Ukradli litery z powstańczych napisów. Tuż przed rocznicą

tu
26.07.2010 aktualizacja: 2010-07-26 18:05
A A A Drukuj
Siedziba Sądu Najwyższego Fot. Sławomir Kamiński / AG
Z kolumnady gmachu Sądu Najwyższego ktoś zrabował część napisów z nazwami oddziałów Powstania Warszawskiego. Policja szuka sprawców. Skradzionych liter nie uda się zrekonstruować przed 1 sierpnia, gdy obchodzona będzie 66. rocznica Godziny "W".
Nazwy powstańczych formacji znajdują się na 11 filarach budynku Sądu Najwyższego przy pl. Krasińskich, od strony pomnika Powstania Warszawskiego. Złodzieje zerwali 59 mosiężnych liter z trzech kolumn. Uciekli niezauważeni, bo w tym miejscu nie ma kamer monitoringu.

- Ten zuchwały akt, dokonany w miejscu tragicznym i świętym, ogromnie nas dotknął - mówi Edmund Baranowski, wiceprezes Związku Powstańców Warszawskich.

Litery zniknęły przed połową lipca. Ich brak zauważyli pracownicy Sądu Najwyższego i powiadomili policję.

- Informację otrzymaliśmy 13 lipca od osoby odpowiedzialnej za administrację gmachu Sądu. Przypuszczamy, że kradzieży dokonali złomiarze, dlatego sprawdzamy m.in. skupy metali kolorowych. Cały czas poszukujemy świadków tego zdarzenia. Analizujemy też obraz z kamer w tym rejonie miasta - informuje st. asp. Tomasz Oleszczuk z Komendy Rejonowej Policji Warszawa Śródmieście.

Na naprawę napisów przed obchodami 66. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego nie ma raczej szans.

- Trzeba wykonać formę i odlać z mosiądzu litery. To zawsze trochę trwa - mówi Krzysztof Michałowski z zespołu prasowego Sądu Najwyższego. Nie wiadomo też jeszcze, kto odtworzy brakujące fragmenty napisów. - Ta kolumnada stoi już poza naszym terenem, na działce miejskiej, więc chyba miasto - sugeruje Krzysztof Michałowski.

- To dziwne, bo do tej kolumnady przyznawał się zawsze Sąd Najwyższy - odpowiada Krzysztof Jóźwiak, wicedyrektor gabinetu prezydenta Warszawy. Zapowiada rychłe spotkanie z administracją gmachu Sądu i ustalenie szczegółów rekonstrukcji napisów.

Podziel się