Odkryli bezcenne archiwum fotografii sprzed stu lat
29.06.2010
aktualizacja: 2010-06-28 21:52
Kiedy zobaczyłem te zdjęcia, z wrażenia nie mogłem zasnąć - mówi Mariusz Koszuta z Towarzystwa Miłośników Milanówka. Tekturowe pudełko z fotografiami sprzed prawie stu lat wręczyła mu wnuczka Jana Szczepkowskiego, autora rzeźb sprzed Teatru Wielkiego
ZOBACZ TAKŻE
- Niszczą zabytkowe stacje, ale udają, że naprawiają (30-06-10, 10:00)
- Odnaleziono archiwum z wyrokiem śmierci na prezydenta (03-08-10, 09:00)
- Zeskanują gazety sprzed 100 lat i wrzucą do sieci (21-07-10, 10:00)
- Ogrodzili Grób Nieznanego Żołnierza. Zaatakował go grzyb (05-07-10, 21:11)
- Fotografie, na których widać jaka piękna była Warszawa (28-06-10, 12:00)
- Tajemnica wynalazku fotografii - aparat otworkowy (23-05-10, 20:00)
- Zobacz nieznane zdjęcia mostu Poniatowskiego (05-05-10, 14:55)
SERWISY
Zdjęć jest ok. 200. Większość w wersji stereoskopowej (trójwymiarowej) na szklanych płytkach, ale są też tradycyjne na celuloidowych kliszach. Na odkrycie czekały blisko sto lat w willi "Waleria" w Milanówku. Niegdyś należała do wybitnego rzeźbiarza Jana Szczepkowskiego, twórcy m.in. warszawskich pomników Wojciecha Bogusławskiego i Stanisława Moniuszki na pl. Teatralnym. Na światło dzienne wydobyła je niedawno wnuczka artysty - Ewa Mickiewicz.
- Sprzedałam willę miastu. Kiedy się z niej wyprowadzałam, zabrałam rodzinne pamiątki. Wśród nich było kartonowe pudełko ze zdjęciami. Nikt wcześniej się nim nie interesował, nie zaglądał do środka - mówi Ewa Mickiewicz, szefowa Fundacji im. Jana Szczepkowskiego.
Rozpadające się pudełko z tajemniczą zawartością pożyczyła Mariuszowi Koszucie, grafikowi, członkowi Towarzystwa Miłośników Milanówka. - Wróciłem z nim do domu, otworzyłem i oniemiałem - opowiada. - Do tej pory znałem tylko kilka zdjęć Milanówka sprzed pierwszej wojny światowej, a tu była ich masa. A do tego niezwykłe fotografie Warszawy. Do dziś jestem pod wrażeniem.
Część zdjęć pochodzi sprzed pierwszej wojny, inne powstały niedługo po jej zakończeniu. Kolekcję można podzielić na cztery tematy. Pierwszy to willa "Waleria" otoczona rozległym ogrodem. Na niektórych zdjęciach widać ją jeszcze w trakcie budowy w latach 1911-13. Zaskakują kolorowe (a nie kolorowane!) fotografie ogrodowej szklarni z kwiatami w czerwonych doniczkach. Drugi temat to widoki Milanówka z jego najstarszymi domami wznoszonymi w "stylu narodowym". Trzeci to fotograficzny zapis odbywającej się w tej miejscowości w 1913 r. Wielkiej Wystawy Przemysłowo-Rolniczej. Ostatnim tematem jest Warszawa. Na zdjęciach pojawia się pl. Teatralny, skrzyżowanie Trębackiej i Wierzbowej z nieistniejącymi już dziś kamienicami, gęsto wówczas zabudowana ulica Hipoteczna, Ogród Saski, Park Ujazdowski, wreszcie - perfumeria "Perfection" przy Szpitalnej.
- Wszystko wskazuje na to, że te zdjęcia wykonał Rufin Morozowicz. W kadrze wielokrotnie pojawia się jego żona Waleria. Fotografował miejsca, w których mieszkał i pracował - mówi Mariusz Koszuta.
Rufin Morozowicz był znanym aktorem scen warszawskich przełomu XIX i XX w., a jego żona Waleria - artystką naszej operetki. Sporego majątku dorobili się na perfumerii przy Szpitalnej 12. Sklep ten należał do Rufina Morozowicza i Władysława Brandla, brata znakomitego fotografa Konrada Brandla, który w sąsiedztwie prowadził atelier. Zarobione pieniądze pozwoliły Morozowiczom na kupno działki w Milanówku i wybudowanie okazałej willi nazwanej na cześć pani domu. Córka Walerii i Rufina - Maria - też była aktorką. Wyszła za mąż za rzeźbiarza Jana Szczepkowskiego. Z kolei córka Szczepkowskich - Hanna - w czasie drugiej wojny światowej razem z mężem Adamem Mickiewiczem działała w wywiadzie gospodarczym Armii Krajowej. W willi "Waleria" krzyżowały się wtedy szlaki wywiadowcze Polskiego Państwa Podziemnego.
Odnalezione zdjęcia niebawem pokaże warszawski fotoplastikon w Al. Jerozolimskich 51. Ponieważ oryginały mają za małe wymiary do tego urządzenia, na potrzeby prezentacji zostaną wykonane ich powiększone reprodukcje. - W drugiej połowie lipca zaprosimy publiczność na wystawę zdjęć dawnej Warszawy, a na przełomie sierpnia i września pokażemy życie Milanówka - zapowiada Anna Kotonowicz z Muzeum Powstania Warszawskiego, które od dwóch lat opiekuje się zabytkowym fotoplastikonem.
Noc Muzeów na zdjęciach. Zobacz galerię

- Sprzedałam willę miastu. Kiedy się z niej wyprowadzałam, zabrałam rodzinne pamiątki. Wśród nich było kartonowe pudełko ze zdjęciami. Nikt wcześniej się nim nie interesował, nie zaglądał do środka - mówi Ewa Mickiewicz, szefowa Fundacji im. Jana Szczepkowskiego.
Rozpadające się pudełko z tajemniczą zawartością pożyczyła Mariuszowi Koszucie, grafikowi, członkowi Towarzystwa Miłośników Milanówka. - Wróciłem z nim do domu, otworzyłem i oniemiałem - opowiada. - Do tej pory znałem tylko kilka zdjęć Milanówka sprzed pierwszej wojny światowej, a tu była ich masa. A do tego niezwykłe fotografie Warszawy. Do dziś jestem pod wrażeniem.
Część zdjęć pochodzi sprzed pierwszej wojny, inne powstały niedługo po jej zakończeniu. Kolekcję można podzielić na cztery tematy. Pierwszy to willa "Waleria" otoczona rozległym ogrodem. Na niektórych zdjęciach widać ją jeszcze w trakcie budowy w latach 1911-13. Zaskakują kolorowe (a nie kolorowane!) fotografie ogrodowej szklarni z kwiatami w czerwonych doniczkach. Drugi temat to widoki Milanówka z jego najstarszymi domami wznoszonymi w "stylu narodowym". Trzeci to fotograficzny zapis odbywającej się w tej miejscowości w 1913 r. Wielkiej Wystawy Przemysłowo-Rolniczej. Ostatnim tematem jest Warszawa. Na zdjęciach pojawia się pl. Teatralny, skrzyżowanie Trębackiej i Wierzbowej z nieistniejącymi już dziś kamienicami, gęsto wówczas zabudowana ulica Hipoteczna, Ogród Saski, Park Ujazdowski, wreszcie - perfumeria "Perfection" przy Szpitalnej.
- Wszystko wskazuje na to, że te zdjęcia wykonał Rufin Morozowicz. W kadrze wielokrotnie pojawia się jego żona Waleria. Fotografował miejsca, w których mieszkał i pracował - mówi Mariusz Koszuta.
Rufin Morozowicz był znanym aktorem scen warszawskich przełomu XIX i XX w., a jego żona Waleria - artystką naszej operetki. Sporego majątku dorobili się na perfumerii przy Szpitalnej 12. Sklep ten należał do Rufina Morozowicza i Władysława Brandla, brata znakomitego fotografa Konrada Brandla, który w sąsiedztwie prowadził atelier. Zarobione pieniądze pozwoliły Morozowiczom na kupno działki w Milanówku i wybudowanie okazałej willi nazwanej na cześć pani domu. Córka Walerii i Rufina - Maria - też była aktorką. Wyszła za mąż za rzeźbiarza Jana Szczepkowskiego. Z kolei córka Szczepkowskich - Hanna - w czasie drugiej wojny światowej razem z mężem Adamem Mickiewiczem działała w wywiadzie gospodarczym Armii Krajowej. W willi "Waleria" krzyżowały się wtedy szlaki wywiadowcze Polskiego Państwa Podziemnego.
Odnalezione zdjęcia niebawem pokaże warszawski fotoplastikon w Al. Jerozolimskich 51. Ponieważ oryginały mają za małe wymiary do tego urządzenia, na potrzeby prezentacji zostaną wykonane ich powiększone reprodukcje. - W drugiej połowie lipca zaprosimy publiczność na wystawę zdjęć dawnej Warszawy, a na przełomie sierpnia i września pokażemy życie Milanówka - zapowiada Anna Kotonowicz z Muzeum Powstania Warszawskiego, które od dwóch lat opiekuje się zabytkowym fotoplastikonem.
Przeczytaj także: Szkielet wieżowca Libeskinda będzie straszył na Euro
Noc Muzeów na zdjęciach. Zobacz galerię

-
Odkryli bezcenne archiwum fotografii sprzed stu...
23student
29.06.10, 11:12
Zaginione skarby.»
-
Odkryli bezcenne archiwum fotografii sprzed stu...
krwawymsciciel
29.06.10, 11:24
fajnie, szkoda ze tylko jedno zdjecie»
Najczęściej czytane24 htydzień
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Jak jeździć w czasie Euro? Szczegóły zmian w ruchu
- Czwartek na ulicach Warszawy [NA ŻYWO]
- Zalegasz z czynszem? Trzy miesiące i pozew o eksmisję
- Auto za ponad milion rozbite w kolizji na Mokotowie
- Zamkną oddział ginekologiczny. Co zrobi 500 pacjentek?
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]





