Pop-kultura wzięła się za Powstanie Warszawskie
22.08.2009
aktualizacja: 2009-08-21 20:43
Źródło: www.ksppolonia.pl (fot. Marcin Chiliński)
To nieszczęście, że kultura popularna wzięła się za Powstanie Warszawskie - zżymał się Tomasz Łubieński. - Trzeba się z tym pogodzić. Temat przejęli młodzi ludzie - mówił Krzysztof Varga. W Kawiarni Artystycznej "Przystanek Ochota" pisarze spierali się o zawłaszczenie Powstania przez kulturę masową
ZOBACZ TAKŻE
- Praga też walczyła w Powstaniu Warszawskim (07-08-09, 14:00)
- Chcesz zagrać w filmie o Warszawie? Przyjdź do muzeum (16-03-11, 19:45)
- Rocznica Powstania Warszawskiego świętem? (10-09-09, 22:31)
- Nasza wojna na czołówkach gazet całego świata (28-08-09, 11:00)
- Dzwonek na lekcje wraz z syreną alarmową. (25-08-09, 18:22)
- Nowy, intymny mural w Muzeum Powstania (11-08-09, 00:00)
- Kaczyński: Powstanie zasłużyło na swój mit (02-08-09, 10:10)
SERWISY
Dramatyczne wydarzenia Powstania Warszawskiego od kilku lat są tematem komiksów i murali, ulicznych inscenizacji walk i gier terenowych. O dzielnych chłopcach z barykady śpiewają młodzieżowe zespoły. Każda rocznica Godziny W przynosi dziesiątki tego typu inicjatyw, którym często patronuje Muzeum Powstania Warszawskiego. Świeże pomysły z początku cieszyły - były alternatywą dla nudnych akademii. Z czasem jednak zaczęły budzić wątpliwości. "Czy współczesna kultura masowa nie oddala nas od refleksji o krwawym powstańczym zrywie? Czy komiks jest najlepszą formą przekazywania wiedzy o Powstaniu? Czy musimy być rozdarci między skrajnymi wizjami - gloryfikacją masakry powstańczej a próbami wpasowania jej w ramy gatunku science fiction?" - na te pytania mieli w czwartkowy wieczór odpowiedzieć dwaj zaproszeni na spotkanie pisarze: Tomasz Łubieński, autor szkiców o Powstaniu "Ani triumf, ani zgon...", i Krzysztof Varga, dziennikarz "Gazety Wyborczej".
- Największym nieszczęściem są inscenizacje walk powstańczych. Mój kolega jako dziecko widział uliczną egzekucję i nie miał z tego powodu żadnej traumy. Przeżył szok dopiero niedawno, kiedy zobaczył rekonstrukcję walk. Te inscenizacje idą w kierunku harcersko-podchodowym albo martyrologiczno-sadystycznym - mówił Tomasz Łubieński. Nie oszczędził też komiksów. - Ilość idiotyzmów i grafomanii jest w nich niesamowita.
Krzysztof Varga zwrócił uwagę, że rekonstrukcje walk nie są specyfiką Warszawy, a nawet Polski. W wielu krajach jest teraz na nie moda.
- Organizuje się je pod Grunwaldem, pod Ossowem, pod Grochowem. Pojechałem do Normandii i na plaży Omaha też widziałem ubranych w mundury facetów odgrywających desant - mówił Krzysztof Varga. - Mam ambiwalentny stosunek do inscenizacji i komiksów. Ale byłem zniesmaczony, gdy przeczytałem w "Gazecie Stołecznej" o rekonstrukcji rozstrzelania oficerów w Katyniu.
Tomasz Łubieński cały czas ostro krytykował "zgłupienie" motywów Powstania przez kulturę masową: - Zniszczone miasto, 200 tysięcy ofiar, a w komiksach i inscenizacjach pokazuje się same sukcesy. To jest zakłamywanie historii.
Krzysztof Varga oponował: - Pytanie "Bić się czy nie bić?" nikogo już nie interesuje. Powstały rzeczy kapitalne, np. płyta zespołu Lao Che. Komiksy też mogą być wybitne. Ja nie dzielę kultury na kulturę i popkulturę.
Przyznał jednak, że po 1989 r. nikt nie napisał wielkiej powieści ani nie nakręcił wielkiego filmu o Powstaniu Warszawskim. Na spotkanie specjalnie założył koszulkę z wizerunkiem Zbigniewa Cybulskiego z filmu "Popiół i diament" Andrzeja Wajdy.
- Był konkurs na scenariusz, ale nic z tego nie wyszło. Polski Instytut Sztuki Filmowej woli dawać pieniądze na komedie romantyczne - podsumował.
- Największym nieszczęściem są inscenizacje walk powstańczych. Mój kolega jako dziecko widział uliczną egzekucję i nie miał z tego powodu żadnej traumy. Przeżył szok dopiero niedawno, kiedy zobaczył rekonstrukcję walk. Te inscenizacje idą w kierunku harcersko-podchodowym albo martyrologiczno-sadystycznym - mówił Tomasz Łubieński. Nie oszczędził też komiksów. - Ilość idiotyzmów i grafomanii jest w nich niesamowita.
Krzysztof Varga zwrócił uwagę, że rekonstrukcje walk nie są specyfiką Warszawy, a nawet Polski. W wielu krajach jest teraz na nie moda.
- Organizuje się je pod Grunwaldem, pod Ossowem, pod Grochowem. Pojechałem do Normandii i na plaży Omaha też widziałem ubranych w mundury facetów odgrywających desant - mówił Krzysztof Varga. - Mam ambiwalentny stosunek do inscenizacji i komiksów. Ale byłem zniesmaczony, gdy przeczytałem w "Gazecie Stołecznej" o rekonstrukcji rozstrzelania oficerów w Katyniu.
Tomasz Łubieński cały czas ostro krytykował "zgłupienie" motywów Powstania przez kulturę masową: - Zniszczone miasto, 200 tysięcy ofiar, a w komiksach i inscenizacjach pokazuje się same sukcesy. To jest zakłamywanie historii.
Krzysztof Varga oponował: - Pytanie "Bić się czy nie bić?" nikogo już nie interesuje. Powstały rzeczy kapitalne, np. płyta zespołu Lao Che. Komiksy też mogą być wybitne. Ja nie dzielę kultury na kulturę i popkulturę.
Przyznał jednak, że po 1989 r. nikt nie napisał wielkiej powieści ani nie nakręcił wielkiego filmu o Powstaniu Warszawskim. Na spotkanie specjalnie założył koszulkę z wizerunkiem Zbigniewa Cybulskiego z filmu "Popiół i diament" Andrzeja Wajdy.
- Był konkurs na scenariusz, ale nic z tego nie wyszło. Polski Instytut Sztuki Filmowej woli dawać pieniądze na komedie romantyczne - podsumował.
Przeczytaj także: Muzeum Powstania Warszawskiego ma pięć lat
-
Pop-kultura wzięła się za Powstanie Warszawskie
opisanie
22.08.09, 23:34
Czy mogę poprosić o wskazanie gdzie odbyła się rekonstrukcja rozstrzelaniaoficerów polskich w Katyniu, o której jeden z dyskutujących przeczytał wGazecie Wyborczej? Bo jeśli chodziło mu o »
-
Re: Pop-kultura wzięła się za Powstanie Warszawsk
pfg
23.08.09, 18:11
Nieszczęście? Wręcz przeciwnie, rewelacja - to bowiem świadczy o tym, że Powstanie jeszcze kogoś obchodzi, że jest dla kogoś ważne, że nie jest jedynie kolejnym nudnym tematem szkolnej »
Najczęściej czytane24 htydzień
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Jak jeździć w czasie Euro? Szczegóły zmian w ruchu
- Auto za ponad milion rozbite w kolizji na Mokotowie
- Zamkną oddział ginekologiczny. Co zrobi 500 pacjentek?
- Zalegasz z czynszem? Trzy miesiące i pozew o eksmisję
- Czwartek na ulicach Warszawy [NA ŻYWO]
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]


