Jaki był Plac Trzech Krzyży? Zawsze z kościołem pośrodku

Jerzy S. Majewski
18.06.2010 aktualizacja: 2010-06-17 18:05
A A A Drukuj
Plac Trzech Krzyży w 1929 r. z kościołem rozbudowanym w XIX w. Ruch samochodowy był wówczas niewielki, a wspaniale utrzymane zieleńce otaczały ozdobne kraty z metalu Fot. IS PAN
  • pl. Trzech Krzyży
Przed wojną kościół na placu Trzech Krzyży był prawdziwie monumentalny i niemal dwukrotnie większy niż dziś. Zaś wokół wypielęgnowanych skwerów stały piękne metalowe ogrodzenia - kolejny odcinek "Warszawy Nieodbudowanej" Jerzego S. Majewskiego
W tamtej Warszawie chodników nie trzeba było odbijać dla pieszych. Samochodów jeździło mało, a kierowca, który odważyłby się zaparkować na chodniku, natychmiast miałby do czynienia z policją. Na samym placu znajdowała się też pętla tramwajowa zlikwidowana dopiero w latach 50.

Mimo wszystko przedwojenny pl. Trzech Krzyży spędzał sen z oczu urbanistom. Jego pierzeje były postrzępione. Aż do końca 1938 r. niechlujny bazar sąsiadował z niebotykami z początku XX wieku, a pięciopiętrowe kamienice stały obok starszych o pół stulecia dwupiętrowych kamieniczek.

Dziś plac z klasycystycznym kościołem św. Aleksandra odbudowanym w formach z początku XIX stulecia oraz monumentalnymi gmachami w pierzei wschodniej i zachodniej ma zabudowę znacznie bardziej harmonijną. Brakuje mu za to pierzei południowej. Tu, w miejscu wspaniałego gmachu gimnazjum im. Królowej Jadwigi zniszczonego w 1944 r., stoi pomnik Wincentego Witosa. A już zupełny bałagan tworzy narożnik Mokotowskiej z Hożą, gdzie kilka lat temu planowano remont cudem zachowanych kamienic i rekonstrukcję domu przy Hożej 1a. Z planów tych nic nie wyszło, zaś na parterze poprzedniej kamienicy przy Hożej 1 - tam, gdzie przez kilkadziesiąt lat znajdowała się kwiaciarnia - teraz mieści się jakieś koszmarne biuro o zasłoniętych witrynach.

1. Krzyże na rozdrożu

Dzisiejszy pl. Trzech Krzyży to przez długi czas Rozdroże Złotych Krzyży, a potem plac Świętego Aleksandra. Współczesna nazwa placu nadana w roku 1919 niezupełnie odpowiada prawdzie. Stoją tu bowiem dwie barokowe kolumny z pozłacanymi krzyżami wystawione w 1731 r. przez architekta Joachima Daniela Jaucha na zlecenie króla Augusta II. Ongiś rozpoczynały Drogę Krzyżową wzdłuż obecnych Al. Ujazdowskich. Trzeci krzyż znajduje się w dłoniach św. Jana Nepomucena. Jego kamienny posąg ustawiono w 1752 r. na pamiątkę ukończenia brukowania warszawskich ulic. Czwarty krzyż góruje ponad zieloną kopułą klasycystycznego kościoła św. Aleksandra.

2. Kraty wokół placu

Zieleńce na pl. Trzech Krzyży były prawdziwym arcydziełem sztuki ogrodniczej. Pomiędzy drzewami na starannie wykoszonych trawnikach rosły barwne kobierce kwiatów. Jednak szczególne wrażenie wywierały metalowe ogrodzenia. Pojawiły się jeszcze w XIX w., gdy zieleńce wyparły z placu targowisko. Pierwotnie ich funkcja była bardzo prozaiczna. Miały chronić zieleń przed wandalami wyrywającymi kwiaty i rozdeptującymi trawniki. Szybko stały się charakterystycznym elementem przestrzeni placu. Mocno postrzępione po raz ostatni oglądamy na zdjęciach z jesieni 1939 r. Podczas oblężenia miasta zieleńce zmieniły się w prowizoryczne cmentarze, a zamiast kwiatów wyrosły tu mogiły. Gdy nastała okupacja, groby ekshumowano, a kraty poszły na złom. Wiosną 1940 r. w miejscu ozdobnych ogrodzeń widzimy tylko niechlujne słupki z drutem.

3. W przedwojennym filmie

W opublikowanym przed miesiącem przez "Gazetę" na DVD filmie "Pogrzeb marszałka Józefa Piłsudskiego" chyba po raz pierwszy znalazła się scena ukazująca pl. Trzech Krzyży z lotu ptaka. Na sekundowym ujęciu widzimy pochód żałobny maszerujący pomiędzy otoczonymi ogrodzeniami zieleńcami. Widać też znakomicie okrągły klomb z kwiatów pomiędzy dwoma kolumnami z krzyżami. W tym samym filmie druga kamera rejestruje pochód z tarasu Gimnazjum Królowej Jadwigi. Tu obraz jest o wiele bardziej statyczny, za to doskonale pokazuje postrzępioną wschodnią pierzeję placu i kamienice u zbiegu Nowego Światu z Książęcą będące efektownym zamknięciem osi widokowej Alej Ujazdowskich. Dodajmy, że te istniejące do dziś kamienice miały wspaniałe dekoracje elewacji, nie wiadomo po co zbite już po wojnie.

Te same budynki w zimowej scenerii zobaczymy w filmie "Pieśniarz Warszawy" z Eugeniuszem Bodo w roli głównej (reż. Michał Waszyński, 1934). Tutaj też natrafiamy na unikatowe ujęcie zachodniej pierzei placu widzianej mniej więcej spod obecnego głównego wejścia do biurowca Holland Park.

4. Trzy razy kościół

Dziś kościół św. Aleksandra ma już swoje "trzecie życie". Gdy powstał w latach 1818-25 według projektu Christiana Piotra Aignera, przypominał obecną budowlę. Wzniesiony w stylu klasycyzmu jest miniaturą rzymskiego Panteonu. Jego wezwanie upamiętnia imię cara rosyjskiego i króla Polski Aleksandra I, który świeżo wskrzesił Królestwo Polskie, wydzierając na kongresie wiedeńskim Warszawę spod zaboru pruskiego i nadał Królestwu konstytucję. Początkowo zamierzano ten fakt uwiecznić bramą triumfalną, lecz car nie wyraził na to zgody i władze królestwa zdecydowały się na budowę kościoła. Dodajmy tu, że budowa kościoła pośrodku placu pociągnęła konieczność jego poszerzenia. Rozebrano wówczas drewniane zabudowania w północnej pierzei pomiędzy Bracką a Nowym Światem.

W latach 1886-95 kościół został przebudowany zgodnie z projektem Józefa Piusa Dziekońskiego i rozrósł się do ogromnych rozmiarów. Ponad eklektyczną budowlą wyrosła ogromna, widoczna z oddali kopuła z latarnią. Z boków stanęły wieże. Kolumnowe portyki ozdobiły kamienne rzeźby, zaś wnętrza wypełniły liczne epitafia.

W tej formie świątynia dotrwała do września 1944 r. Po wojnie została odbudowany w formach zbliżonych do tych, jakie nadał jej Aigner.

Spacery po nieodbudowanej Warszawie z Jerzym S. Majewskim



Podziel się