Pod Warszawą będzie pomnik żołnierzy bolszewickich

Tomasz Urzykowski
2010-08-03 aktualizacja: 2010-08-02 20:47
A A A Drukuj
Pomnik w Ossowie: po bokach prawosławnego krzyża staną 22 szpiczaste elementy przypominające ostrza bagnetów
W Ossowie koło Wołomina, gdzie 90 lat temu wydarzył się "Cud nad Wisłą", powstaje pomnik. Nie będzie jednak poświęcony żołnierzom polskim, lecz bolszewickim, których zbiorową mogiłę odkryto obok wsi. To pierwsze takie upamiętnienie na Mazowszu.
Już za dziesięć dni w Ossowie i Wołominie rozpoczną się obchody 90. rocznicy "Cudu nad Wisłą". W 1920 r. posuwające się na zachód wojska sowieckie po 700 km nieprzerwanego marszu tuż pod Warszawą zmuszone zostały do ucieczki. Najpierw 14 sierpnia 1920 r. Polacy przegnali bolszewików spod Ossowa, nazajutrz odzyskali Radzymin, a następnego dnia naczelny wódz Józef Piłsudski poprowadził znad Wieprza słynny manewr oskrzydlający wroga.

W 2008 r. na łące pod Ossowem archeolodzy odkryli mogiłę. Znaleźli ją na niewielkim wzniesieniu zwanym Polakówą Górką. W mogile leżały szczątki 22 żołnierzy. Zachowane przy nich resztki brytyjskich mundurów zrabowanych z magazynów w Murmańsku lub Archangielsku, buty wzmocnione brzozową korą, naboje do karabinu Mosin i drobne przedmioty, jak znaczek czerwonej gwiazdy z umieszczonymi w środku młotem i pługiem, jednoznacznie świadczyły, że są to polegli z armii Michaiła Tuchaczewskiego. We wsi od pokoleń krążyły opowieści, że pochowano ich właśnie na Polakówej Górce. Choć to wrogowie, miejscowi ludzie kładli im kwiaty i palili świeczki. Istnienie mogiły ostatecznie potwierdzili archeolodzy. Kości po przebadaniu wróciły w to samo miejsce, a na grobie stanął tymczasowo drewniany krzyż.

Już podczas wykopalisk powstał pomysł budowy na mogile trwałego upamiętnienia w formie pomnika. Inicjatywa wyszła od lokalnych samorządowców.

- Żołnierze zasługują na upamiętnienie. Mimo że byli naszymi wrogami - podkreślał w rozmowie z "Gazetą" Andrzej Ptaszyński z Urzędu Miasta Wołomin.

Inicjatywę poparł ówczesny marszałek Sejmu Bronisław Komorowski, który patronował powstaniu wokół Ossowa parku kulturowego: - Szacunek dla żołnierzy leży w polskiej tradycji. Warto pokazać Rosjanom, że tak samo odnosimy się do ich poległych. Upamiętnienie mogiły na Polakówej Górce byłoby dobrym gestem w stosunkach polsko-rosyjskich - stwierdził dwa lata temu dzisiejszy prezydent elekt.

W ostatnich tygodniach przedsięwzięcie nabrało tempa. Prace budowlane na Polakówej Górce już trwają.

- To jak dotychczas jedyne takie przedsięwzięcie na Mazowszu. Co prawda, w latach 50. upamiętniono bolszewików z 1920 r. w Szydłowie koło Mławy, ale tamten pomnik miał charakter ewidentnie propagandowy - mówi Roman Wojno z Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, która jest inwestorem pomnika w Ossowie.

Nagrobek powstaje według projektu rzeźbiarza Marka Moderaua, zwycięzcy niedawnego konkursu na projekt kwatery smoleńskiej na Wojskowych Powązkach. Będzie miał formę wyłaniającego się z ziemi prawosławnego krzyża, po bokach którego staną w szeregu 22 spiczaste elementy przypominające ostrza bagnetów.

- Dlaczego jest krzyż, a nie czerwona gwiazda? Ponieważ większość z tych żołnierzy musiała być wierząca. To pokolenie wychowane przed rewolucją. Ci ludzie na grobie powinni mieć krzyż - tłumaczy Marek Moderau. Wśród pamiątek odnalezionych w mogile był mały krzyżyk do noszenia na szyi.

Cała kompozycja wykonana będzie z nierdzewnej kwasoodpornej stali. Pomnik ma być gotowy w 90. rocznicę "Cudu nad Wisłą". Samorząd Wołomina sfinansował utwardzenie prowadzącej do niego drogi. Wojsko przerzuci nową kładkę nad rzeczką Czarna Struga. Podczas uroczystości 14 sierpnia bolszewicką mogiłę prawdopodobnie odwiedzi prezydent Bronisław Komorowski.

Przeczytaj także: Krzyż z Krakowskiego we wtorek trafi do św. Anny



Zdjęcia z planu filmu Bitwa Warszawska 1920

Podziel się