty należne za wyżywienie. Żadne dowody wpłat nie były potrzebne, bo dyrekcja miała wgląd w konto i mogła sprawdzić, kto zapłacił, a kto się spóźnił.
Czy ratusz może wpłynąć na placówki, które nadal wolą gotówkę? - Każde warszawskie przedszkole prowadzone przez miasto powinno stworzyć rodzicom możliwość uiszczania opłat zarówno w przedszkolu, jak i przelewem - wyjaśnia Marcin Litwinowicz, naczelnik wydziału finansów i infrastruktury miejskiego biura edukacji. - Jeśli któreś z tych przedszkoli nie spełnia tego warunku, rodzice powinni zawiadomić wydział oświaty w dzielnicy albo nasze biuro.
Oferty pracy w regionie
Najczęściej czytane24 htydzień
- Zrównał z ziemią cenną willę. Teraz ma ją odbudować
- Koszary, fabryka, willa i piramida. Wyburzone w 2011
- Nowy outlet na Białołęce. Największy w Warszawie
- Walentynkowy wtorek w Warszawie [NA ZYWO]
- O męża najłatwiej w Rembertowie. O dziecko w Wilanowie
- Walentynki w Warszawie w restauracjach i klubach. Dla par i singli
- Tutaj wyjdziesz z metra. Dokładne lokalizacje [ZDJĘCIA]
- "Tu kupisz papierosy, które szkodzą zdrowiu"
- Koszary, fabryka, willa i piramida. Wyburzone w 2011
- Drewniane perły architektury - zobacz je, zanim spłoną
- Zrównał z ziemią cenną willę. Teraz ma ją odbudować
- Ryanair o lotnisku Chopina: "Shocking!" Wszystko źle
- Nowe tanie loty z Modlina. Osiem kierunków od 99 zł
- Walentynki w Warszawie: Jak spędzić Dzień Zakochanych?



