"Uwolnijmy polski design z magazynu"
15.03.2010
aktualizacja: 2010-03-14 22:11
Fot. Arkadiusz Scichocki / Agencja Gazeta
Komentarz Tomasza Urzykowskiego
ZOBACZ TAKŻE
- Kaczyński uhonorował byłego prezydenta Warszawy (29-03-10, 06:00)
- Lekcja anatomii buntu z Friszke i Michnikiem (15-03-10, 06:00)
- Skarby ukryte w Otwocku. Mało kto je widział (13-03-10, 13:00)
- Pomnik-tuba stanie przy kanale z getta (12-03-10, 12:00)
- Stop profanacji kirkutu na Bródnie! (11-03-10, 10:00)
- Rewitalizacja - jak to się robi na Pradze? (10-03-10, 09:00)
- Uwolnić polski design ze skrzyń (19-03-10, 14:00)
Czy to nie absurd, że o tym, co mamy cennego w naszych muzealnych zbiorach, dowiadujemy się od zagranicznych krytyków? My im pokazujemy "Bitwę pod Grunwaldem" Matejki (bo taka wielka), chwalimy się multimedialną ekspozycją o Chopinie w Zamku Ostrogskich (bo taka nowoczesna), a oni tylko wzruszają ramionami. Cóż, kto na co dzień ogląda dzieła Michała Anioła i Rafaela, nie wpadnie w euforię w Galerii Malarstwa Polskiego Muzeum Narodowego. Nawet zastosowane w Muzeum Fryderyka Chopina "efekty specjalne" dla gości ze świata to już norma. Ich zachwyt budzi za to kolekcja polskiego wzornictwa. Należy do Muzeum Narodowego i niełatwo ją zobaczyć. Schowana jest w przerobionej na magazyn stajni pałacu w Otwocku Wielkim, gdzie pokazuje się ją tylko wąskiemu gronu specjalistów. Ale piszący o designie Norwegowie, Anglicy i Włosi dobrze znają drogę do tej podwarszawskiej wsi.
Dziennikarze "Gazety" zwiedzili magazyn w piątek. Z zapartym tchem oglądaliśmy przedwojenne i powojenne meble, tkaniny, ceramikę, szkło, zabawki i ubrania. Wiele z nich wyprzedziło swój czas (przedwojenne meble firmy Meko do złudzenia przypominają współczesne wyroby firmy IKEA). Opisaliśmy to w sobotnio-niedzielnej "Stołecznej". Z Otwocka Wielkiego wracaliśmy z poczuciem marnowania ogromnego potencjału, jaki mają w sobie zamknięte w dawnej stajni obiekty. Można z nich zbudować opowieść o zmieniających się gustach i modach lat 20., 30., 40., 50., 60., 70. itd. Jestem przekonany, że taka wystawa zrobiłaby furorę i przyciągnęła tłumy zwiedzających. Trzeba polskie wzornictwo uwolnić z magazynu i znaleźć miejsce na jego ekspozycję. Może w dawnej kuchni w Królikarni, która jednak wymaga osuszenia i remontu, a może gdzieś indziej. Jest przecież w stolicy wiele budynków, chociażby poprzemysłowych, które do prezentacji sztuki użytkowej nadają się w sam raz. Na znalezieniu odpowiedniej lokalizacji powinno zależeć nie tylko Muzeum Narodowemu, ale też Ministerstwu Kultury i władzom Warszawy. Żeby już więcej zagraniczni krytycy nie musieli nam uświadamiać, co mamy cennego.
Dziennikarze "Gazety" zwiedzili magazyn w piątek. Z zapartym tchem oglądaliśmy przedwojenne i powojenne meble, tkaniny, ceramikę, szkło, zabawki i ubrania. Wiele z nich wyprzedziło swój czas (przedwojenne meble firmy Meko do złudzenia przypominają współczesne wyroby firmy IKEA). Opisaliśmy to w sobotnio-niedzielnej "Stołecznej". Z Otwocka Wielkiego wracaliśmy z poczuciem marnowania ogromnego potencjału, jaki mają w sobie zamknięte w dawnej stajni obiekty. Można z nich zbudować opowieść o zmieniających się gustach i modach lat 20., 30., 40., 50., 60., 70. itd. Jestem przekonany, że taka wystawa zrobiłaby furorę i przyciągnęła tłumy zwiedzających. Trzeba polskie wzornictwo uwolnić z magazynu i znaleźć miejsce na jego ekspozycję. Może w dawnej kuchni w Królikarni, która jednak wymaga osuszenia i remontu, a może gdzieś indziej. Jest przecież w stolicy wiele budynków, chociażby poprzemysłowych, które do prezentacji sztuki użytkowej nadają się w sam raz. Na znalezieniu odpowiedniej lokalizacji powinno zależeć nie tylko Muzeum Narodowemu, ale też Ministerstwu Kultury i władzom Warszawy. Żeby już więcej zagraniczni krytycy nie musieli nam uświadamiać, co mamy cennego.
Przeczytaj także: Skarby ukryte w Otwocku Wielkim. Mało kto je widział
Najczęściej czytane24 htydzień
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Jak jeździć w czasie Euro? Szczegóły zmian w ruchu
- Czwartek na ulicach Warszawy [NA ŻYWO]
- Zalegasz z czynszem? Trzy miesiące i pozew o eksmisję
- Auto za ponad milion rozbite w kolizji na Mokotowie
- Zamkną oddział ginekologiczny. Co zrobi 500 pacjentek?
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


