Dokumentują Stare Powązki
03.09.2009
aktualizacja: 2009-09-03 20:47
Fot. Jerzy Gumowski / AG
Tak szczegółowej dokumentacji nie ma żaden cmentarz w Polsce, a może i na świecie. Nagrobek po nagrobku inwentaryzowane są warszawskie Stare Powązki. To zadanie stołeczny konserwator zabytków powierzył osobom niepełnosprawnym.
ZOBACZ TAKŻE
- Katastrofa na Powązkach. Zniszczony mur i 70 grobów (19-03-12, 06:00)
- Barbakan już wyremontowany. Co z nim robić? (08-09-09, 14:59)
- Chcą zniszczyć pamiątkę z czasów wojny (08-09-09, 09:00)
- Drzewa znikają z cmentarza przy Wałbrzyskiej (02-09-09, 06:00)
- Koty grasują na Cmentarzu Wolskim (28-07-09, 09:00)
- Cmentarne hieny w powstańczej kwaterze (07-07-09, 11:00)
- Echo Moskwy: Zbezczeszczono cmentarz w Warszawie. Policja: wcale nie (09-05-09, 18:00)
Stare Powązki to prawdziwe miasto umarłych. Zajmują obszar 43 ha podzielony na ponad 350 kwater, w których stoi około 60 tys. nagrobków i kaplic. Od założenia cmentarza w 1790 r. do dziś pochowano tu ponad 2,5 mln osób, w tym wielu znanych i zasłużonych Polaków. Stawiane na ich grobach pomniki są często dziełami sztuki najwyższej klasy. Nic więc dziwnego, że Cmentarz Powązkowski uznawany jest za jedną z najcenniejszych polskich nekropolii. Do tej pory nie był jednak zinwentaryzowany. Cały jego teren wpisany jest do rejestru zabytków, ale co rusz giną cenne detale, znikają też stare pomniki, a w ich miejscu pojawiają się nowe z błyszczącego granitu.
- Nie wiemy dokładnie, ile jest nagrobków. Liczba 60 tys. jest tylko orientacyjna. Nie mamy także pełnej informacji o pochowanych tu osobach. Księgi cmentarne spłonęły podczas wojny - tłumaczy stołeczny konserwator zabytków Ewa Nekanda-Trepka.
Tę sytuację ma zmienić pierwsza w historii szczegółowa dokumentacja cmentarza. Wykonuje ją Biuro Stołecznego Konserwatora Zabytków.
- To praca na lata i wymaga zaangażowania wielu osób. Za namową radnego Warszawy Andrzeja Golimonta zdecydowaliśmy się zatrudnić do tego grupę niepełnosprawnych - mówi Ewa Nekanda-Trepka.
Odpowiednie osoby udało się znaleźć za pośrednictwem urzędu pracy. Z 45 kandydatów wybrano sześcioro. Wszyscy mają wyższe wykształcenie. Przeszli krótkie przeszkolenie, na którym uczono odróżniać rodzaje kamienia, odczytywać inskrypcje i robić pomiary nagrobków. Dostali laptopy i telefony komórkowe z aparatami fotograficznymi dużej rozdzielczości. Ich kupno w 80 proc. sfinansowało Warszawskie Centrum Pomocy Rodzinie. Tak przygotowana grupa na początku sierpnia rozpoczęła pracę - dwie osoby w biurze, cztery na cmentarzu. W ciągu miesiąca udało im się zinwentaryzować cztery kwatery w najstarszej części Powązek.
- Fotografujemy, mierzymy i opisujemy po kolei każdy nagrobek. I stary, i nowy. Określamy stan zachowania i materiał, z którego go wykonano. Nie jest to skomplikowane - twierdzi pracujący na cmentarzu Robert Lambryczak, z wykształcenia historyk, który przez pół roku szukał zatrudnienia.
- Największy problem mamy z odczytaniem niewyraźnych inskrypcji na zniszczonych pomnikach z piaskowca i wapienia - zdradza nam Dagmara Białek, absolwentka archeologii, ponad rok bez pracy. Niebawem dołączą do nich trzy kolejne osoby.
Koszty zatrudnienia ponoszą po połowie miasto i urząd pracy. W budżecie stolicy przeznaczono w tym roku na ten cel ok. 100 tys. zł. Grupa będzie pracować do końca grudnia. A co potem?
- Akcję zamierzamy kontynuować w następnych latach. Wystąpiliśmy już o fundusze unijne na jej finansowanie. Chcemy też objąć nią inne zabytkowe cmentarze w stolicy - odpowiada Ewa Nekanda-Trepka.
Zebrany materiał posłuży do stworzenia elektronicznej bazy danych wszystkich obiektów znajdujących się na cmentarzu. Będą mogli z niej korzystać konserwatorzy, historycy sztuki, varsavianiści, a w dalszej perspektywie również mieszkańcy Warszawy poszukujący konkretnych grobów.
- Nie wiemy dokładnie, ile jest nagrobków. Liczba 60 tys. jest tylko orientacyjna. Nie mamy także pełnej informacji o pochowanych tu osobach. Księgi cmentarne spłonęły podczas wojny - tłumaczy stołeczny konserwator zabytków Ewa Nekanda-Trepka.
Tę sytuację ma zmienić pierwsza w historii szczegółowa dokumentacja cmentarza. Wykonuje ją Biuro Stołecznego Konserwatora Zabytków.
- To praca na lata i wymaga zaangażowania wielu osób. Za namową radnego Warszawy Andrzeja Golimonta zdecydowaliśmy się zatrudnić do tego grupę niepełnosprawnych - mówi Ewa Nekanda-Trepka.
Odpowiednie osoby udało się znaleźć za pośrednictwem urzędu pracy. Z 45 kandydatów wybrano sześcioro. Wszyscy mają wyższe wykształcenie. Przeszli krótkie przeszkolenie, na którym uczono odróżniać rodzaje kamienia, odczytywać inskrypcje i robić pomiary nagrobków. Dostali laptopy i telefony komórkowe z aparatami fotograficznymi dużej rozdzielczości. Ich kupno w 80 proc. sfinansowało Warszawskie Centrum Pomocy Rodzinie. Tak przygotowana grupa na początku sierpnia rozpoczęła pracę - dwie osoby w biurze, cztery na cmentarzu. W ciągu miesiąca udało im się zinwentaryzować cztery kwatery w najstarszej części Powązek.
- Fotografujemy, mierzymy i opisujemy po kolei każdy nagrobek. I stary, i nowy. Określamy stan zachowania i materiał, z którego go wykonano. Nie jest to skomplikowane - twierdzi pracujący na cmentarzu Robert Lambryczak, z wykształcenia historyk, który przez pół roku szukał zatrudnienia.
- Największy problem mamy z odczytaniem niewyraźnych inskrypcji na zniszczonych pomnikach z piaskowca i wapienia - zdradza nam Dagmara Białek, absolwentka archeologii, ponad rok bez pracy. Niebawem dołączą do nich trzy kolejne osoby.
Koszty zatrudnienia ponoszą po połowie miasto i urząd pracy. W budżecie stolicy przeznaczono w tym roku na ten cel ok. 100 tys. zł. Grupa będzie pracować do końca grudnia. A co potem?
- Akcję zamierzamy kontynuować w następnych latach. Wystąpiliśmy już o fundusze unijne na jej finansowanie. Chcemy też objąć nią inne zabytkowe cmentarze w stolicy - odpowiada Ewa Nekanda-Trepka.
Zebrany materiał posłuży do stworzenia elektronicznej bazy danych wszystkich obiektów znajdujących się na cmentarzu. Będą mogli z niej korzystać konserwatorzy, historycy sztuki, varsavianiści, a w dalszej perspektywie również mieszkańcy Warszawy poszukujący konkretnych grobów.
Przeczytaj także: Powązki wojskowe pod lepszą ochroną
Najczęściej czytane24 htydzień
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Jak jeździć w czasie Euro? Szczegóły zmian w ruchu
- Auto za ponad milion rozbite w kolizji na Mokotowie
- Zamkną oddział ginekologiczny. Co zrobi 500 pacjentek?
- Zalegasz z czynszem? Trzy miesiące i pozew o eksmisję
- Czwartek na ulicach Warszawy [NA ŻYWO]
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]


