Wokół Pałacu Kultury

Jerzy S. Majewski
22.07.2010 aktualizacja: 2010-07-22 08:00
A A A Drukuj
Pałac Kultury i Nauki / Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta Pałac Kultury i Nauki / Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta
  • Rzeźba młodzieńca z Pałacu Młodzieży
  • Rzeźba przy Teatrze Dramatycznym
  • Rzeźba z fasady Muzeum Techniki: Młodzieniec z modelem wieżowca
  • Górnik
Mały, ale gustowny, miała szepnąć królowa Holandii Juliana na widok Pałacu Kultury. Ogromna budowla wzniesiona w latach 1952-55 wg projektu rosyjskiego architekta Lwa Rudniewa jako dar ZSRR dla Warszawy w chwili swego powstania była drugim co do wysokości wieżowcem Europy. Była też przez kilkadziesiąt lat symbolem zniewolenia Polski. Dziś jest wpisana do rejestru zabytków, a wnętrza są prawdziwą skarbnicą dzieł sztuki wykonanych w latach 50. przez najlepszych polskich artystów. Proponujemy zacząć poznawanie Pałacu od spaceru wokół budynku.
Wizualizacja Pałacu Kultury i Nauki
Wizualizacja Pałacu Kultury i Nauki
W latach 50. Pałac zmienił sylwetę Warszawy. Po wstał w miejscu, gdzie do niedawna znajdowały się gęsto zabudowane ulice pełne częściowo zrujnowanych domów. Przed wojną w kwadracie przez niego zajmowanym stało ponad 160 budynków. Często po dwa na jednej posesji. Najbardziej znanym adresem jest dziś Złota 25. Tu po wojnie zamieszkali bohaterzy popularnego serialu "Dom". Adres jest jednak fikcją. Wypaloną kamienicę rozebrano już bowiem w1946 roku. Obecnie w jej miejscu wznoszą się masywne kolumny przed portykiem Teatru Dramatycznego.

Pod budowę Pałacu zburzono wszystkie te domy, zlikwidowano dawne ulice. Dziś jedyną pamiątką po np. skrzyżowaniu Wielkiej i Chmielnej jest tablica wmurowana w posadzkę placu Defilad. Ale Pałac Kultury to nie tylko budowla. To też przestrzenie publiczne wokół, małe placyki wciśnięte między niższe partie budowli, park od strony Świętokrzyskiej oraz wiele elementów małej architektury. Mają klasyczno-proletariacki smaczek, budzą jednak szacunek solidnością wykonania, precyzją detalu i żelazną konsekwencją, z jaką zrealizowano całość.

Nasz spacer rozpoczynamy przed głównym wejściem do Pałacu Kultury. Stańmy na schodach przed monumentalnym portykiem kolumnowym. Ogromne kolumny obłożono ciepłym wapieniem pińczowskim. Ponad wejściem wypatrzymy płaskorzeźbę. Nie sposób ogarnąć jej wzrokiem. Została tak usytuowana, że zauważymy ją dopiero w ostatniej chwili. Kłębią się na niej ciała robotników, robotnic, chłopów oraz przedstawicieli inteligencji pracującej. To alegoria władzy socjalistycznej, pod której panowaniem, w pokoju, ludzie żyją szczęśliwie, a sztuka, nauka i kultura kwitną. Jeszcze kilka lat te mu, gdy zaglądaliśmy pod znajdujący się nad wejściem neon, można było od czytać wykuty w kamieniu napis: "Pałac Kultury i Nauki im. Józefa Stalina". Dziś jest on wstydliwie zasłonięty blachą. Po bokach schodów siedzą dwie granitowe postaci - Adam Mickiewicz autorstwa Stanisława Horno- -Popławskiego i Mikołaj Kopernik wyrzeźbiony przez Ludwikę Nitschową. Na wprost wejścia do Pałacu - na placu Defilad - wypatrzymy kamienną trybunę.

Od strony Marszałkowskiej ozdobiona jest orłem. Już w dniu otwarcia Pałacu 22 lipca 1955 r. na trybunie stanęli dostojnicy odbierający defiladę wojskową oraz przemarsz socjalistycznej młodzieży. Prawdziwe morze głów wypełniło plac Defilad 24 października 1956 r. Z trybuny do kilkuset tysięcy mieszkańców Warszawy przemawiał nowo wybrany I sekretarz PZPR Władysław Gomułka. Przed głównym wejściem do Pałacu Kultury i Nauki omal nie stanął 15-metrowy posąg Józefa Stalina. Mimo rozpisanego konkursu posągi przedstawione przez rzeźbiarzy tak dalece odbiegały od ówczesnych oczekiwań, że realizację odłożono. Po październiku 1956 r. nigdy już do tego pomysłu nie wrócono. Skręcamy w prawo i po minięciu portyku Teatru Studio idziemy w lewo. Oglądamy rzeźby spoczywające na postumentach schodów oraz stojące w niszach. Odwołują się one do różnych dziedzin sztuki, co uzasadnione jest funkcją północno-wschodniego skrzydła Pałacu mieszczącego teatry Studio i Lalka. ?W pierwszej niszy oglądamy alegorię teatru z maską. Przy sporej dozie dobrej woli możemy też ujrzeć w niej socrealistyczną wersję greckiej muzy. Postać w drugiej niszy ma rysy wyraźnie środkowo-azjatyckie. W ręku trzyma kłosy. Taka rzeźba w elewacji Teatru Lalka wydaje się absurdalna, gdyby nie to, że teatr po wstał w 1945 r. w Uzbekistanie. W trzeciej niszy oglądamy alegorię muzyki ze skrzypcami. Mijamy schody z wysokim, granitowym postumentem, na którym przy siadła masywna niewiasta z piórem i książką w ręku - poezja, z całą pewnością kołchozowa.

Za portykiem skręcamy na lewo, mijając kolejny portyk kryjący wejście do Teatru Lalka. Teatr Lalka założyła w1945 r. pochodząca ze Lwowa Janina Kilian-Stanisławska, plastyczka i krytyk sztuki. Nazwała go Teatrem Marionetek "Niebieskie Migdały" i jeździła z nim po ZSRR na wielbłądzie podarowanym ponoć przez Stalina. Do Polski Niebieskie Migdały przybyły w1946 r. w ramach akcji repatriacyjnej. Już jednak bez wielbłąda. Obecna nazwa pochodzi z 1950 r., a do Pałacu Kultury teatr sprowadził się w 1955 r. Podobno wnętrze urządzono wówczas według wskazówek Siergieja Obrazcowa, światowej sławy rosyjskiego lalkarza.

Po lewej stronie ulicy ujrzymy żeliwną fontannę z delfinami. Takie fontanny stoją z czterech boków Pałacu. Nieco dalej dostrzeżemy granitowy obelisk. Dwa takie obeliski niczym antyczne scenografie z rzymskich placów wznoszą się po dwu stronach placu Defilad.

Dalej ciągnie się park Świętokrzyski. Po zbudowaniu PKiN-u po dwóch jego stronach - od ul. Marszałkowskiej i ul. Świętokrzyskiej - posadzono blisko 20 tys. drzew. Były one darem różnych miast polskich. Mimo to na starych zdjęciach teren wokół Pałacu Kultury wydaje się nieomal pusty. Podobnie w kultowym dziś filmie Andrzeja Wajdy "Niewinni czarodzieje" z 1960 r.

Mijamy północną elewację Pałacu. Aż cztery kondygnacje zajmuje znajdujący się tu Pałac Młodzieży. Rozpoczął działalność 5 kwietnia 1955 r., jeszcze przed oficjalnym otwarciem Pałacu Kultury. Początkowo przyjmowano tu wyłącznie szkolnych prymusów. Dziś w zajęciach w46 pracowniach uczestniczy ok. 5 tys. uczniów. Na ozdobionym kandelabrami dziedzińcu przed Pałacem Młodzieży od kilku lat zimą wylewana jest sztuczna ślizgawka, a latem urządzane są boiska do gry w koszykówkę.

Za bocznym skrzydłem Pałacu Młodzieży skręcamy w lewo i idziemy wzdłuż ul. Emilii Plater. Na schodach przy bocznym wejściu do Pałacu Młodzieży siedzi masywna po stać młodzieńca z łożyskiem w dłoni. Może on symbolizować zarówno wynalazczość jak i przemysł precyzyjny.

W pierwszej niszy elewacji skrzydła Pałacu Młodzieży od strony ul. Emilii Plater muskuły pręży dyskobol.

W drugiej niszy widzimy młodzieńca wspartego na dziwacznym przedmiocie. Może to być zarówno lemiesz, jak i łuk.

W trzeciej niszy pręży swe mięśnie młoda miotaczka kulą.

Kolejna siedząca postać to masywna kobieta z książką otwartą na kolanie i z rylcem w ręku.

Zaraz za skrzydłem Pałacu Młodzieży mijamy potężną bramę na wewnętrzny dziedziniec z datą budowy Pałacu: 1955. Na wewnętrzny dziedziniec wjeżdżali niegdyś nią notable, dla których przy gotowano kompleks pomieszczeń na zapleczu Sali Kongresowej.

Do chodzi my do Sali Kongresowej. Sala Kongresowa jest największą salą widowiskową w Warszawie. Jest podręcznikowym przykładem sztuki socrealizmu. To w tym wnętrzu od 50. lat gra ją najwybitniejsi muzycy świata. Tutaj też w czasach PRL-u odbywały się zjazdy partii. Wędrując wokół Sali Kongresowej, widzimy w niszach kolejne rzeźby. Wszystkie trzymają w dłoniach księgi lub rulony papieru.

W pierwszej niszy widzimy młodego mieszkańca Afryki.

Kolejną niszę zajęła dziewczyna z jednej z republik Azji Środkowej.

W trzeciej niszy stoi młoda Chinka w tradycyjnym fartuszku i z pędzelkiem do malowania haseł z myślami marksistowskich klasyków. W czasie gdy budowano pałac, wciąż trwała przyjaźń między Chinami i Związkiem Radzieckim.

Postać w czwartej niszy to sowiecka inteligentka.

W następnej znajdziemy postać młodzieńca z tomem klasyków marksistowskich. To najczęściej fotografowana rzeźba Pałacu Kultury i Nauki. Ubrany w robociarski strój mężczyzna trzyma pod pachą księgę z nazwiskami klasyków: Marks, Engels, Lenin. Pierwotnie było tu jeszcze jedno imię - Sta lin - zostało jednak usunięte po 1956 r.

Podziel się