Wieża z getta w remoncie
23.06.2009
aktualizacja: 2009-06-22 21:55
Fot. Albert Zawada / AG
Gdy ją wzniesiono, była najwyższą wieżą w Warszawie. Pół wieku później stała się symbolem wojennych losów miasta. Wyglądała jak maszt okrętu płynącego po morzu gruzów zburzonego getta. A po wojnie przestraszyli się jej komuniści.
ZOBACZ TAKŻE
- Niemiecki krytyk o wielokropku w getcie (24-11-09, 11:00)
- Odnawiają mur getta żydowskiego na Woli (26-09-09, 15:00)
- Inwestor rozebrał halę na Koszykach (04-07-09, 12:00)
- Niech w końcu o Godzinie W zawyją Syreny (02-07-09, 10:00)
- Areszt NKWD w rejestrze zabytków (26-06-09, 09:00)
- Gdy płonęło getto warszawiacy się śmiali? (24-04-09, 13:00)
- Tańczyli pod pomnikiem Bohaterów Getta (20-04-09, 10:06)
- Tutaj był mur getta (19-11-08, 15:49)
Wieżę kościoła św. Augustyna przy ul. Nowolipki otoczyły właśnie rusztowania i ochronne siatki. Remont jej ceglanych elewacji, stolarki okiennej i elementów metalowych pochłonie ponad milion złotych. Znaczną część kosztów - 730 tys. zł, pokryje miejska dotacja. Resztę wyłoży parafia. Ksiądz proboszcz Walenty Królak apeluje do wiernych o wsparcie finansowe tego wielkiego przedsięwzięcia.
- Największym problemem jest stan elementów ceglanych, które mogą odrywać się od wieży. Stwarzają poważne zagrożenie dla osób znajdujących się na dole - mówi Ewa Nekanda-Trepka, stołeczny konserwator zabytków. - Dlatego sama konserwacja ceglanego muru będzie kosztowała ponad pół miliona złotych.
Blisko 70-metrowa wieża w końcu XIX w. nie miała sobie równych w Warszawie. Ówczesna prasa porównywała ją do dzwonnicy na pl. Świętego Marka w Wenecji. Wyrasta z boku fasady neoromańskiego kościoła św. Augustyna wzniesionego w latach 1891-96 według projektu Edwarda Cichockiego i Józefa Hussa. Pierwszą działkę pod budowę świątyni podarował urzędnik Józef Mikulicki, ale główną fundatorką kościoła była hrabina Aleksandra Potocka, wdowa po Auguście Potockim, o czym informuje wmurowana nad wejściem kamienna tablica.
W czasie II wojny światowej świątynia znalazła się w obrębie getta. Niemcy wypędzili z niej księży, by w nawach urządzić skład zarekwirowanych Żydom mebli, a następnie stajnię dla wojskowych koni. W piwnicach zaś ulokowali lazaret. Jak się okazało, dla kościoła było to najlepszą ochroną. Po likwidacji getta całą okoliczną zabudowę okupanci zamienili w morze gruzów, a świątynia z wysoką wieżą stała nadal. Szczęśliwie, choć nie bez szwanku, przetrwała Powstanie Warszawskie. Pożar strawił jej dach, mniejszą wieżę (sygnaturkę), organy i wszystkie drzwi zewnętrzne. Główna wieża przetrzymała uderzenie pocisku artyleryjskiego. Po wojnie kościół szybko naprawiono. Już w 1947 r. zaczęto w nim odprawiać nabożeństwa. Zdjęcia samotnej budowli na pustej przestrzeni po zburzonym mieście reprodukowano w setkach książek i czasopism.
W latach 50. o świątyni stało się głośno z powodu cudu. Wówczas to na kościelnej wieży warszawiacy dostrzegli Matkę Boską. Chcąc zapobiec zgromadzeniom, komunistyczne władze nakazały w 1959 r. zamalowanie czarną farbą pozłacanej kuli na szczycie dzwonnicy. Farbę usunięto dopiero w 1995 r.
Remont wieży ma potrwać do końca tego roku.
- Największym problemem jest stan elementów ceglanych, które mogą odrywać się od wieży. Stwarzają poważne zagrożenie dla osób znajdujących się na dole - mówi Ewa Nekanda-Trepka, stołeczny konserwator zabytków. - Dlatego sama konserwacja ceglanego muru będzie kosztowała ponad pół miliona złotych.
Blisko 70-metrowa wieża w końcu XIX w. nie miała sobie równych w Warszawie. Ówczesna prasa porównywała ją do dzwonnicy na pl. Świętego Marka w Wenecji. Wyrasta z boku fasady neoromańskiego kościoła św. Augustyna wzniesionego w latach 1891-96 według projektu Edwarda Cichockiego i Józefa Hussa. Pierwszą działkę pod budowę świątyni podarował urzędnik Józef Mikulicki, ale główną fundatorką kościoła była hrabina Aleksandra Potocka, wdowa po Auguście Potockim, o czym informuje wmurowana nad wejściem kamienna tablica.
W czasie II wojny światowej świątynia znalazła się w obrębie getta. Niemcy wypędzili z niej księży, by w nawach urządzić skład zarekwirowanych Żydom mebli, a następnie stajnię dla wojskowych koni. W piwnicach zaś ulokowali lazaret. Jak się okazało, dla kościoła było to najlepszą ochroną. Po likwidacji getta całą okoliczną zabudowę okupanci zamienili w morze gruzów, a świątynia z wysoką wieżą stała nadal. Szczęśliwie, choć nie bez szwanku, przetrwała Powstanie Warszawskie. Pożar strawił jej dach, mniejszą wieżę (sygnaturkę), organy i wszystkie drzwi zewnętrzne. Główna wieża przetrzymała uderzenie pocisku artyleryjskiego. Po wojnie kościół szybko naprawiono. Już w 1947 r. zaczęto w nim odprawiać nabożeństwa. Zdjęcia samotnej budowli na pustej przestrzeni po zburzonym mieście reprodukowano w setkach książek i czasopism.
W latach 50. o świątyni stało się głośno z powodu cudu. Wówczas to na kościelnej wieży warszawiacy dostrzegli Matkę Boską. Chcąc zapobiec zgromadzeniom, komunistyczne władze nakazały w 1959 r. zamalowanie czarną farbą pozłacanej kuli na szczycie dzwonnicy. Farbę usunięto dopiero w 1995 r.
Remont wieży ma potrwać do końca tego roku.
Spacery po nieodbudowanej Warszawie z Jerzym S. Majewskim
-
Re: Wieża z getta w remoncie
mr_kagan
23.06.09, 18:22
Przeciez tego zamalowania domagal sie owczesny proboszcz tej parafii, bo przeciez dobrze on wiedzial, ze takie cuda sie nie zdarzaja. Matka Boska palcem nie kiwnela w latach okupacji w »
Najczęściej czytane24 htydzień
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Jak jeździć w czasie Euro? Szczegóły zmian w ruchu
- Auto za ponad milion rozbite w kolizji na Mokotowie
- Zamkną oddział ginekologiczny. Co zrobi 500 pacjentek?
- Zalegasz z czynszem? Trzy miesiące i pozew o eksmisję
- Czwartek na ulicach Warszawy [NA ŻYWO]
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]


