Co było kiedyś w miejscu NBP?

Jerzy S. Majewski
27.11.2009 aktualizacja: 2009-11-26 18:38
A A A Drukuj
Poczta pod Globusem
  • Poczta w domu Mintera
  • Teren obecnego Narodowego Banku Polskiego
Trzy kamienice od Wareckiej, kilka od Świętokrzyskiej oraz stary i nowy gmach poczty. Ogromny kompleks Narodowego Banku Polskiego powstał w miejscu kwartału przedwojennej zabudowy.
W jednej z ostatnich scen komedii "Poszukiwany poszukiwana" Wojciech Pokora (filmowy Stanisław Maria Rechowicz) nowiutkim kabrioletem podwozi do pracy żonę. Z fasonem wjeżdżają na dziedziniec monumentalnej budowli ozdobionej mozaiką. To gmach Narodowego Banku Polskiego. Gdy kręcono film w 1972 r., jego budowa wciąż nie była ukończona. Trwała realizacja wielkiej hali z kasami i salami operacyjnymi ciągnącej się wzdłuż placu Powstańców Warszawy.

Przed wrześniem 1939 r. wraz z oficynami stało tu kilkanaście budynków. Jak gęsta to była zabudowa, możemy się przekonać z fragmentu fotografii lotniczej z 1926 r., na której w lewym górnym rogu wyraźnie wyróżnia się masywny gmach poczty z nakrytym szklanym dachem dziedzińcem pośrodku.

Znaczna część budynków zniszczona została już we wrześniu 1939 r. Część domów spłonęła, a postrzępiony pejzaż pełen ruin, między którymi w ocalałych oficynach mieszkali ludzie, można zobaczyć na wielu fotografiach z czasów okupacji. Sam gmach Poczty Głównej dotrwał do 1944 r. Jego mury strzaskane pociskami zburzono już po wojnie w trakcie przygotowań pod budowę kompleksu gmachów NBP.

W 1949 r. ruiny zrównano już z ziemią, rozciągała się tu wielka ceglana pustynia, a pierwsze koparki ryły w niej fundament pod nowy gmach. "W ciągu 1947 r. wywieziono stąd kilkadziesiąt tysięcy metrów sześciennych gruzu, z których wydobyto również czołg niemiecki zdobyty w czasie powstania na Niemcach" - czytamy w albumie "Warszawa Stolica Polski" z 1949 r.

Pokazujemy kilka budynków, które stały w miejscu kompleksu NBP.

Wicek Garbus koło Dmowskiego (nr 1 na fotografii z lotu ptaka)

Przy Wareckiej 14 (dziś stoi tu biurowiec, a dawniej dom mieszkalny NBP) u schyłku XIX w. mieściła się redakcja "Gazety Polskiej", redagowanej w tym czasie przez doktora Edwarda Leo, teścia finansisty Leopolda Kronenberga. Po śmierci Lea kolejnym redaktorem był Jan Gadomski, otaczający się młodymi współpracownikami, wśród których znalazł się między innymi Roman Dmowski. Gadomski zginął w 1906 roku, zastrzelony w czasie napadu rabunkowego na mieszkanie jego teścia przy Widok 3. Redakcja z czasem przeniosła się na drugą stronę ulicy do domu pod nr. 8. W tym samym domu mieściła się księgarnia nakładcza Julii Sikorskiej, działaczki społeczno-oświatowej. Wydawała ona książki dla młodzieży, w których przemycała treści nie do zaakceptowania przez carską cenzurę. W 1910 r. jej księgarnię przejęło Kobiece Koło Oświaty Ludowej. Spłaciło Sikorską i wyprowadziło się na pl. Warecki 6.

Ale dom cieszył się sławą z innego powodu. Pod jednym dachem z wydawnictwami działał lupanar Wicka Garbusa - jednej z najbardziej barwnych postaci wśród ówczesnych właścicieli domów publicznych w Warszawie.

Tysiąc rubli dochodu (nr 2 na fotografii z lotu ptaka)

Kamienica przy Świętokrzyskiej 19 była bardzo długa i stara. Pośrodku piętrowa z boków miała po dwa piętra. U schyłku XIX w. w domu tym było dwanaście sklepów. "Za każdy płacono sto rubli miesięcznie. Więc same sklepy dawały tysiąc dwieście rubli, a z lokalami tysiąc pięćset. Podatki i remonty zjadały pięćset. Pozostawało miesięcznie tysiąc rubli dochodu. Na ówczesne czasy suma poważna. Wśród tych dwunastu sklepów były aż trzy księgarnie, owocarnia, dwa sklepy z gotowymi ubraniami, mydlarnia, sklepik z wiktuałami i mała cukiernia" - wspominał Józef Galewski. To w tym domu narodziła się jedna z najsłynniejszych księgarni - antykwariat przy Świętokrzyskiej. Założył go w 1900 roku Jakub Przeworski do spółki z Barbanellem. Sama Świętokrzyska słynęła przed wojną z księgarni. Przeworski przemycał z Wielkopolski i Galicji książki, których sprzedaż była zabroniona w zaborze rosyjskim przez cenzurę. Udało mu się stworzyć siec kolporterów rozprowadzających je po Warszawie. W 1903 r. przeniósł się na Świętokrzyską 3. Lokal po nim zajęła księgarnia Kelmana Fiszlera

Poczta w domu Mintera

Stara XIX-wieczna kamienica Karola Mintera, fabrykanta wyrobów metalowych, przypominała nieco pałacyk z dziedzińcem od frontu, z dwiema oficynami po bokach. W 1871 r. kupiły ją władze i tu umieściły główny urząd pocztowy w Warszawie. Tu przeniesiono oddziały pocztowe z gmachu przy ulicy Trębackiej i biura zarządu poczt okręgu warszawskiego. W oficynie umieszczono biura ekspedycyjne. Fasadę ozdobiono zegarem. Był to najważniejszy gmach pocztowy Warszawy aż do roku 1915 r., kiedy ukończono gmach Poczty Głównej, o czym obok. Kamienica spłonęła w 1939 r.

Poczta pod globusem

Gmach Poczty Głównej był budowlą monumentalną. Od powstania projektu w 1912 r. do rozpoczęcia budowy minęło dziesięć lat.

Budowę zahamował wybuch pierwszej wojny światowej. Ukończono ją w 1915 r., ale nad wnętrzami pracowano jeszcze w latach międzywojennych. Całość zaprojektował warszawski architekt Antoni Jasieńczyk Jabłoński, nadając elewacjom formy uproszczonego renesansu florenckiego. Gmach wieńczyła rzeźba na dachu przedstawiająca czterech gigantów dźwigających globus. Rzeźby te i globus usunięto we wrześniu 1921 roku jako dodatek rosyjski wzorowany na pocztach w Petersburgu i Moskwie.

Zobacz na mapie miejsce, gdzie znajduje się obecnie Narodowy Bank Polski


Pokaż Bankprzedwojna na większej mapie

Spacery po nieodbudowanej Warszawie z Jerzym S. Majewskim



Podziel się