Ormianie mieszkają w Warszawie od 300 lat

Rozmawiał Jerzy S. Majewski
17.10.2009 aktualizacja: 2009-10-16 20:34
A A A Drukuj
Epitafium w języku ormiańskim z kościoła Dominikanów na Nowym Mieście
Pierwszą w dziejach Warszawy multimedialną wystawę poświęconą Ormianom otwiera w sobotnie południe Dom Spotkań z Historią przy Karowej 20. W niedzielę o godz. 12 wyruszymy stąd na szczególny spacer.
W prezbiterium kościoła Dominikanów przy ul. Freta natrafimy na epitafium zapisane niezrozumiałymi literami. Nie są to tajemnicze znaki, lecz płyta epitafijna w języku ormiańskim. Upamiętnia Jakuba i Mariannę Minasowiczów, warszawskich Ormian zmarłych za panowania króla Jana III Sobieskiego. Śladów tego narodu jest w stolicy więcej. Będzie je można zobaczyć osobiście w trakcie niedzielnego spaceru zorganizowanego z okazji zaczynających się właśnie Dni Ormiańskich. Razem z koncertem narodowych pieśni i prezentacją kuchni Ormian towarzyszy wystawie w Domu Spotkań z Historią, której niezwykłą aranżację przygotowała pracownia Kłaput Project. Ekspozycja ma nawiązywać do wnętrza ormiańskiej świątyni.

"Gazeta": Od kiedy Ormianie osiedlali się w Warszawie?

Monika Agopsowicz, współorganizatorka wystawy i Dni Ormiańskich: Pojedyncze osoby już w XVII w., czego przykładem są Minasowiczowie. Jednak znacząca emigracja nastąpiła dopiero po roku 1915, kiedy to Turcy dokonali rzezi Ormian. Kolejna fala emigracyjna napłynęła po rozpadzie ZSRR w 1991 r.

Czym się zajmowali?

- Przede wszystkim handlem. Tak jest też dzisiaj. Za dawnych czasów także rzemiosłem. Ormianie specjalizowali się w produkcji wyrobów z safianu, skóry cielęcej wyprawionej i ozdabianej oraz złotnictwem. Ormianinem był też sekretarz króla Stanisława Augusta - Ignacy Manugiewicz, a także ksiądz Grzegorz Piramowicz, jeden z twórców Komisji Edukacji Narodowej.

Czy poza Minasewiczami po dawnych Ormianach przetrwały jakieś ślady?

- Pod Warszawą w Lipkowie stoi dom Jakuba Paschalisa Jakubowicza, który za Stanisława Augusta Poniatowskiego założył manufakturę pasów polskich. Z kolei w Pałacu pod Blachą znajduje się jedna z najwspanialszych w Europie kolekcji wschodnich kobierców. Podarowała ją Teresa Sahakian. Jej mąż Georg, Ormianin z perskim paszportem, przed wojną przy ul. Boduena prowadził antykwariat ze wschodnimi kobiercami.

Ilu Ormian mieszka dziś w Warszawie?

- Potomków dawnych Ormian, dziś zupełnie zasymilowanych, choć przyznających się do swoich korzeni, jest ok. 800. Współcześnie przybyłych - kilkanaście tysięcy.

Czy traktują Polskę jako przystanek w drodze na Zachód?

- Z reguły nie. Chcą się tu osiedlić, a na drodze do uzyskania polskiego obywatelstwa stają im głównie przeszkody natury biurokratycznej.

Spacery po nieodbudowanej Warszawie z Jerzym S. Majewskim



Podziel się

  • Re: Ormianie mieszkają w Warszawie od 300 lat kpix 17.10.09, 22:20

    O ile czytałem, Anna Dymna pochodzi z rodziny o ormiańskich korzeniach. pl.wikipedia.org/wiki/Anna_DymnaKiedyś Rzeczpospolita, zwłaszcza Kresy, to był jakiś magiczny tygielnarodowości. Teraz»