Są dodatkowe miliony na remonty kamienic
15.12.2009
aktualizacja: 2009-12-15 09:47
Fot. Alina Gajdamowicz /Agencja Gazeta
Miasto dołoży brakujące 34 mln zł do rewitalizacji kamienic w 2010 r., choć program miały finansować dzielnice z podwyżek czynszów
ZOBACZ TAKŻE
- Porażka w sprawie lokatorów reprywatyzowanych kamienic (22-01-10, 11:00)
- Ocaleje pamiątka po powstańczym Dulagu (09-01-10, 15:00)
- Spektakularny remont na Pradze: remiza odzyskała wieżę (06-01-10, 10:00)
- Mazowsze znowu płaci janosikowe. Czy to sprawiedliwe? (22-12-09, 10:00)
- Zburzyli historyczny mur, a na wieży powiesili kamery (22-12-09, 09:00)
- Jest budżet miasta na 2010 r.: dług i inwestycje (17-12-09, 23:00)
- Budżet długu czy rozwoju? Dziś debata i głosowanie (17-12-09, 10:00)
- Przed głosowaniem budżetu: lewica socjalna, PO inwestycyjna (15-12-09, 21:40)
- Muranów od dziś mówi w esperanto (15-12-09, 10:00)
- Dama z gronostajem przyjedzie do stolicy (15-12-09, 08:00)
- Zamiast remontować kamienice owiną je w siatki (23-11-09, 11:00)
- Ta kamienica ma 10 lat. I ciągle jest remontowana (19-11-09, 09:00)
- Mieszkaniec prywatnej kamienicy walczy o prawa lokatorów (31-10-09, 13:00)
- Zbliża się koniec szpecenia kamienic reklamami (27-10-09, 10:00)
- Burmistrzowie tną wydatki na remonty kamienic w 2010 r. (19-10-09, 11:00)
SERWISY
Ekipa PO, forsując nowe stawki, zapewniała, że pieniądze pójdą na remonty kamienic komunalnych. "Dochody z tytułu czynszów za lokale mieszkalne są przeznaczone na utrzymanie, modernizację i poprawę stanu technicznego zasobu mieszkaniowego" - deklarowali w uchwale sprzed roku stołeczni samorządowcy. Dzielnicowe budżety po podwyżce czynszów w lokalach komunalnych zasiliło aż 200 mln zł.
Ratusz bezradny
- Późnym latem i wczesną jesienią zaobserwowaliśmy jednak, że dzielnice zaczynają planować mniej pieniędzy na remonty - przyznaje Andrzej Jakubiak, wiceprezydent Warszawy. - Rozumiem, że burmistrzowie mieli finansowe dylematy, ale z drugiej strony, złożyliśmy publiczne deklaracje.
Zamiary burmistrzów upublicznili radni PiS. - Radni koalicji PO-SLD na Woli zgodzili się, by z 34 mln zł na remonty poszło tylko 16 mln. To łamie zapisy uchwały rady miasta, a co najważniejsze - polityczne deklaracje prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz - zżymał się kilka tygodni temu lider opozycji Marek Makuch.
Wola nie była wyjątkiem. Po pieniądze z czynszów sięgnęła bowiem większość burmistrzów. Rzecz tłumaczyli standardowo: służby finansowe ratusza drastycznie okroiły projekty dzielnicowych budżetów na 2010 r., ale wydatki zostały na dawnym poziomie, stąd poszukiwanie pieniędzy z puli na remonty.
Ratusz srogi
Burmistrzów Hanna Gronkiewicz-Waltz napominała, że ich ruch "świadczy o niewywiązywaniu się z zapisów uchwały" i "może być poczytywany" jako działanie "niegospodarne i niezrozumiałe". Zalecała szukanie innych oszczędności.
- To po prostu była forma dialogu, nie dziwię się tej interwencji - uważa Grzegorz Okoński (PO), wiceburmistrz Mokotowa. Ta dzielnica zmniejszyła pulę na remonty kamienic o 11 mln zł. Mimo politycznej reprymendy Mokotów dodatkowych pieniędzy nie znalazł.
Podobnie postąpiły władze Woli. - Skończyło się na tym, że obcięliśmy z puli remontowej 13 mln zł - przyznaje burmistrz tej dzielnicy Marek Andruk (PO). - Mimo pism z ratusza nie mogliśmy znaleźć dodatkowych pieniędzy, ale w przyszłym roku to się zmieni. Potencjał finansowy widzimy w nieruchomościach. Zaczęliśmy porządkować sprawę opłat za użytkowanie wieczyste. Podwyżki niewaloryzowanych przez lata stawek powinny dać dzielnicy grube miliony złotych. Nie wykluczam, że nie będziemy musieli korzystać z rezerwy budżetowej.
Ratusz solidarny
Ostatecznie pieniędzy na remonty kamienic komunalnych postanowił poszukać urząd miasta. - Po decyzjach dzielnic brakuje 34 mln zł. Dołożymy te pieniądze. Remonty będziemy współfinansować z dzielnicami. W budżecie na 2010 r. udało się więc stworzyć fundusz solidarnościowy - mówi wiceprezydent Jakubiak.
O finansowe wsparcie mogą się ubiegać wszystkie dzielnice, ale Andrzej Jakubiak nie kryje, że pierwszeństwo będą mieli burmistrzowie rządzący po praskiej stronie Wisły. - Warunkiem dofinansowania są sensowne programy rewitalizacji kamienic - dodaje.
- O pomyśle ratusza słyszałem na razie w formie kuluarowej - mówi Edmund Świderski, radny miasta z PiS. - Niezależnie od decyzji ratusza pozostaje faktem, że burmistrzowie dziesięciu dzielnic, sięgając po pieniądze z podwyżki czynszów, nie wykonali uchwały rady miasta. Będziemy się domagać wyjaśnień.
Ratusz bezradny
- Późnym latem i wczesną jesienią zaobserwowaliśmy jednak, że dzielnice zaczynają planować mniej pieniędzy na remonty - przyznaje Andrzej Jakubiak, wiceprezydent Warszawy. - Rozumiem, że burmistrzowie mieli finansowe dylematy, ale z drugiej strony, złożyliśmy publiczne deklaracje.
Zamiary burmistrzów upublicznili radni PiS. - Radni koalicji PO-SLD na Woli zgodzili się, by z 34 mln zł na remonty poszło tylko 16 mln. To łamie zapisy uchwały rady miasta, a co najważniejsze - polityczne deklaracje prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz - zżymał się kilka tygodni temu lider opozycji Marek Makuch.
Wola nie była wyjątkiem. Po pieniądze z czynszów sięgnęła bowiem większość burmistrzów. Rzecz tłumaczyli standardowo: służby finansowe ratusza drastycznie okroiły projekty dzielnicowych budżetów na 2010 r., ale wydatki zostały na dawnym poziomie, stąd poszukiwanie pieniędzy z puli na remonty.
Ratusz srogi
Burmistrzów Hanna Gronkiewicz-Waltz napominała, że ich ruch "świadczy o niewywiązywaniu się z zapisów uchwały" i "może być poczytywany" jako działanie "niegospodarne i niezrozumiałe". Zalecała szukanie innych oszczędności.
- To po prostu była forma dialogu, nie dziwię się tej interwencji - uważa Grzegorz Okoński (PO), wiceburmistrz Mokotowa. Ta dzielnica zmniejszyła pulę na remonty kamienic o 11 mln zł. Mimo politycznej reprymendy Mokotów dodatkowych pieniędzy nie znalazł.
Podobnie postąpiły władze Woli. - Skończyło się na tym, że obcięliśmy z puli remontowej 13 mln zł - przyznaje burmistrz tej dzielnicy Marek Andruk (PO). - Mimo pism z ratusza nie mogliśmy znaleźć dodatkowych pieniędzy, ale w przyszłym roku to się zmieni. Potencjał finansowy widzimy w nieruchomościach. Zaczęliśmy porządkować sprawę opłat za użytkowanie wieczyste. Podwyżki niewaloryzowanych przez lata stawek powinny dać dzielnicy grube miliony złotych. Nie wykluczam, że nie będziemy musieli korzystać z rezerwy budżetowej.
Ratusz solidarny
Ostatecznie pieniędzy na remonty kamienic komunalnych postanowił poszukać urząd miasta. - Po decyzjach dzielnic brakuje 34 mln zł. Dołożymy te pieniądze. Remonty będziemy współfinansować z dzielnicami. W budżecie na 2010 r. udało się więc stworzyć fundusz solidarnościowy - mówi wiceprezydent Jakubiak.
O finansowe wsparcie mogą się ubiegać wszystkie dzielnice, ale Andrzej Jakubiak nie kryje, że pierwszeństwo będą mieli burmistrzowie rządzący po praskiej stronie Wisły. - Warunkiem dofinansowania są sensowne programy rewitalizacji kamienic - dodaje.
- O pomyśle ratusza słyszałem na razie w formie kuluarowej - mówi Edmund Świderski, radny miasta z PiS. - Niezależnie od decyzji ratusza pozostaje faktem, że burmistrzowie dziesięciu dzielnic, sięgając po pieniądze z podwyżki czynszów, nie wykonali uchwały rady miasta. Będziemy się domagać wyjaśnień.
Spacery po nieodbudowanej Warszawie z Jerzym S. Majewskim
Najczęściej czytane24 htydzień
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Jak jeździć w czasie Euro? Szczegóły zmian w ruchu
- Auto za ponad milion rozbite w kolizji na Mokotowie
- Zamkną oddział ginekologiczny. Co zrobi 500 pacjentek?
- Zalegasz z czynszem? Trzy miesiące i pozew o eksmisję
- Czwartek na ulicach Warszawy [NA ŻYWO]
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]


