Zupełnie nowy Grand Hotel

Jerzy S. Majewski
16.09.2009 aktualizacja: 2009-09-16 17:07
A A A Drukuj
Grand Hotel po wieloletnim remoncie Fot. Wojciech Surdziel / Agencja Gazeta
Kilka lat trwał remont hotelu Mercure Grand Warszawa przy Kruczej. Właśnie się zakończył, a wnętrze zdobi chyba najdłuższe w Polsce malowidło ze sztafetą biegnących sportowców.
SERWISY
- Sportowa tematyka w wystroju naszego hotelu nie jest dziełem przypadku. Kiedyś mieściła się u nas siedziba Polskiego Związku Olimpijskiego, a na ostatnim piętrze mieliśmy nawet kawiarnię Olimp - przypomina dyrektor hotelu Ewa Bluhm. Także teraz w odnowionym Grandzie mieszkają sportowcy.

- W poniedziałek zatrzymała się u nas złota reprezentacja Polski w siatkówce. To nasi stali goście. Nocowali w naszym hotelu także przed wyjazdem na mistrzostwa Europy w Izmirze - cieszy się pani dyrektor.

Remont hotelu rozpoczął się kilka lat temu, jeszcze pod marką Orbisu. Potem na jakiś czas Grand Hotel został zamknięty, a pierwsze pokoje już w sieci hoteli Mercure otwarto w maju 2008 r.

- W środku gruntownie przekształciliśmy wnętrza pokoi. Po przebudowie z 416 stworzono 299 pokoi, całość zaś zaprojektował Olivier Gibault projektujący na całym świecie hotele dla sieci Accor. To do niej należy marka Mercure - mówi Agnieszka Badyna z Mercure Grand Warszawa.

Socrealizm przełamany

Zaglądamy do pokoi. Są klimatyzowane, ujmują lekkim, francuskim designem, ale największe wrażenie wywierają kabiny prysznicowe oddzielone od pokoi jedynie przezroczystą szybą. Idealna sceneria dla zakochanych par.

Ogół warszawiaków bardziej zainteresują jednak wnętrza wspólne. Ciekawie prezentuje się restauracja - gdzie filary schowane są za czymś w rodzaju kanelowanych kolumn udrapowanych z materiału i podświetlanych od środka.

Hol hotelu, do niedawna płytki i szeroki, teraz został całkowicie przeorientowany. Jest wąski i głęboki. Zdaje się ciągnąć w nieskończoność w głąb budynku. To tu na ścianie znalazło się malowidło ze sztafetą. W jego stylistyce wyczuwa się aluzję do socrealizmu, adekwatną do odnowionych kilka lat temu kamiennych elewacji budynku z lat 1954-57. Jest to jednak socrealizm przełamany. Tak samo jak architektura i pierwotny wystrój hotelu.

Odwilżowa estetyka

Przypomnijmy, że budynek zaprojektowany został jeszcze przed polskim październikiem 1956 r. - jako hotel dla delegacji przybywających z całej Polski do ministerstw. Budowa ciągnęła się latami i hotel otwarto już w dobie odwilży. Symbolem nowej, odwilżowej estetyki był m.in. rozfalowany, żelbetowy daszek nad wejściem (cienki jak kartka papieru z żebrami z neonowych rurek) oraz niezwykłe wnętrza. Hol ozdobiła wówczas śmiała dekoracja kojarząca się z odciskiem monstrualnego oscypka. Oscypek nie bardzo pasował i w końcu gdzieś przepadł, tak samo zresztą jak efektowne meble z lobby. Kosmiczne fotele na metalowych nóżkach, nerkowate stoliki a la kompozycje katalońskiego abstrakcjonisty Joana Miró. Wszystko jednak przebijał wystrój kawiarni Olimp na XI piętrze. Tam w 1957 r., po latach siermiężnego socrealizmu, był wielki świat. Grała muzyka, z sufitu zwisały kolorowe lampki przypominające czapeczki krasnoludków, ściany zdawały się falować, a przez ogromne okna można było podziwiać panoramę Warszawy.

Mimo zakończenia remontu hotelu ostatnie piętro z Olimpem wciąż jest zamknięte. - Planujemy urządzenie tam sali konferencyjnej - mówi Agnieszka Badyna, rozwiewa jednak nadzieje na przywrócenie niezwykłego wystroju tego wnętrza. Szkoda, bo z niezwykłych wnętrz powstałych na fali odwilży '56 r. w Warszawie nie ocalało prawie nic.

Przeczytaj także: Hotel na Okęciu niczym niewidzialny samolot



Podziel się

  • Re: Zupełnie nowy Grand Hotel rydzyk_fizyk 16.09.09, 10:23

    Najważniejsze by oznaczyć terytorium na różowo-fioletowo.»

  • Zupełnie nowy Grand Hotel adam_nowy 16.09.09, 14:34

    i tak nic nie pobije Hotelu Le Regina tiny.pl/hq74r- dla tych ktorym nigdy dane nie bedzie przekroczyc progow tego miejscaprzygotowano wirtualne zwiedzanie»