Warszawiacy świętują rocznicę upadku muru berlińskiego
09.11.2009
aktualizacja: 2009-11-09 08:07
Rocznicę upadku muru berlińskiego świętują dziś również Polacy. Wczoraj do stolicy Niemiec wyjechała grupa polskiej młodzieży, aby towarzyszyć tam Lechowi Wałęsie. Można też przewrócić mur w Warszawie
ZOBACZ TAKŻE
- Stefan Elek - Węgier, który wybrał Polskę (21-11-09, 15:00)
- Trzy szkoły pod zegarem przy Polnej (20-11-09, 15:00)
- Mur berliński upadł w Warszawie [wideo] (09-11-09, 19:32)
- Mur berliński upadnie też w Warszawie (07-11-09, 12:00)
- Ksiądz ma apetyt na prywatne sady. Parafianie: "nie oddamy" (05-11-09, 10:00)
- Skarpa Wiślana pięknieje. Dzięki Chopinowi (02-11-09, 09:00)
- Dekomunizują Cytadelę - tym razem ostatecznie (19-11-09, 08:00)
SERWISY
Tysiąc styropianowych bloków wysokich na 2,5 m i szerokich na 1 m połączyło Reichstag z pl. Poczdamskim. Stanęły wzdłuż dawnej granicy dzielącej Berlin na część wschodnią i zachodnią. Dziś wieczorem z jednej strony popchną je Lech Wałęsa i były premier Węgier Miklos Nemeth, z drugiej - szefowie Parlamentu Europejskiego i Komisji Europejskiej Jerzy Buzek z José Manuelem Barrosem. Płyty po kolei przewrócą się jak kostki domina. Będzie to kulminacyjny moment 20. rocznicy obalenia muru berlińskiego.
W transmitowanych na cały świat uroczystościach weźmie udział 150-osobowa grupa polskiej młodzieży, głównie licealistów. Wczoraj o świcie objuczeni plecakami młodzi ludzie z Warszawy, Gdańska i Krakowa wsiadali do trzech autokarów, które podjechały przed Hotel Europejski. Razem z nimi wyruszyli uczniowie z kilku europejskich krajów, którzy wcześniej, na zaproszenie Fundacji Schumana, odwiedzili Warszawę, aby podzielić się doświadczeniem wolności. Na trasie do Niemiec dosiedli się do nich rówieśnicy z Łodzi, Poznania i Kościana. Wieczorem przy Bramie Brandenburskiej cała grupa miała uczestniczyć w próbie uroczystości. Na dziś przewidziane są wspólne lekcje w szkołach z niemiecką młodzieżą.
Wyjazd do Berlina zorganizowała Inicjatywa Razem '89 - społeczny ruch zawiązany przez ponad sto organizacji, instytucji, szkół i firm, które spontanicznie włączyły się w obchody 20. rocznicy upadku komunizmu.
Symboliczny mur berliński upadnie dziś również w Warszawie. Imitujące go bloki styropianu stroją od wczoraj na skwerze u zbiegu Krakowskiego Przedmieścia i ul. Karowej, służąc za ekran do wyświetlania archiwalnych zdjęć pokazujących podzielony Berlin, uciekinierów z NRD, triumf "Solidarności", obrady Okrągłego Stołu i upadek muru. O godz. 10 na płytach zaczną malować artyści, o godz. 14 - każdy chętny, a godzinę później mur runie. Sygnał do jego przewrócenia da Bartosz Węglarczyk, szef działu zagranicznego "Gazety Wyborczej". Happening organizuje ambasada RFN i polska Fundacja im. Roberta Schumana.
W rocznicowe obchody włączył się Dom Spotkań z Historią. W czerwcu przy Krakowskim Przedmieściu zorganizował malowanie dwóch bloków styropianu, które miały stanąć w berlińskim dominie jako pierwsze. Swoimi obrazami ozdobili je Przemek "Trust" Truściński, autor publikowanych w "Gazecie" komiksów, oraz twórcy ulicznych graffiti. Ostatecznie na początek domina trafiła inna kostka - pomalowania przez uczniów z polskiej klasy w Szkole im. Roberta Jungka w Berlinie. Umieścili na niej biało-czerwoną mapę Polski, Okrągły Stół i pomnik Poległych Stoczniowców w Gdańsku.
- Powstało jakieś zamieszanie spowodowane przez niemieckich organizatorów. Nie ma o czym mówić. Nasze kostki i tak znalazły się wśród pierwszych i są wyeksponowane - mówi Hanna Nowak-Radziejowska z Domu Spotkań z Historią.
Niedawno jeszcze jedną kostkę ozdobili uczniowie warszawskich szkół. W siedzibie Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej namalowali obraz inspirowany pieśnią Jacka Kaczmarskiego "Mury".
Dziś o 18, Dom Spotkań z Historią zaprasza na pokaz filmu "Żegnaj DDR. Przez Warszawę do wolności" w reżyserii Krzysztofa Czajki. Jest to poruszający dokument o zapomnianym epizodzie w polsko-niemieckiej historii. Późnym latem i jesienią 1989 r. blisko 6 tys. obywateli NRD uciekło na Zachód przez ambasadę RFN na Saskiej Kępie. W przedostaniu się za żelazną kurtynę pomógł im rząd Tadeusza Mazowieckiego. Uciekinierów wspierali też zwykli Polacy. Po projekcji odbędzie się spotkanie z reżyserem i bohaterami filmu.
W transmitowanych na cały świat uroczystościach weźmie udział 150-osobowa grupa polskiej młodzieży, głównie licealistów. Wczoraj o świcie objuczeni plecakami młodzi ludzie z Warszawy, Gdańska i Krakowa wsiadali do trzech autokarów, które podjechały przed Hotel Europejski. Razem z nimi wyruszyli uczniowie z kilku europejskich krajów, którzy wcześniej, na zaproszenie Fundacji Schumana, odwiedzili Warszawę, aby podzielić się doświadczeniem wolności. Na trasie do Niemiec dosiedli się do nich rówieśnicy z Łodzi, Poznania i Kościana. Wieczorem przy Bramie Brandenburskiej cała grupa miała uczestniczyć w próbie uroczystości. Na dziś przewidziane są wspólne lekcje w szkołach z niemiecką młodzieżą.
- To może być bardzo ciekawe. Skonfrontujemy naszą wizję historii z ich wizją. To, co my wiemy o wydarzeniach 1989 r., nie musi się pokrywać z tym, co oni wiedzą - mówi Adam Sieratycki z liceum im. Dąbrowskiego przy Świętokrzyskiej.
Wyjazd do Berlina zorganizowała Inicjatywa Razem '89 - społeczny ruch zawiązany przez ponad sto organizacji, instytucji, szkół i firm, które spontanicznie włączyły się w obchody 20. rocznicy upadku komunizmu.
- Zaznaczymy w Berlinie swoją obecność. Pokażemy, że jesteśmy tam tak samo, jak byliśmy w 1989 r., gdy upadał mur - zapowiada Marta Stańczyk, studentka Uniwersytetu Jagiellońskiego. Liczy na to, że będzie świadkiem wielkiego wydarzenia, którego nie dane jej było przeżyć 20 lat temu. W wieczornych uroczystościach "Fest der Freiheit" wraz całą polską grupą będzie towarzyszyć Lechowi Wałęsie.
Symboliczny mur berliński upadnie dziś również w Warszawie. Imitujące go bloki styropianu stroją od wczoraj na skwerze u zbiegu Krakowskiego Przedmieścia i ul. Karowej, służąc za ekran do wyświetlania archiwalnych zdjęć pokazujących podzielony Berlin, uciekinierów z NRD, triumf "Solidarności", obrady Okrągłego Stołu i upadek muru. O godz. 10 na płytach zaczną malować artyści, o godz. 14 - każdy chętny, a godzinę później mur runie. Sygnał do jego przewrócenia da Bartosz Węglarczyk, szef działu zagranicznego "Gazety Wyborczej". Happening organizuje ambasada RFN i polska Fundacja im. Roberta Schumana.
W rocznicowe obchody włączył się Dom Spotkań z Historią. W czerwcu przy Krakowskim Przedmieściu zorganizował malowanie dwóch bloków styropianu, które miały stanąć w berlińskim dominie jako pierwsze. Swoimi obrazami ozdobili je Przemek "Trust" Truściński, autor publikowanych w "Gazecie" komiksów, oraz twórcy ulicznych graffiti. Ostatecznie na początek domina trafiła inna kostka - pomalowania przez uczniów z polskiej klasy w Szkole im. Roberta Jungka w Berlinie. Umieścili na niej biało-czerwoną mapę Polski, Okrągły Stół i pomnik Poległych Stoczniowców w Gdańsku.
- Powstało jakieś zamieszanie spowodowane przez niemieckich organizatorów. Nie ma o czym mówić. Nasze kostki i tak znalazły się wśród pierwszych i są wyeksponowane - mówi Hanna Nowak-Radziejowska z Domu Spotkań z Historią.
Niedawno jeszcze jedną kostkę ozdobili uczniowie warszawskich szkół. W siedzibie Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej namalowali obraz inspirowany pieśnią Jacka Kaczmarskiego "Mury".
Dziś o 18, Dom Spotkań z Historią zaprasza na pokaz filmu "Żegnaj DDR. Przez Warszawę do wolności" w reżyserii Krzysztofa Czajki. Jest to poruszający dokument o zapomnianym epizodzie w polsko-niemieckiej historii. Późnym latem i jesienią 1989 r. blisko 6 tys. obywateli NRD uciekło na Zachód przez ambasadę RFN na Saskiej Kępie. W przedostaniu się za żelazną kurtynę pomógł im rząd Tadeusza Mazowieckiego. Uciekinierów wspierali też zwykli Polacy. Po projekcji odbędzie się spotkanie z reżyserem i bohaterami filmu.
Przeczytaj także: Czy na Starówce zaświecą gazowe latarnie?
Najczęściej czytane24 htydzień
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Jak jeździć w czasie Euro? Szczegóły zmian w ruchu
- Auto za ponad milion rozbite w kolizji na Mokotowie
- Zamkną oddział ginekologiczny. Co zrobi 500 pacjentek?
- Zalegasz z czynszem? Trzy miesiące i pozew o eksmisję
- Czwartek na ulicach Warszawy [NA ŻYWO]
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]





