Kotwica namalowana przez "Rudego" wraca na pomnik
01.07.2010
aktualizacja: 2010-07-01 09:25
"Rudy" namalował ją w 1943 r., "Motek" przywrócił ją 67 lat później. Na cokole pomnika Lotnika zawisła metalowa kotwica, znak Polski Walczącej. Uroczyste odsłonięcie we wrześniu, w rocznicę powstania Szarych Szeregów.
Kotwica na pomniku Lotnika, który wtedy stał na pl. Unii Lubelskiej, pojawiła się 2 maja 1942 r. Namalował ją Jan Bytnar, ps. "Rudy", niecały rok później aresztowany przez gestapo i odbity w słynnej Akcji pod Arsenałem. Tak wyczyn Bytnara opisywał w "Kamieniach na szaniec" Aleksander Kamiński: "By zamiar wprowadzić w czyn, zdecydował pogasić wszystkie lampy na placu Unii Lubelskiej i w mroku ciemności wymalować kotwicę. Tymczasem w ostatniej chwili licho przyniosło mistrza od gaszenia i zapalania ulicznych latarń. Ten najpierw zdumiał się, widząc ciemny plac, a potem pośpiesznie zaczął zapalać lampy. Kiedy wreszcie odszedł, była za piętnaście minut dziesiąta, to znaczy za kwadrans zaczynała się godzina policyjna. O ponownym zgaszeniu lamp mowy już być nie mogło. Trzeba było albo zaniechać roboty, albo natychmiast malować kotwicę. Rudy, wyjmując swe wieczne pióro, począł iść szybko ku pomnikowi. Już podszedł, skacze na stopnie i gdzieś wysoko w górze zaczyna malować. Gdy to robi, na placu panuje zwykły o tej porze i w tym miejscu ruch. Jeżdżą tramwaje, przejeżdżają auta, śpieszą do domów dziesiątki zapóźnionych przechodniów".
Pomnik zniszczyli Niemcy, wojnę przetrwał cokół. W 1967 r. pomnik zrekonstruowano i przeniesiono go na skrzyżowanie al. Żwirki i Wigury z Wawelską. Ale cokół był już bez znaku Polski Walczącej.
- W 1994 r. postanowiliśmy przywrócić kotwicę - mówi Tymoteusz Duchowski ps. "Motek", komendant warszawskiego oddziału Szarych Szeregów. W Powstaniu Warszawskim służył m.in. w służbie łączności kanałowej z Żoliborza do Śródmieścia. - Starania o kotwicę trwały kilka lat, powstał nawet projekt. W ostatniej chwili pomysł zawetowało dowództwo sił powietrznych - opowiada Duchowski.
Po 13 latach pomysł umieszczenia kotwicy odżył znowu za sprawą gen. Stanisława Bałuka (to on jest autorem słynnego zdjęcia kotwicy na pomniku Lotnika z 1942 r.). Tym razem poszło o wiele łatwiej. - Dostaliśmy zgodę wojskowych, zastrzeżeń nie miał konserwator zabytków ani urząd ds. kombatantów - opowiada Duchowski. 10 czerwca ufundowaną przez Tymoteusza Duchowskiego kotwicę zamontowano na cokole pomnika Lotnika. - Jest metalowa, wykonana dokładnie po obrysie tamtej, namalowanej przez "Rudego" - pan Tymoteusz pokazuje projekt znaku. Rzeczywiście, metalowa replika kotwicy ma charakterystycznie odgięte jedno ramię, identycznie jak "w oryginale". Kotwica zostanie uroczyście odsłonięta - ale dopiero 26 września, w 70. rocznicę powstania Szarych Szeregów. - Wcześniej są wybory, wakacje itd. - wyjaśnia Duchowski.
Jest jeszcze tylko jedno do zrobienia - zmycie znaku Polski Walczącej nabazgranego na cokole przez grafficiarzy.
Szare Szeregi mają też w planie umieszczenie przy skrzyżowaniu głazu albo tablicy informacyjnej objaśniającej historię znaku. - Są już na to pieniądze - zapewnia Piotr Żbikowski, wiceburmistrz Ochoty.
Pomnik zniszczyli Niemcy, wojnę przetrwał cokół. W 1967 r. pomnik zrekonstruowano i przeniesiono go na skrzyżowanie al. Żwirki i Wigury z Wawelską. Ale cokół był już bez znaku Polski Walczącej.
- W 1994 r. postanowiliśmy przywrócić kotwicę - mówi Tymoteusz Duchowski ps. "Motek", komendant warszawskiego oddziału Szarych Szeregów. W Powstaniu Warszawskim służył m.in. w służbie łączności kanałowej z Żoliborza do Śródmieścia. - Starania o kotwicę trwały kilka lat, powstał nawet projekt. W ostatniej chwili pomysł zawetowało dowództwo sił powietrznych - opowiada Duchowski.
Po 13 latach pomysł umieszczenia kotwicy odżył znowu za sprawą gen. Stanisława Bałuka (to on jest autorem słynnego zdjęcia kotwicy na pomniku Lotnika z 1942 r.). Tym razem poszło o wiele łatwiej. - Dostaliśmy zgodę wojskowych, zastrzeżeń nie miał konserwator zabytków ani urząd ds. kombatantów - opowiada Duchowski. 10 czerwca ufundowaną przez Tymoteusza Duchowskiego kotwicę zamontowano na cokole pomnika Lotnika. - Jest metalowa, wykonana dokładnie po obrysie tamtej, namalowanej przez "Rudego" - pan Tymoteusz pokazuje projekt znaku. Rzeczywiście, metalowa replika kotwicy ma charakterystycznie odgięte jedno ramię, identycznie jak "w oryginale". Kotwica zostanie uroczyście odsłonięta - ale dopiero 26 września, w 70. rocznicę powstania Szarych Szeregów. - Wcześniej są wybory, wakacje itd. - wyjaśnia Duchowski.
Jest jeszcze tylko jedno do zrobienia - zmycie znaku Polski Walczącej nabazgranego na cokole przez grafficiarzy.
Szare Szeregi mają też w planie umieszczenie przy skrzyżowaniu głazu albo tablicy informacyjnej objaśniającej historię znaku. - Są już na to pieniądze - zapewnia Piotr Żbikowski, wiceburmistrz Ochoty.
-
Re: Kotwica namalowana przez "Rudego" wraca na po
krwawymsciciel
01.07.10, 12:00
niewazne, ze inny cokol i w innym miejscu, ale kotwica 'wraca'ciekawe, czy za jakis czas graficiarska kotwica nie 'wroci', ale np: na pomniksapera :/ »
-
Pan pismaczyna Lisicki
cinsio
01.07.10, 14:21
Pan pismaczyna Lisicki to klasyka wśród "profeszonalnych" dziennikarzy naszychczasów.Jakiś kawał blachy to cud miód ultramaryna, chciaż przez naście lat"bohaterskich" walk z urzędnikami nie »
Najczęściej czytane24 htydzień
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Jak jeździć w czasie Euro? Szczegóły zmian w ruchu
- Czwartek na ulicach Warszawy [NA ŻYWO]
- Zalegasz z czynszem? Trzy miesiące i pozew o eksmisję
- Auto za ponad milion rozbite w kolizji na Mokotowie
- Zamkną oddział ginekologiczny. Co zrobi 500 pacjentek?
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]






