Zamek Królewski powstał z gruzów. Niezwykłe zdjęcia
02.02.2012
aktualizacja: 2012-02-02 17:22
Patrzymy, jak walą się mury Zamku, a posadzka pod naszymi nogami zdaje się uciekać i kołysać. Czujemy się niepewnie, słysząc huk rozsypujących się ścian.
ZOBACZ TAKŻE
- Urodziny po indiańsku? Możliwe przy Zamku Królewskim (25-04-12, 20:00)
- Zamek Królewski w nowych barwach. Zobacz wizualizacje (11-04-12, 19:00)
- Zobacz najstarsze zdjęcia Warszawy: sprzed 150 lat (04-03-12, 11:00)
- Imponujący gmach z XIX wieku. Inspirowany Wenecją (29-01-12, 11:00)
- Kamienica słynna z trzech powodów: nocował tu Witkacy (22-01-12, 09:00)
W piwnicach Zamku Królewskiego powstała stała ekspozycja poświęcona zniszczeniu i rekonstrukcji tej jednej z najważniejszych budowli w Polsce. Zajmuje trzy sale, w których przez lata obrastały kurzem mało porywające eksponaty. Zamiast nudnych gablot i plansz mamy teraz filmy, ekrany dotykowe i starannie przemyślaną scenografię autorstwa Żanety Govenlock i Violetty Damięckiej. - Multimedialną ekspozycją chcieliśmy dotrzeć do ludzi młodych i turystów, którzy odwiedzają Warszawę - mówi Bożena Radzio, kuratorka wystawy i współautorka scenografii.
Na Zamku Królewskim to prawdziwa rewolucja. Ekspozycja przypomina nieco aranżację poświęconą dziejom dawnej stolicy Polski pod rynkiem krakowskim. Już samo wejście przykuwa uwagę. Za szklanymi drzwiami migocze ekran z wciąż burzonym i odradzającym się Zamkiem Królewskim.
Z Bożeną Radzio i Żanetą Govenlock stajemy pośrodku pierwszej z sal. Jedynym eksponatem jest kamień węgielny spod saskiej elewacji Zamku. Z ciemności niczym z podziemi wydobywa go silny strumień światła. - Proszę zwrócić uwagę na napis z 1744 r. Jest nie po łacinie, ale po polsku - zwraca uwagę Bożena Radzio. Na trzech połączonych ze sobą ekranach przelewają się stylizowane fale Wisły, po chwili rozpoczyna się projekcja siedmiominutowego filmu o dziejach Zamku od jego początków do końca lata 1939 r.
- Mamy tu trzy ekrany. Na każdym jest obraz z innego rzutnika, ale tworzą jeden film. Ekrany otaczają w półkole widza, tak by wciągnąć go do środka - wyjaśnia Żaneta Govenlock. W rezultacie zdaje się on sam wkraczać w obraz - jak w kinie 3D. Z kolei na ekranie dotykowym możemy wędrować po dziejach Zamku, otwierając kolejne karty.
Następna sala wciąga nas w najtragiczniejszy okres w dziejach budowli. To tu widz otoczony ekranami staje na kratownicy zawieszonej na sprężynach. - Chodziło o to, by ludzie czuli się pewnie - tłumaczy Żaneta Govenlock. Obrazowi dokumentującemu zniszczenie Zamku towarzyszy huk wybuchów oraz komentarz. - Scenom niszczenia Zamku przez Niemców przeciwstawiliśmy te z prób jego ratowania podejmowanych przez muzealników, konserwatorów i architektów - słyszę od Bożeny Radzio.
Dochodzimy do trzeciej z sal. Poświęcona jest odbudowie Zamku prowadzonej od początku lat 70., po dojściu do władzy Edwarda Gierka. W kabinach odnajdujemy ekrany z gadającymi głowami, zasłużonymi postaciami związanymi z dziejami odbudowy. Dorośli na ekranach dotykowych mogą bawić się w odtwarzanie kolejnych etapów odbudowy, oglądać archiwalne fotografie, a dzieci - same założyć hełm na wieży Zygmuntowskiej.
Eksponatem, który budzi najwięcej emocji, jest dość toporna skarbona podarowana w 1974 r. przez Spółdzielnię Pracy Mechaników SMS - ta sama, która stała na placu Zamkowym przez wiele lat i do której ludzie wrzucali datki na odbudowę.
Wstęp na wystawę jest wolny.
Panoramiczny spacer po zrekonstruowanych wnętrzach zamku
Na Zamku Królewskim to prawdziwa rewolucja. Ekspozycja przypomina nieco aranżację poświęconą dziejom dawnej stolicy Polski pod rynkiem krakowskim. Już samo wejście przykuwa uwagę. Za szklanymi drzwiami migocze ekran z wciąż burzonym i odradzającym się Zamkiem Królewskim.
Z Bożeną Radzio i Żanetą Govenlock stajemy pośrodku pierwszej z sal. Jedynym eksponatem jest kamień węgielny spod saskiej elewacji Zamku. Z ciemności niczym z podziemi wydobywa go silny strumień światła. - Proszę zwrócić uwagę na napis z 1744 r. Jest nie po łacinie, ale po polsku - zwraca uwagę Bożena Radzio. Na trzech połączonych ze sobą ekranach przelewają się stylizowane fale Wisły, po chwili rozpoczyna się projekcja siedmiominutowego filmu o dziejach Zamku od jego początków do końca lata 1939 r.
- Mamy tu trzy ekrany. Na każdym jest obraz z innego rzutnika, ale tworzą jeden film. Ekrany otaczają w półkole widza, tak by wciągnąć go do środka - wyjaśnia Żaneta Govenlock. W rezultacie zdaje się on sam wkraczać w obraz - jak w kinie 3D. Z kolei na ekranie dotykowym możemy wędrować po dziejach Zamku, otwierając kolejne karty.
Następna sala wciąga nas w najtragiczniejszy okres w dziejach budowli. To tu widz otoczony ekranami staje na kratownicy zawieszonej na sprężynach. - Chodziło o to, by ludzie czuli się pewnie - tłumaczy Żaneta Govenlock. Obrazowi dokumentującemu zniszczenie Zamku towarzyszy huk wybuchów oraz komentarz. - Scenom niszczenia Zamku przez Niemców przeciwstawiliśmy te z prób jego ratowania podejmowanych przez muzealników, konserwatorów i architektów - słyszę od Bożeny Radzio.
Dochodzimy do trzeciej z sal. Poświęcona jest odbudowie Zamku prowadzonej od początku lat 70., po dojściu do władzy Edwarda Gierka. W kabinach odnajdujemy ekrany z gadającymi głowami, zasłużonymi postaciami związanymi z dziejami odbudowy. Dorośli na ekranach dotykowych mogą bawić się w odtwarzanie kolejnych etapów odbudowy, oglądać archiwalne fotografie, a dzieci - same założyć hełm na wieży Zygmuntowskiej.
Eksponatem, który budzi najwięcej emocji, jest dość toporna skarbona podarowana w 1974 r. przez Spółdzielnię Pracy Mechaników SMS - ta sama, która stała na placu Zamkowym przez wiele lat i do której ludzie wrzucali datki na odbudowę.
Wstęp na wystawę jest wolny.
Panoramiczny spacer po zrekonstruowanych wnętrzach zamku
-
Zamek Królewski powstał z gruzów. Niezwykłe zdj...
stenrw
02.02.12, 15:17
Czy można też zobaczyć ostatnią stronę okładki szkolnego zeszytu z ceną: "Cena 1 zł + 50 gr na SFOS"?(Wyjaśnienie dla autora artykułu SFOS=Społeczny Fundusz Odbudowy Stolicy = "dobrowolna" »
-
I pomyślcie że Niemcy za to nie zapłacili
pikkollo
02.02.12, 15:41
jak również nie zapłacili Polsce reparacji wojennych»
-
Zamek Królewski powstał z gruzów. Niezwykłe zdj...
sawa56
03.02.12, 21:23
Gdyby wtedy rządziła Po to nie tylko by go nie odbudowano, a wrecz udaremniono jakiekolwiek wspomnienia z nim związane stawiając w jego miejscu blokowiec, palmę czy inna fontannę, najlepiej»
Najczęściej czytane24 htydzień
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Środa na ulicach Warszawy [23.05.2012]
- Otwarto fragment autostrady do Warszawy. Kiedy reszta?
- Nowy autobus od dziś na ulicach Warszawy [ZDJĘCIA]
- Podwójne zabójstwo na Siekierkach. "Dziwne zdarzenie"
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Zobacz 10 największych hitów sobotniej "Nocy Muzeów"
- "Biurowiec Bieruta" gotowy po remoncie. Zapiera dech!
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Cicha noc na A2
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów








