Hieny cmentarne atakują. Znów kradzież na Powązkach

Jerzy S. Majewski
26.01.2010 aktualizacja: 2010-01-25 20:58
A A A Drukuj
Grób Jerzego Ficowskiego, z prawej strony widać kikuty po odłamanych ptaszkach Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta
Hieny cmentarne okradły nagrobek Jerzego Ficowskiego na Powązkach Wojskowych. Zerwano z niego metalowe figurki ptaszków podrywających się do lotu
"Zdaje się, że lot zakończył się w jednym z warszawskich skupów złomu" - pisze z sarkazmem nasz czytelnik.

To już kolejna kradzież na Cmentarzu Wojskowym, który według zapewnień zarządu miał być dobrze pilnowany. W lipcu, tuż przed obchodami rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego, z kwatery batalionu AK "Kiliński" znikły mosiężne krzyże. Wybuchł skandal, a bezpieczeństwo nekropolii stało się tematem narady zwołanej w ratuszu. Miasto odtworzyło krzyże.

Nie była to jednak jedyna profanacja. M.in. okradziony został nagrobek słynnego trenera naszej reprezentacji piłkarskiej - Kazimierza Górskiego. Ktoś zerwał z niego metalową piłkę. Teraz okradziono nagrobek Jerzego Ficowskiego - poety, prozaika, eseisty, znawcy folkloru żydowskiego i cygańskiego. Ozdobą pomnika wznoszącego się w tak zwanej alei profesorskiej były trzy ptaszki niczym uskrzydlone dusze szykujące się do lotu.

- Kradzież ptaków z grobu Ficowskiego została zgłoszona policji i już w tej sprawie prowadzone jest postępowanie - mówi kierownik cmentarza Krzysztof Dybalski. Gdy pytam o naprawę pomnika, ucina krótko: - To sprawa rodziny! Zarząd cmentarza nie wie, kiedy dokonano kradzieży. - Dowiedzieliśmy się o tym w sobotę - wyjaśnia Dybalski i zapewnia, że choć cmentarz jest nadzorowany, to wszystkiego upilnować się nie da. - Skandalem jest, że w ogóle do takich kradzieży dochodzi. Niewątpliwie trzeba wzmocnić bezpieczeństwo na cmentarzu. Zwrócę się też do straży miejskiej o lepszy nadzór tego terenu - zapewnia z kolei Jarosław Jóźwiak z gabinetu prezydent Warszawy. Zapowiada też: - Kierownictwo cmentarza poproszę o wyjaśnienia!

Spacery po nieodbudowanej Warszawie z Jerzym S. Majewskim



Podziel się