Są dodatkowe miliony na remonty kamienic

Iwona Szpala
15.12.2009 aktualizacja: 2009-12-15 09:47
A A A Drukuj
Ulica Próżna wciąż czeka na remont Fot. Alina Gajdamowicz /Agencja Gazeta
Miasto dołoży brakujące 34 mln zł do rewitalizacji kamienic w 2010 r., choć program miały finansować dzielnice z podwyżek czynszów
SERWISY
Ekipa PO, forsując nowe stawki, zapewniała, że pieniądze pójdą na remonty kamienic komunalnych. "Dochody z tytułu czynszów za lokale mieszkalne są przeznaczone na utrzymanie, modernizację i poprawę stanu technicznego zasobu mieszkaniowego" - deklarowali w uchwale sprzed roku stołeczni samorządowcy. Dzielnicowe budżety po podwyżce czynszów w lokalach komunalnych zasiliło aż 200 mln zł.

Ratusz bezradny

- Późnym latem i wczesną jesienią zaobserwowaliśmy jednak, że dzielnice zaczynają planować mniej pieniędzy na remonty - przyznaje Andrzej Jakubiak, wiceprezydent Warszawy. - Rozumiem, że burmistrzowie mieli finansowe dylematy, ale z drugiej strony, złożyliśmy publiczne deklaracje.

Zamiary burmistrzów upublicznili radni PiS. - Radni koalicji PO-SLD na Woli zgodzili się, by z 34 mln zł na remonty poszło tylko 16 mln. To łamie zapisy uchwały rady miasta, a co najważniejsze - polityczne deklaracje prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz - zżymał się kilka tygodni temu lider opozycji Marek Makuch.

Wola nie była wyjątkiem. Po pieniądze z czynszów sięgnęła bowiem większość burmistrzów. Rzecz tłumaczyli standardowo: służby finansowe ratusza drastycznie okroiły projekty dzielnicowych budżetów na 2010 r., ale wydatki zostały na dawnym poziomie, stąd poszukiwanie pieniędzy z puli na remonty.

Ratusz srogi

Burmistrzów Hanna Gronkiewicz-Waltz napominała, że ich ruch "świadczy o niewywiązywaniu się z zapisów uchwały" i "może być poczytywany" jako działanie "niegospodarne i niezrozumiałe". Zalecała szukanie innych oszczędności.

- To po prostu była forma dialogu, nie dziwię się tej interwencji - uważa Grzegorz Okoński (PO), wiceburmistrz Mokotowa. Ta dzielnica zmniejszyła pulę na remonty kamienic o 11 mln zł. Mimo politycznej reprymendy Mokotów dodatkowych pieniędzy nie znalazł.

Podobnie postąpiły władze Woli. - Skończyło się na tym, że obcięliśmy z puli remontowej 13 mln zł - przyznaje burmistrz tej dzielnicy Marek Andruk (PO). - Mimo pism z ratusza nie mogliśmy znaleźć dodatkowych pieniędzy, ale w przyszłym roku to się zmieni. Potencjał finansowy widzimy w nieruchomościach. Zaczęliśmy porządkować sprawę opłat za użytkowanie wieczyste. Podwyżki niewaloryzowanych przez lata stawek powinny dać dzielnicy grube miliony złotych. Nie wykluczam, że nie będziemy musieli korzystać z rezerwy budżetowej.

Ratusz solidarny

Ostatecznie pieniędzy na remonty kamienic komunalnych postanowił poszukać urząd miasta. - Po decyzjach dzielnic brakuje 34 mln zł. Dołożymy te pieniądze. Remonty będziemy współfinansować z dzielnicami. W budżecie na 2010 r. udało się więc stworzyć fundusz solidarnościowy - mówi wiceprezydent Jakubiak.

O finansowe wsparcie mogą się ubiegać wszystkie dzielnice, ale Andrzej Jakubiak nie kryje, że pierwszeństwo będą mieli burmistrzowie rządzący po praskiej stronie Wisły. - Warunkiem dofinansowania są sensowne programy rewitalizacji kamienic - dodaje.

- O pomyśle ratusza słyszałem na razie w formie kuluarowej - mówi Edmund Świderski, radny miasta z PiS. - Niezależnie od decyzji ratusza pozostaje faktem, że burmistrzowie dziesięciu dzielnic, sięgając po pieniądze z podwyżki czynszów, nie wykonali uchwały rady miasta. Będziemy się domagać wyjaśnień.

Spacery po nieodbudowanej Warszawie z Jerzym S. Majewskim



Podziel się