Zabytkowe balustrady na wiadukcie uratowane
03.09.2009
aktualizacja: 2009-09-02 21:51
Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta
Na remontowany wiadukt ul. Powązkowskiej wróciły secesyjne balustrady. Stanęły w nowym miejscu - między jezdniami. Wcześniej omal nie trafiły na złom. Ocalały dzięki obrońcom zabytków i stołecznemu konserwatorowi.
ZOBACZ TAKŻE
- Konserwują zabytkowe ogrodzenie przy Mickiewiczu (03-11-09, 11:00)
- Wiemy kto zbuduje wiadukty na Żoliborzu (12-10-09, 17:02)
- Nowe Miasto zostało zabytkiem (02-10-09, 02:00)
- Gigantyczny smok oszpeci pl. Defilad? (15-09-09, 09:00)
- Barbakan już wyremontowany. Co z nim robić? (08-09-09, 14:59)
- Niezwykłe materiały filmowe sprzed wojny na DVD (08-09-09, 10:00)
- Chcą zniszczyć pamiątkę z czasów wojny (08-09-09, 09:00)
- W hołdzie 12 milionom ofiar totalitaryzmu (02-09-09, 10:00)
- Lekcji na pl. Piłsudskiego nikt nie przerwał (02-09-09, 07:00)
- Ta urokliwa, przedwojenna winda (02-09-09, 06:00)
- Bohaterowie zdjęć sprzed 70 lat (01-09-09, 07:00)
SERWISY
Wykute z żelaza ozdobne kraty z motywem liry są wyjątkowej urody. Do złudzenia przypominają balustrady wiaduktu i mostu Poniatowskiego. Ta sama secesyjna forma, ten sam kunszt wykonania. W pozbawionej detali Warszawie to dziś unikat. Przed wojną ciągnęły się wzdłuż całej kładki wiaduktu ul. Powązkowskiej. Przerzucony nad linią kolejową pomost został jednak zniszczony przez Niemców i do naszych czasów z balustrad przetrwały tylko fragmenty: osiem przęseł po bokach wjazdów na kładkę. Ale i one miały zostać wywiezione na złom. W projekcie obecnego remontu wiaduktu nie było ich. Drogowcy stwierdzili, że nie spełniają współczesnych norm bezpieczeństwa i trzeba je zastąpić standardowymi barierami z rur i blachy. Z secesyjnych krat miał zostać tylko niewielki kawałek i jako eksponat trafić do muzeum.
Sukces obrońców zabytków i konserwatorów
Gdy ponad rok temu napisaliśmy o tym w "Gazecie", o balustrady upomnieli się obrońcy zabytków i varsavianiści. W ratowanie przedwojennej pamiątki włączyło się też Biuro Stołecznego Konserwatora Zabytków, choć wcześniej nie oponowało przeciw jej usunięciu. Na wniosek tego urzędu jeszcze w zeszłym roku wojewódzki konserwator wpisał balustrady do swojego rejestru. Kraty zdemontowano i poddano renowacji. Dawną świetność przywróciła im firma Polskie Pracownie Konserwacji Zabytków. Przęsła zostały oczyszczone, wyprostowane, uzupełnione i pokryte zabezpieczającą warstwą cynku. Tymczasem w ich miejscu, po bokach remontowanego wiaduktu, drogowcy założyli już nowe bariery.
- To trudna sytuacja. Gotowy był projekt remontu wiaduktu, wybrany wykonawca, prace już trwały. Wstawianie stylowych balustrad między współczesne bariery i ekrany dałoby bardzo zły efekt. Długo się zastanawialiśmy, gdzie je umieścić, żeby to miało sens - mówi Agnieszka Kasprzak-Miler z Biura Stołecznego Konserwatora Zabytków.
Z widokiem na kawałek starej Warszawy
W końcu znaleziono optymalne miejsce: na wysepce między jezdniami wiaduktu. Najpierw ustawiono tu słupki w formie czopków, odtworzone według dawnego wzoru, następnie zawieszono na nich osiem secesyjnych przęseł. Teraz są w jednej linii, dając wyobrażenie tego, jak balustrada wygląda przed wojną.
- Chcieliśmy stworzyć coś ciekawego, przyjemnego do oglądania. Na wiadukcie mają powstać przystanki autobusowe. Czekające na nich osoby będą mogły popatrzeć na kawałek starej Warszawy - mówi Agnieszka Kasprzak-Miler.
Powrót zabytku na Powązkowską umożliwiło podpisanie przez miasto (Zarząd Miejskich Inwestycji Drogowych) aneksu do umowy z wykonawcą remontu wiaduktu - firmą Skanska. Społecznicy przyjmują to z uznaniem.
- Nowe miejsce jest do przyjęcia. W poprzednim te przęsła wyglądałyby dziś głupio - ocenia Janusz Grzeszek, twórca strony internetowej www.zabytki.pl. - Dobrze by było, żeby przyszłości miasto zawczasu myślało o ochronie cennych elementów i nie robiło tego w ostatniej chwili.
Sukces obrońców zabytków i konserwatorów
Gdy ponad rok temu napisaliśmy o tym w "Gazecie", o balustrady upomnieli się obrońcy zabytków i varsavianiści. W ratowanie przedwojennej pamiątki włączyło się też Biuro Stołecznego Konserwatora Zabytków, choć wcześniej nie oponowało przeciw jej usunięciu. Na wniosek tego urzędu jeszcze w zeszłym roku wojewódzki konserwator wpisał balustrady do swojego rejestru. Kraty zdemontowano i poddano renowacji. Dawną świetność przywróciła im firma Polskie Pracownie Konserwacji Zabytków. Przęsła zostały oczyszczone, wyprostowane, uzupełnione i pokryte zabezpieczającą warstwą cynku. Tymczasem w ich miejscu, po bokach remontowanego wiaduktu, drogowcy założyli już nowe bariery.
- To trudna sytuacja. Gotowy był projekt remontu wiaduktu, wybrany wykonawca, prace już trwały. Wstawianie stylowych balustrad między współczesne bariery i ekrany dałoby bardzo zły efekt. Długo się zastanawialiśmy, gdzie je umieścić, żeby to miało sens - mówi Agnieszka Kasprzak-Miler z Biura Stołecznego Konserwatora Zabytków.
Z widokiem na kawałek starej Warszawy
W końcu znaleziono optymalne miejsce: na wysepce między jezdniami wiaduktu. Najpierw ustawiono tu słupki w formie czopków, odtworzone według dawnego wzoru, następnie zawieszono na nich osiem secesyjnych przęseł. Teraz są w jednej linii, dając wyobrażenie tego, jak balustrada wygląda przed wojną.
- Chcieliśmy stworzyć coś ciekawego, przyjemnego do oglądania. Na wiadukcie mają powstać przystanki autobusowe. Czekające na nich osoby będą mogły popatrzeć na kawałek starej Warszawy - mówi Agnieszka Kasprzak-Miler.
Powrót zabytku na Powązkowską umożliwiło podpisanie przez miasto (Zarząd Miejskich Inwestycji Drogowych) aneksu do umowy z wykonawcą remontu wiaduktu - firmą Skanska. Społecznicy przyjmują to z uznaniem.
- Nowe miejsce jest do przyjęcia. W poprzednim te przęsła wyglądałyby dziś głupio - ocenia Janusz Grzeszek, twórca strony internetowej www.zabytki.pl. - Dobrze by było, żeby przyszłości miasto zawczasu myślało o ochronie cennych elementów i nie robiło tego w ostatniej chwili.
Przeczytaj także: Blokowisko za Żelazną Bramą zamiast miasta
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


