Cmentarne hieny w powstańczej kwaterze
07.07.2009
aktualizacja: 2009-07-06 22:42
Fot. Albert Zawada / AG
Wstrząsająca kradzież na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach. Złodzieje zrabowali mosiężne krzyże z grobów żołnierzy Batalionu AK "Kiliński" wsławionego zdobyciem Prudentialu, Poczty Głównej i PAST-y.
Kwatera "Kilińskiego" znajduje się w głębi cmentarza, w pobliżu pomnika Gloria Victis. Pochowano tu żołnierzy batalionu, którzy zginęli w Powstaniu Warszawskim. Na zbiorowych mogiłach stoją nagrobki z mosiężnymi krzyżami, których ramiona wsparte są na kamiennych płytach z nazwiskami poległych. Do tej pory groby "Kilińskiego" nie padały łupem złodziei. Zniknięcie krzyży dostrzeżono w sobotę. Z 19 brakowało dziewięciu.
- Zauważył to kolega Bohdan Bargielski z zarządu naszego środowiska, którego zadaniem jest opieka nad kwaterą - mówi Barbara Scheiner, przewodnicząca Środowiska Batalionu "Kiliński" w Światowym Związku Żołnierzy AK.
Batalion AK "Kiliński" należy do najsłynniejszych formacji Powstania Warszawskiego. Jego żołnierze walczyli w północnym Śródmieściu, na Woli i Starówce, ale też na Żoliborzu i Czerniakowie. Już 1 sierpnia 1944 r. zdobyli najwyższy wówczas w mieście wieżowiec Prudentialu (dzisiejszy hotel Warszawa przy pl. Powstańców Warszawy). Na szczycie drapacza chmur załopotała wtedy biało-czerwona flaga. Następnego dnia batalion zajął broniony przez Niemców budynek Poczty Głównej, a 20 sierpnia - po ciężkich bojach - gmach PAST-y przy ul. Zielnej. W tamtym czasie "Kiliński" liczył blisko 2 tys. żołnierzy. W Powstaniu poległo ich 478. Na Cmentarzu Wojskowym pochowano szczątki 102.
- Wysprzątaliśmy już kwaterę na 1 sierpnia, posadziliśmy nowe rośliny, a tu taki wstrząs - mówi Barbara Scheiner. - Ktoś zbezcześcił groby, zabrał krzyże.
O rabunku kombatanci powiadomili zarząd cmentarza. Ten wezwał policję, która jeszcze w sobotę dokonała oględzin miejsca i wszczęła dochodzenie. Do wczoraj nie zatrzymała sprawców. Za to z kwatery "Kilińskiego" zniknęły kolejne trzy krzyże, a dwa następne są oderwane od tablic.
- Jestem wstrząśnięty. To, co się stało, jest dowodem najwyższego rozpasania - komentuje Tadeusz Filipkowski ze Światowego Związku Żołnierzy AK i pyta: - Jak ten cmentarz jest pilnowany?
- Możemy tylko ubolewać. Takie sytuacje na cmentarzu nieczęsto się zdarzają. Trzeba jednak mieć świadomość, że metalowe elementy nagrobków zawsze są narażone na kradzież. Jakiś czas temu z grobu Kazimierza Górskiego zniknęła piłka - przypomina głośną historię Krystyna Zielińska, zastępczyni kierownika Cmentarza Wojskowego.
Nekropolia ma powierzchnię 26 ha. Teren otoczony jest wysokim ogrodzeniem i - jak słyszymy od Krystyny Zielińskiej - strzeżony przez "dwa całodobowe posterunki ochrony".
- Ale złodziej też ochronę obserwuje. Obszar jest bardzo duży, zadrzewiony, a w nocy nieoświetlony. Mamy kryzys, więc latarnie prędko nie staną. W tej chwili nie sposób lepiej monitorować cmentarza - twierdzi pani kierownik.
My na wojskowych Powązkach byliśmy wczoraj wieczorem i nie spotkaliśmy ani jednego ochroniarza.
- Nasz kolega zamiast strażników widział kręcących się wśród grobów lumpów. Wyglądali, jakby tam spali - mówi Barbara Scheiner. Apeluje o wprowadzenie na cmentarzu nocnych patroli.
Kombatanci nie mają wątpliwości: przyczyną zła jest fatalna działalność skupów złomu. - Ktoś przecież odkupuje od złodziei zrabowane elementy - mówi Tadeusz Filipkowski.
- Zauważył to kolega Bohdan Bargielski z zarządu naszego środowiska, którego zadaniem jest opieka nad kwaterą - mówi Barbara Scheiner, przewodnicząca Środowiska Batalionu "Kiliński" w Światowym Związku Żołnierzy AK.
Batalion AK "Kiliński" należy do najsłynniejszych formacji Powstania Warszawskiego. Jego żołnierze walczyli w północnym Śródmieściu, na Woli i Starówce, ale też na Żoliborzu i Czerniakowie. Już 1 sierpnia 1944 r. zdobyli najwyższy wówczas w mieście wieżowiec Prudentialu (dzisiejszy hotel Warszawa przy pl. Powstańców Warszawy). Na szczycie drapacza chmur załopotała wtedy biało-czerwona flaga. Następnego dnia batalion zajął broniony przez Niemców budynek Poczty Głównej, a 20 sierpnia - po ciężkich bojach - gmach PAST-y przy ul. Zielnej. W tamtym czasie "Kiliński" liczył blisko 2 tys. żołnierzy. W Powstaniu poległo ich 478. Na Cmentarzu Wojskowym pochowano szczątki 102.
- Wysprzątaliśmy już kwaterę na 1 sierpnia, posadziliśmy nowe rośliny, a tu taki wstrząs - mówi Barbara Scheiner. - Ktoś zbezcześcił groby, zabrał krzyże.
O rabunku kombatanci powiadomili zarząd cmentarza. Ten wezwał policję, która jeszcze w sobotę dokonała oględzin miejsca i wszczęła dochodzenie. Do wczoraj nie zatrzymała sprawców. Za to z kwatery "Kilińskiego" zniknęły kolejne trzy krzyże, a dwa następne są oderwane od tablic.
- Jestem wstrząśnięty. To, co się stało, jest dowodem najwyższego rozpasania - komentuje Tadeusz Filipkowski ze Światowego Związku Żołnierzy AK i pyta: - Jak ten cmentarz jest pilnowany?
- Możemy tylko ubolewać. Takie sytuacje na cmentarzu nieczęsto się zdarzają. Trzeba jednak mieć świadomość, że metalowe elementy nagrobków zawsze są narażone na kradzież. Jakiś czas temu z grobu Kazimierza Górskiego zniknęła piłka - przypomina głośną historię Krystyna Zielińska, zastępczyni kierownika Cmentarza Wojskowego.
Nekropolia ma powierzchnię 26 ha. Teren otoczony jest wysokim ogrodzeniem i - jak słyszymy od Krystyny Zielińskiej - strzeżony przez "dwa całodobowe posterunki ochrony".
- Ale złodziej też ochronę obserwuje. Obszar jest bardzo duży, zadrzewiony, a w nocy nieoświetlony. Mamy kryzys, więc latarnie prędko nie staną. W tej chwili nie sposób lepiej monitorować cmentarza - twierdzi pani kierownik.
My na wojskowych Powązkach byliśmy wczoraj wieczorem i nie spotkaliśmy ani jednego ochroniarza.
- Nasz kolega zamiast strażników widział kręcących się wśród grobów lumpów. Wyglądali, jakby tam spali - mówi Barbara Scheiner. Apeluje o wprowadzenie na cmentarzu nocnych patroli.
Kombatanci nie mają wątpliwości: przyczyną zła jest fatalna działalność skupów złomu. - Ktoś przecież odkupuje od złodziei zrabowane elementy - mówi Tadeusz Filipkowski.
Przeczytaj także: Jakie będą obchody rocznicy wybuchu Powstania
-
Mlodzi, wykształceni, z wielkiego miasta
nick.crestone
07.07.09, 16:00
potrzebowali na piwo, a jako nowocześni europejczycy wiedzieli, ze te takie tam krzyże, powstania itd. to zawracanie głowy dla moherów.»
-
Ktoś skupuje miedziane kable PKP, aluminiowe wiaty
mt7
07.07.09, 17:31
autobusowe.To się nazywa paserstwo, ale szeroko pojęty wymiar sprawiedliwości jest - nie wiedzieć czemu - akurat w tym przypadku bezsilny. Skupy złomu to mało ciekawy przedmiot walki »
-
Cmentarne hieny w powstańczej kwaterze
andrutt
07.07.09, 23:57
Kradzież z cmentarza jest rzeczą obrzydliwą ale dla złoczyńców intratną, gdyż prawie nigdy nie udaje się schwytać i przykładnie tzn. surowo ukarać sprawców. Niezależnie od odpowiedzialności »
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


