Święta Teresa wyszła z ukrycia

Tomasz Urzykowski
22.04.2010 aktualizacja: 2010-04-21 21:15
A A A Drukuj
  • Odkryty wizerunek św. Teresy z Avila
Niespodziewany efekt prac konserwatorów w kościele seminaryjnym przy Krakowskim Przedmieściu. Badając sztukaterie przypadkiem odkryli malowidła sprzed ponad 300 lat. To zapewne część najstarszego wystroju świątyni.
Do kościoła seminaryjnego pw. Wniebowzięcia NMP i św. Józefa Oblubieńca konserwatorzy weszli na początku marca. W prezbiterium zbudowali rusztowanie i zajęli się sztukateriami. W tej barokowej świątyni wzniesionej w XVII w. dla zakonu karmelitów bosych mają one wyjątkową wartość. Są bodaj najlepiej zachowanym zespołem dekoracji sztukatorskich z końca XVII stulecia w centrum Warszawy. Ich stan budzi jednak niepokój. Wielokrotnie odświeżane i naprawiane (np. przy użyciu drutu i gwoździ), są dziś mocno popękane. Wymagają szybkiego wzmocnienia.

Uwagę konserwatorów zwróciły trzy kartusze wokół głównego ołtarza. W jednym z nich dostrzegli szczelinę, a w niej - fragment namalowanej nogi. Okazało się, że kartusze kryją w sobie malowidła, które ktoś kiedyś zasłonił deskami i zamaskował białą farbą. Po zdjęciu desek na światło dzienne wyszły wizerunki Matki Boskiej Miłosierdzia oraz dwojga założycieli zakonu karmelitów bosych: św. Teresy z Avila i św. Jana od Krzyża.

- Najprawdopodobniej pochodzą z najstarszego, XVII-wiecznego wystroju świątyni. Zasłonięto je już w XVIII w. przy okazji przebudowy głównego ołtarza. Jego autor powtórzył postacie z malowideł w formie rzeźb i umieścił w ołtarzu. Stoją tu zresztą do dziś - mówi prowadząca prace w kościele konserwator Aleksandra Wałdowska.

Odkryte malowidła mają około metra wysokości. Cieszą oczy żywymi kolorami. Najlepiej zachował się wizerunek św. Teresy z Avila w habicie karmelitanki. Najmniej wyraźny jest św. Jan od Krzyża. Co dalej ze znaleziskiem? Czy malowidła zostaną odrestaurowane i można je będzie oglądać?

- O tym zdecyduje stołeczny konserwator zabytków - mówi ks. Krzysztof Pawlina, rektor Wyższego Metropolitalnego Seminarium Duchownego św. Jana Chrzciciela, do którego należy dawny kościół Karmelitów.

To nie pierwsze takie znalezisko w kompleksie budynków seminarium przy Krakowskim Przedmieściu. Pięć lat temu konserwator Manuella Kornecka okryła trzy barokowe malowidła na sklepieniu refektarza, czyli jadalni, z której kiedyś korzystali karmelici (usunięci stąd po powstaniu styczniowym), a teraz klerycy. Na podstawie zachowanych rachunków udało się ustalić, że powstały w 1702 r., a ich autorem był pochodzący z Toskanii mistrz pędzla Michał Anioł Palloni. Główne malowidło przedstawia Matkę Boską adorowaną przez św. Teresę z Avila i św. Jana od Krzyża, dwa pozostałe - Eliasza z aniołem oraz herb prymasa Michała Radziejowskiego. Przez ponad sto lat ukryte były pod warstwami białej farby. Ich odsłonięcie, konserwację i częściową rekonstrukcję sfinansowało miasto. W zamian za to polichromie mają być raz w roku pokazywane warszawiakom. Dlatego rok temu, po raz pierwszy w swojej historii, seminarium otworzyło drzwi dla publiczności. Zainteresowanie zwiedzaniem uczelni było ogromne. Kolejny dzień otwarty - w najbliższą niedzielę.

Przeczytaj także: Protestowali przeciw budowie meczetu na Ochocie



Podziel się