Areszt NKWD w rejestrze zabytków
26.06.2009
aktualizacja: 2009-06-26 09:14
Fot. Wojciech Surdziel / AG
Piwnice willi Jasny Dom we Włochach, w których po wojnie przetrzymywano żołnierzy polskiego podziemia, stały się zabytkiem. Wojewódzka konserwator Barbara Jezierska wpisała je właśnie do rejestru.
ZOBACZ TAKŻE
- Niech w końcu o Godzinie W zawyją Syreny (02-07-09, 10:00)
- W fabryce na Grochowie i polskich więzieniach (26-06-09, 14:00)
- Wieża z getta w remoncie (23-06-09, 16:00)
- Nowogrodzka 40. Luksus belle époque (19-06-09, 16:00)
- Robiłem to co dziadek, ale nie zbierałem broni (19-06-09, 15:00)
- Biblioteka dziennikarzy uratowana (19-06-09, 07:00)
Pod ścisłą ochroną znalazły się poszczególne pomieszczenia piwniczne wraz z napisami wykonanymi przez więźniów i drzwiami do cel.
- To historyczne miejsce. W tych piwnicach byli przetrzymywani członkowie Armii Krajowej. Prawdopodobnie krótko przebywał tutaj gen. Emil Fieldorf "Nil". Również rotmistrz Witold Pilecki i Bolesław Piasecki - mówi wojewódzka konserwator zabytków Barbara Jezierska.
Jasny Dom przy ul. Świerszcza 2 jest modernistyczną willą z 1934 r. Po wkroczeniu Rosjan wyrzucono z niego mieszkańców. Budynek stał się siedzibą i aresztem NKWD. Korzystały z niego również sowiecki kontrwywiad wojskowy Smiersz i Główny Zarząd Informacji WP. Urzędował tutaj osławiony generał NKWD Iwan Sierow, a jego podwładni przesłuchiwali aresztowanych. Potem w willi ulokowała się Rejonowa Komenda Uzupełnień Wojska Polskiego, a następnie - po przejęciu domu przez miasto - lokatorzy komunalni. Spadkobiercy przedwojennych właścicieli odzyskali budynek w 1992 r. Wtedy też wyszła na jaw ponura przeszłość tego miejsca. W piwnicach właściciele odkryli napisy na ścianach i drzwiach. O znalezisku powiadomili Instytut Pamięci Narodowej. Okazało się, że dziesięć z jedenastu pomieszczeń piwnicznych służyło zaraz po wojnie jako zbiorowe cele. Pod schodami zaś znajdował się karcer. Zachowane napisy są wydrapane lub wykonane ołówkiem kopiowym. Zawierają hasła i dramatyczne wezwania (np. "Bóg, Honor, Ojczyzna", "Boże wyratuj"), nazwiska ("Bolesław Piasecki - tu siedział"), daty ("Amnestia 5.9.45"), kalendarze cyfrowe lub kreskowe, adresy i piktogramy. W datach przeważają lata 1945-46. Pamiątką po areszcie są również wycięte w drzwiach judasze i prostokątne otwory służące zapewne do podawania posiłków więźniom.
- Inskrypcje wydrapane na cegłach zachowały się dość dobrze, ale już te wykonane na tynku są bardzo zniszczone. Mamy ich pełną dokumentację. Do dziś nie zostały zabezpieczone. Wpis do rejestru daje podstawę do sfinansowania przez miasto konserwacji tych cennych pamiątek - mówi Barbara Jezierska.
W marcu 2006 r. na ścianie Jasnego Domu uroczyście odsłonięto pamiątkową tablicę ku czci więzionych w willi.
- To historyczne miejsce. W tych piwnicach byli przetrzymywani członkowie Armii Krajowej. Prawdopodobnie krótko przebywał tutaj gen. Emil Fieldorf "Nil". Również rotmistrz Witold Pilecki i Bolesław Piasecki - mówi wojewódzka konserwator zabytków Barbara Jezierska.
Jasny Dom przy ul. Świerszcza 2 jest modernistyczną willą z 1934 r. Po wkroczeniu Rosjan wyrzucono z niego mieszkańców. Budynek stał się siedzibą i aresztem NKWD. Korzystały z niego również sowiecki kontrwywiad wojskowy Smiersz i Główny Zarząd Informacji WP. Urzędował tutaj osławiony generał NKWD Iwan Sierow, a jego podwładni przesłuchiwali aresztowanych. Potem w willi ulokowała się Rejonowa Komenda Uzupełnień Wojska Polskiego, a następnie - po przejęciu domu przez miasto - lokatorzy komunalni. Spadkobiercy przedwojennych właścicieli odzyskali budynek w 1992 r. Wtedy też wyszła na jaw ponura przeszłość tego miejsca. W piwnicach właściciele odkryli napisy na ścianach i drzwiach. O znalezisku powiadomili Instytut Pamięci Narodowej. Okazało się, że dziesięć z jedenastu pomieszczeń piwnicznych służyło zaraz po wojnie jako zbiorowe cele. Pod schodami zaś znajdował się karcer. Zachowane napisy są wydrapane lub wykonane ołówkiem kopiowym. Zawierają hasła i dramatyczne wezwania (np. "Bóg, Honor, Ojczyzna", "Boże wyratuj"), nazwiska ("Bolesław Piasecki - tu siedział"), daty ("Amnestia 5.9.45"), kalendarze cyfrowe lub kreskowe, adresy i piktogramy. W datach przeważają lata 1945-46. Pamiątką po areszcie są również wycięte w drzwiach judasze i prostokątne otwory służące zapewne do podawania posiłków więźniom.
- Inskrypcje wydrapane na cegłach zachowały się dość dobrze, ale już te wykonane na tynku są bardzo zniszczone. Mamy ich pełną dokumentację. Do dziś nie zostały zabezpieczone. Wpis do rejestru daje podstawę do sfinansowania przez miasto konserwacji tych cennych pamiątek - mówi Barbara Jezierska.
W marcu 2006 r. na ścianie Jasnego Domu uroczyście odsłonięto pamiątkową tablicę ku czci więzionych w willi.
Przeczytaj także: Warszawa będzie miała swoje muzeum terroru
Najczęściej czytane24 htydzień
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Jak jeździć w czasie Euro? Szczegóły zmian w ruchu
- Auto za ponad milion rozbite w kolizji na Mokotowie
- Zamkną oddział ginekologiczny. Co zrobi 500 pacjentek?
- Zalegasz z czynszem? Trzy miesiące i pozew o eksmisję
- Czwartek na ulicach Warszawy [NA ŻYWO]
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]


