Wstrząsająca wystawa: od nazistów do komunistów

tu
14.10.2009 aktualizacja: 2009-10-13 23:22
A A A Drukuj
Wystawa Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta
W czasie gdy w rządzonym przez Stalina ZSRR skazywano na śmierć setki tysięcy ludzi, a w hitlerowskich Niemczech płonęły książki i synagogi, na bramie Politechniki Lwowskiej polscy nacjonaliści rozwiesili transparent: "Dzień bez Żydów. Żądamy urzędowego getta".
O dwóch zbrodniczych systemach i ich wpływie na losy Polski opowiada multimedialna wystawa "Oblicza totalitaryzmu". Przygotował ją Ośrodek Karta, a prezentuje Dom Spotkań z Historią przy ul. Karowej 20. Jest to nowa wersja ekspozycji pokazywanej już podczas inauguracji DSH w 2005 r. Podzielona na 18 rozdziałów przedstawia dramatyczne dzieje Europy Środkowo-Wschodniej od końca I wojny światowej i rewolucji bolszewickiej w Rosji do upadku komunizmu w 1989 r.

Organizatorzy wystawy zgromadzili dokumenty, przemówienia, listy i relacje, zdjęcia i plakaty propagandowe, a także nagrania filmowe i dźwiękowe. Wypowiedzi przywódców zestawili ze słowami zwykłych ludzi. Świadectwa ofiar zderzyli z raportami katów.

W rozdziale o rewolucji bolszewickiej oglądamy m.in. zdemolowany Pałac Zimowy i czerwonoarmistów z transparentem: "Kto nie z nami, ten przeciwko nam". Przeciwko był z pewnością autor antybolszewickiego plakatu, na którym Lew Trocki jako olbrzymi czerwony potwór wyłania się znad muru Kremla otoczonego stosami szkieletów. W części o wojnie polsko-bolszewickiej 1920 r. widzimy ludność Warszawy idącą budować okopy. Następne rozdziały opowiadają o Rosji pod rządami Lenina i Stalina. Lata międzywojenne zaczęły się tam wielkim głodem, a zakończyły wielkim terrorem z publicznymi procesami "wrogów ludu". Każdy obwód Kraju Rad dostał limit egzekucji, który musiał wykonać. Z 1,7 mln osób wtedy aresztowanych rozstrzelano blisko połowę. Tymczasem w Niemczech triumfował Hitler. Jego bojówkarze palili książki i synagogi. Na jednym ze zdjęć widać wjazd do miasteczka Behringersdorf z przybitą do drzewa tabliczką: "Żydzi są niepożądani". Kolejne rozdziały poświęcone są sojuszowi obu totalitaryzmów, wojnie, niemieckiej i radzieckiej okupacji, represjom i wypędzeniom, Holocaustowi i dokonanym przez ukraińskich nacjonalistów pogromom ludności polskiej na Wołyniu, klęsce nazizmu i triumfowi komunizmu, wreszcie - Polsce za "żelazną kurtyną".

Wystawa sytuuje Polaków wśród najważniejszych ofiar dwóch totalitarnych systemów. Jednak obcując ze złem, również Polacy nie pozostali bez skazy, a twórcy ekspozycji tego nie przemilczeli. W rozdziale o II Rzeczypospolitej umieścili reprodukcję plakatu: "Żydzi do getta", na którym wielka miotła wymiata malutkich Żydów. Są tu też zdjęcia podpalonego żydowskiego domu w Mińsku Mazowieckim oraz obwieszonych transparentami narodowców budynków w Wilnie i Lwowie. "Precz z Żydami na Uniwersytecie" - wypisano na jednej z płacht. Po wojnie zaś ofiary nieraz stawały się katami. W rozkazie nr 0150 dowództwa 2. Armii Wojska Polskiego napisano wprost: "Z Niemcami postępować tak, jak oni postępowali z nami". Wypędzeniom niemieckiej ludności ze Śląska, Pomorza i Prus Wschodnich towarzyszyły więc gwałty, pobicia, także zabójstwa. "Przychodzi dwóch uzbrojonych milicjantów i wyciąga mnie z ukrycia. Jeden uderza mnie zaraz w twarz. Krew z ust i nosa. (...) Bijąc, wpędzają mnie na ciężarówkę. Jestem wyjęta spod prawa, bezwolna. Po prostu jak bydlę, jak niemieckie bydlę" - relacjonowała Helene Plüschke, Niemka ze Strzegomia.

Jutro w DSH odbędzie się spotkanie z autorem wystawy Zbigniewem Gluzą, prezesem Ośrodka Karta, zatytułowane: "Czy można porównywać nazizm i komunizm? Polska perspektywa". Początek - godz. 18.

Wystawę "Oblicza totalitaryzmu" w Domu Spotkań z Historią przy ul. Karowej 20 można oglądać do 17 stycznia 2010 r. Ekspozycja czynna jest codziennie - od poniedziałku do piątku w godzinach 10-18, w soboty i niedziele w godzinach 11-17. Wstęp wolny

Przeczytaj także: Warszawa nieodbudowana



Podziel się