Pomnik-tuba stanie przy kanale z getta

Tomasz Urzykowski
12.03.2010 aktualizacja: 2010-03-11 20:49
A A A Drukuj
Nie sześciometrowej wysokości stalowa rura, ale odlana z brązu niska tuba upamiętniać będzie przejście kanałami powstańców z warszawskiego getta. Zmianę wymusili urzędnicy. W nowej wersji pojawią się za to ludzkie dłonie zapożyczone z projektu dla KL Warschau.
Pomnik stanie na tle biurowca przy Prostej 51, tuż obok włazu do kanału, którym 10 maja 1943 r. wyszło na aryjską stronę około 30 powstańców z getta. Grupę przeprowadził mieszkający dziś w Izraelu Symcha Ratajzer-Rotem ps. "Kazik". Ostatni dowódca żydowskiego zrywu Marek Edelman nazwał ewakuację kanałami "jedynym sukcesem powstania w getcie".

Z inicjatywą upamiętnienia tego faktu wyszło Stowarzyszenie Pamięci Diaspory. Pomysł poparło MSZ, a w honorowym komitecie budowy pomnika obok min. Radosława Sikorskiego zasiadła prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz. Monument w formie sześciometrowej stalowej rury, do której można wejść i poczuć grozę kanałów, miał być gotowy już dwa lata temu, w 65. rocznicę wybuchu powstania w getcie. Nie udało się zgromadzić na czas potrzebnej dokumentacji. Co więcej, przedstawiony rok temu w ratuszu projekt architektów prof. Konrada Kucza-Kuczyńskiego (ojca) i Jana Kucza-Kuczyńskiego (syna) z pracowni Atelier 2 nie spodobał się urzędnikom.

- Obiekt w tym kształcie będzie podatny na dewastację i profanację. Rura z wejściem szybko zmieni się w szalet albo kryjówkę bandytów napadających po zmroku na przechodniów - ostrzegał Przemysław Jenaszek z wydziału estetyki przestrzeni publicznej. Burmistrz Woli zapowiedział, że strażnicy miejscy nie będą pilnowali pomnika przez 24 godziny. Oburzony Marek Edelman przyrównał urzędników do przedwojennych endeków. Nic nie zapowiadało kompromisu, ale po roku porozumienie osiągnięto.

- Architekci zgodzili się na przeróbkę swojego projektu. Pomnik będzie skrócony, lecz bardziej rozrzeźbiony - mówi Paweł Mikłasz, prezes Stowarzyszenia Pamięci Diaspory.

- Nasze korekty zostały uwzględnione. Po zmianach wygląda to bardzo dobrze. Może powstać jedno z ciekawszych miejsc pamięci w Warszawie - uważa Przemysław Jenaszek.

Tuba będzie miała 1,8 m w najwyższym punkcie. Ścięcie pod kątem jej górnej części pozwoli przechodniom zajrzeć do środka, gdzie pod szybą zobaczą oświetlone z dołu reflektorem wnętrze kanałowego włazu z charakterystycznymi stopniami. Tam też umieszczona zostanie wykonana z prętów gwiazda Dawida, a ze ścian walca wyłonią się ludzkie dłonie.

- Wykona je rzeźbiarz Maksymilian Biskupski, który odlewa walec z brązu. Będzie to charakterystyczny dla niego mocny akcent, symbol powstańców z getta - tłumaczy współprojektant pomnika Jan Kucza-Kuczyński.

Dłonie już raz pojawiły się we wspólnym projekcie Atelier 2 i Maksymiliana Biskupskiego. Miały symbolizować tysiące pomordowanych w KL Warschau i wychodzić ze ścian m.in. tunelu za Dworcem Zachodnim. Tamtej śmiałej koncepcji jednak nie zrealizowano.

Pomnik przy Prostej połączony będzie z autentycznym włazem do kanału. Tuba stanie na trójkątnym placyku, którego krawędzie jak strzałka wskażą miejsce wyjścia powstańców z kanału. Po bokach architekci zaprojektowali dwa murki. Na jednym znajdzie się informacja o miejscu w językach polskim, hebrajskim i angielskim, na drugim - nazwiska powstańców, który tędy ewakuowali się z getta.

Budowa pomnika zacznie się jeszcze w marcu. Finansują ją pozyskani przez Fundację sponsorzy. Odsłonięcie zaplanowano na 10 maja.

- Szkoda, że Marek Edelman tego nie doczekał - mówi Paweł Mikłasz.

Spacery po nieodbudowanej Warszawie z Jerzym S. Majewskim



Podziel się