Listy w obronie konserwator: wojewoda też jest winny
- Koledzy z PO dali medal koledze. Bo wypełniał obowiązki (12-10-10, 09:00)
- Głos w obronie wojewody: "zabytki umierają" (06-09-10, 17:20)
- Front obrony konserwatora: społecznicy, naukowcy (06-09-10, 10:00)
- Społecznicy murem za konserwator zabytków (02-09-10, 11:00)
- Konserwator zabytków wciąż na stanowisku (31-08-10, 11:00)
- Dymisja konserwator zabytków: inwestorzy już się cieszą (30-08-10, 10:00)
- Właściciele zabytków bronią odwołanego konserwatora (28-08-10, 21:57)
- Ruch w obronie konserwatora. Wstawią się u ministra (28-08-10, 14:00)
- Konserwator zwolniona za parowozownię. PINB upomniany (27-08-10, 08:00)
Szanowny Panie Ministrze
To mój drugi apel, który wystosowuję w kontekście wyburzenia parowozowni na warszawskiej Pradze. Niestety, na poprzedni nie otrzymałem żadnej odpowiedzi. I stało się. Parowozownia została zburzona doszczętnie. Myślę, że wszyscy możemy sobie "pogratulować" straty tak cennego elementu krajobrazu dawnej Warszawy oraz wartościowego zabytku architektury kolejowej. Szczególnie w kontekście organizowanych we wrześniu przez podległy Panu Krajowy Ośrodek Badań i Dokumentacji Zabytków Europejskich Dni Dziedzictwa, których celem z tym roku jest ochrona zabytków techniki ("Od pomysłu do przemysłu")
Jak na ironię dzień 24.07.2010 pokazał, jak kulawe mamy procedury, słabe, niedokształcone służby publiczne, działających na pograniczu prawa urzędników (Wojewódzki Inspektorat Nadzoru Budowlanego), wreszcie niekonsekwentne decyzje podejmowane po zaistniałych faktach. I do jednej z takich decyzji, a mianowicie odwołania Mazowieckiej Wojewódzkiej Konserwator Zabytków Barbary Jezierskiej przez Wojewodę Pana Jacka Kozłowskiego, chciałem się odnieść. Wczoraj w siedzibie Urzędu Wojewódzkiego w Warszawie odbyło się spotkanie ze społecznymi organizacjami ochrony zabytków i właścicielami obiektów zabytkowych. Wszyscy (kilkadziesiąt organizacji), z wyjątkiem jednej osoby i jej poplecznika, stanęli murem za Panią Jezierską.
Czy to przypadek, że uznawana jest przez większość za najlepszego wojewódzkiego konserwatora, jakiego mieliśmy od lat? Dlaczego Pan Wojewoda jest głuchy na argumenty osób, które sam zaprosił do wyrażenia opinii. Upierając się przy tym przy własnych naciąganych pod jedną tezę, że podległy mu urzędnik mógł zapobiec temu, co się wydarzyło. Uważam, że jedyną osobą w całym gronie obecnych wczoraj, która mogła coś zrobić w tej kwestii, jest być może sam Pan Kozłowski, który od 2006 jest związany z województwem mazowieckim (wcześniej wicemarszałek województwa). I to na jego osobę można by było przełożyć zarzuty, których używa. Brak strategii i zła komunikacja. Nawet celem wczorajszego spotkania miało być ustalenie kierunków ochrony zabytków. Niestety, przekształciło się szybko w sąd nad odwołanym konserwatorem.
Uważam, że w każdej normalnej organizacji (np. w międzynarodowej firmie, w której pracuję) za tego typu skandale tracą stanowiska osoby na najwyższych stanowiskach.
Reasumując, podaję niżej zebrane przez społeczników kontrargumenty:
- zgoda na rozbiórkę (4.2007) wydana przed objęciem stanowiska przez konserwatora (10.05.2007)
- ograniczone kompetencje (podział ról ze Stołeczną Konserwator Zabytków w wyniku porozumienia między Wojewodą a miastem stołecznym Warszawą)
- chroniczny brak środków finansowych (m.in. niższe niż w innych komórkach wynagrodzenia, brak pieniędzy na ekspertyzy i inwentaryzacje)
- brak obsługi prawnej
- problemy lokalowe
- inicjatywa wpisywania zespołów urbanistycznych do rejestru
- presja wpływowych organizacji deweloperskich
- liczba obiektów i obszarów wpisana przez ostatnie 3 lata
- dobra komunikacja ze społecznikami
Jeśli zatem Wojewoda jest dysponentem budżetu wojewódzkiego konserwatora, to idąc jego własnym tokiem rozumowania również ponosi odpowiedzialność za zburzenie parowozowni. Jeszcze raz mocno apeluję do Pana o rewizję wątpliwych powodów Wojewody i odrzucenie jego decyzji.
Z poważaniem,
Mieszkaniec Nowej Pragi,
Mariusz Rusinowski
PS Wczoraj (1.09.2010) do rejestru zabytków trafił budynek magazynu warsztatowego kolei warszawsko-terespolskiej , przy ulicy Lubelskiej 33 na warszawskiej Pradze. Myślę, że jest to świetna klamra dla mojego listu, pokazująca różnicę miedzy obecnym wojewódzkim konserwatorem a jego poprzednikami, a także mimowolny owoc programu "Od pomysłu do przemysłu". Byle nie pomysłu Pana Wojewody Kozłowskiego.
-
Listo w obronie konserwator: wojewoda też jest ...
and192
03.09.10, 14:54
Moje listo jest takowe: parowozownia była ruderą w której menel praski piłborygo. Zabytek to jest Wilanów i też idzie ku ruinie. Parowozownia zabytkiemnie była. Jezierska jest od zabytków a »
-
Re: Listo w obronie konserwator: wojewoda też jes
anna-pendel
03.09.10, 15:51
A co na to Generalny Konserwator Zabytków?»
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Co Donieck ma lepszego od Warszawy? Nie tylko Stadion!
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]






