Głos w obronie wojewody: "zabytki umierają"
06.09.2010
aktualizacja: 2010-09-06 17:20
Fot. Filip Klimaszewski / AG
Wśród wielu głosów broniących przed zwolnieniem przez wojewodę Barbary Jezierskiej, wojewódzkiej konserwator zabytków, jest też głos, w obronie wojewody. Antoni T. Dąbrowski argumentuje, że obecna ochrona zabytków nie przyniesie rezultatów, jeśli nie zostaną zaprzęgnięte do niej regulacje wolnego rynku.
ZOBACZ TAKŻE
- Koledzy z PO dali medal koledze. Bo wypełniał obowiązki (12-10-10, 09:00)
- Zobacz lodówkę na gaz i linię produkcyjną wódki (07-09-10, 09:00)
- Prezydent będzie się tłumaczyć z religii w szkołach (06-09-10, 17:40)
- Listy w obronie konserwator: wojewoda też jest winny (03-09-10, 13:55)
- Społecznicy murem za konserwator zabytków (02-09-10, 11:00)
- Konserwator zabytków wciąż na stanowisku (31-08-10, 11:00)
- Dymisja konserwator zabytków: inwestorzy już się cieszą (30-08-10, 10:00)
- Właściciele zabytków bronią odwołanego konserwatora (28-08-10, 21:57)
- Ruch w obronie konserwatora. Wstawią się u ministra (28-08-10, 14:00)
Chodzi o głośną sprawę zburzenia parowozowni, po której wojewoda mazowiecki wystąpił o odwołanie konserwator Barbary Jezierskiej. Wcześniej publikowaliśmy już listy w jej obronie, teraz dotarł do nas głos przeciwny.
>>> Przeczytaj listy w obronie konserwator Barbary Jezierskiej
Antoni T. Dąbrowski przyznaje, że nie zajmuje się zawodowo zabytkami, ale przedstawia swój plan ich ochrony. Jego zdaniem powinny być poddane zasadom wolnego rynku. Pisze o tym w liście adresowanym do Ministra Kultury, a także Wojewody Mazowieckiego.
Przeczytaj list:
O mnie
Wdrażałem systemy zarządzania jakością oparte na ISO. Byłem przedsiębiorcą. Mam wiedzę o rynku i jego prawach. Chodzę "po ziemi", staram się być racjonalny i skuteczny w działaniach . Mam praktykę w organizacji. Prywatnie studiuję psychologię społeczną ale nie tylko. Na zabytkach się nie znam i w ogóle nie mam pojęcia o ich ochronie.
Ale ja uwielbiam stare bruki, pałace, domy. Mam wielką przyjemność kiedy na nie patrzę i kiedy w nich przebywam. Lubię zadumać się nad światem wokół nich, na który patrzą przez wiele lat. Dostarczają mi pozytywnych emocji i energii.
Działania i moja ocena sytuacji
W województwie i w Warszawie od lat umierają zabytki. Organizacje społeczne protestują, wkładając w to wiele pracy, a rezultaty jak przy poprawianiu koła.
Nasuwa się wniosek, że stosowane przez organizacje działania nie spowodują zmiany istniejącej sytuacji.
Uznałem, że wyjaśnienie przyczyn tego stanu i odkrycie mechanizmów jest sprawą kluczową. Dlatego powstał Zespół Parowozowni przy KDS /SKZ
Z analizy dokumentów wynikło, że główną odpowiedzialność ponoszą MWKZ i SKZ. Przez zaniedbania, kompromitując władzę, umożliwiły innym urzędnikom bez naruszania przepisów wyrządzenie wielkiej szkody interesu publicznego.
Na razie zareagował na to tylko Wojewoda badając dlaczego i jak MWKZ i SKZ stworzyły taką sytuację prawną parowozowni (i innych zabytków pewnie też, bo wszyscy chodzą na wolności ).
Moja diagnoza stanu chorego od lat
Zabytki musza ginąć, bo nie mają miejsca na rynku w zgodzie z jego prawami.
Zabytek nie zagospodarowany jest skazany na rychłą śmierć, nawet jak jest chroniony wpisem. Zabytek musi być interesem również dla lokalnej społeczność.
Tak Szanowni Obrońcy, wpis niczego nie załatwia i obszarowy też.
Organizacje broniące zabytków mają wielką wiedzę o zabytkach. Potrafią każdy zabezpieczyć i potem wyremontować, ale jak są na to pieniądze i chęci urzędników.
Pieniędzy NIE MA i NIE BIĘDZIE, a chęci u urzędników same się nie pojawią. Czy Obrońcy p. Jezierskiej mają tego świadomość?
Kursy na Społecznego Opiekuna Zabytków umożliwiają absolwentowi wykonanie fachowej oceny jaką wartość miał dla dziedzictwa kulturowego właśnie zburzony zabytek, w obronie którego, przez ostatnie 3 lata napisał wiele bardzo profesjonalnych pism do wszystkich, wykorzystując wiedzę z kursu..
>>> Przeczytaj listy w obronie konserwator Barbary Jezierskiej
Antoni T. Dąbrowski przyznaje, że nie zajmuje się zawodowo zabytkami, ale przedstawia swój plan ich ochrony. Jego zdaniem powinny być poddane zasadom wolnego rynku. Pisze o tym w liście adresowanym do Ministra Kultury, a także Wojewody Mazowieckiego.
Przeczytaj list:
O mnie
Wdrażałem systemy zarządzania jakością oparte na ISO. Byłem przedsiębiorcą. Mam wiedzę o rynku i jego prawach. Chodzę "po ziemi", staram się być racjonalny i skuteczny w działaniach . Mam praktykę w organizacji. Prywatnie studiuję psychologię społeczną ale nie tylko. Na zabytkach się nie znam i w ogóle nie mam pojęcia o ich ochronie.
Ale ja uwielbiam stare bruki, pałace, domy. Mam wielką przyjemność kiedy na nie patrzę i kiedy w nich przebywam. Lubię zadumać się nad światem wokół nich, na który patrzą przez wiele lat. Dostarczają mi pozytywnych emocji i energii.
Działania i moja ocena sytuacji
W województwie i w Warszawie od lat umierają zabytki. Organizacje społeczne protestują, wkładając w to wiele pracy, a rezultaty jak przy poprawianiu koła.
Nasuwa się wniosek, że stosowane przez organizacje działania nie spowodują zmiany istniejącej sytuacji.
Uznałem, że wyjaśnienie przyczyn tego stanu i odkrycie mechanizmów jest sprawą kluczową. Dlatego powstał Zespół Parowozowni przy KDS /SKZ
Z analizy dokumentów wynikło, że główną odpowiedzialność ponoszą MWKZ i SKZ. Przez zaniedbania, kompromitując władzę, umożliwiły innym urzędnikom bez naruszania przepisów wyrządzenie wielkiej szkody interesu publicznego.
Na razie zareagował na to tylko Wojewoda badając dlaczego i jak MWKZ i SKZ stworzyły taką sytuację prawną parowozowni (i innych zabytków pewnie też, bo wszyscy chodzą na wolności ).
Moja diagnoza stanu chorego od lat
Zabytki musza ginąć, bo nie mają miejsca na rynku w zgodzie z jego prawami.
Zabytek nie zagospodarowany jest skazany na rychłą śmierć, nawet jak jest chroniony wpisem. Zabytek musi być interesem również dla lokalnej społeczność.
Tak Szanowni Obrońcy, wpis niczego nie załatwia i obszarowy też.
Organizacje broniące zabytków mają wielką wiedzę o zabytkach. Potrafią każdy zabezpieczyć i potem wyremontować, ale jak są na to pieniądze i chęci urzędników.
Pieniędzy NIE MA i NIE BIĘDZIE, a chęci u urzędników same się nie pojawią. Czy Obrońcy p. Jezierskiej mają tego świadomość?
Kursy na Społecznego Opiekuna Zabytków umożliwiają absolwentowi wykonanie fachowej oceny jaką wartość miał dla dziedzictwa kulturowego właśnie zburzony zabytek, w obronie którego, przez ostatnie 3 lata napisał wiele bardzo profesjonalnych pism do wszystkich, wykorzystując wiedzę z kursu..
To produkcja frustratów.
Działania MWKZ i SKZ są nieskuteczne, bo obciążone błędami systemowymi mającymi uwarunkowanie również personalne. (osobowość osób kierujących).
Listę poważnych, systemowych zarzutów obciążających WMKZ przedstawił p. Wojewoda na spotkaniu. Są zgodne z moimi i dotyczą tak samo SKZ .
Występ obu pań przy gruzach parowozowni z doręczaniem dokumentów "przez płot" był pokazem paniki i strachu tylko o stołki. Widać to dobrze z perspektywy czasu. Nie widać odpowiedzialności i czegoś co jest godnością osobistą.
Dowodem fakty. Stołki są trzymane do końca, a parowozowni nie ma.
Dla skutecznej ochrony zabytków konieczne jest powstanie organizacji społecznych, które będą się zajmowały „urynkowieniem zabytków” w sposób zapewniający ich przetrwanie. Konieczne jest powstanie przy Wojewodzie Zespołu, który będzie te działania wspierał. FOZ tego nie zrobi.
Mój plan ratowania zabytków
Powołać w województwie Stowarzyszenie inwestorów zainteresowanych zagospodarowaniem użytkowym zabytków, ale z ich zachowaniem.
Powołać organizację społeczną, której celem będzie "urynkowić" zabytki do tego się nadające, tak żeby zaistniały na rynku.
Doprowadzić koniecznie do zmiany osób kierujących MWKZ i SKZ.
Szanowni Obrońcy to warunek bezwzględnie konieczny, żeby nastąpiły zmiany, które pozwolą przetrwać naszym zabytkom.
Wystąpić do P. Wojewody o powołanie pod jego skrzydłami Zespołu, który będzie pomagał wprowadzać zabytki na rynek.
Uwagi końcowe
Napisałem oczywistości i nic odkrywczego. Opinie o organizacjach społecznych "przesoliłem", ale celowo.
Teraz jadę pochodzić po górach.. Życie jest piękne. (i to bez Internetu)
Jak wrócę, wystąpię do p. Wojewody o powołanie Zespołu i jak będzie jeszcze potrzeba będę organizował do działania zwolenników zmiany personalnej w SKZ. Można się zgłaszać bez względu na różnice przekonań w innych sprawach.
Pozdrawiam.
Antoni T. Dąbrowski
Działania MWKZ i SKZ są nieskuteczne, bo obciążone błędami systemowymi mającymi uwarunkowanie również personalne. (osobowość osób kierujących).
Listę poważnych, systemowych zarzutów obciążających WMKZ przedstawił p. Wojewoda na spotkaniu. Są zgodne z moimi i dotyczą tak samo SKZ .
Występ obu pań przy gruzach parowozowni z doręczaniem dokumentów "przez płot" był pokazem paniki i strachu tylko o stołki. Widać to dobrze z perspektywy czasu. Nie widać odpowiedzialności i czegoś co jest godnością osobistą.
Dowodem fakty. Stołki są trzymane do końca, a parowozowni nie ma.
Dla skutecznej ochrony zabytków konieczne jest powstanie organizacji społecznych, które będą się zajmowały „urynkowieniem zabytków” w sposób zapewniający ich przetrwanie. Konieczne jest powstanie przy Wojewodzie Zespołu, który będzie te działania wspierał. FOZ tego nie zrobi.
Mój plan ratowania zabytków
Powołać w województwie Stowarzyszenie inwestorów zainteresowanych zagospodarowaniem użytkowym zabytków, ale z ich zachowaniem.
Powołać organizację społeczną, której celem będzie "urynkowić" zabytki do tego się nadające, tak żeby zaistniały na rynku.
Doprowadzić koniecznie do zmiany osób kierujących MWKZ i SKZ.
Szanowni Obrońcy to warunek bezwzględnie konieczny, żeby nastąpiły zmiany, które pozwolą przetrwać naszym zabytkom.
Wystąpić do P. Wojewody o powołanie pod jego skrzydłami Zespołu, który będzie pomagał wprowadzać zabytki na rynek.
Uwagi końcowe
Napisałem oczywistości i nic odkrywczego. Opinie o organizacjach społecznych "przesoliłem", ale celowo.
Teraz jadę pochodzić po górach.. Życie jest piękne. (i to bez Internetu)
Jak wrócę, wystąpię do p. Wojewody o powołanie Zespołu i jak będzie jeszcze potrzeba będę organizował do działania zwolenników zmiany personalnej w SKZ. Można się zgłaszać bez względu na różnice przekonań w innych sprawach.
Pozdrawiam.
Antoni T. Dąbrowski
-
Głos w obronie wojewody: "zabytki umierają"
speedylelek
06.09.10, 18:19
już gdzieś to słyszałemfirmy muszą być prywatne, bo będą lepiej zarządzanezabytki maja być urynkowioneSzanowny Panie powołanie następnego gremium nic nie zmieni, jak sam Pan zauważyłbo jak »
-
To zbyt oczywiste, by trafiło do realizacji.
dorsai68
06.09.10, 19:52
Pan Dąbrowski napisał dokładnie to, co ludzie oderwani od ortodoksyjnego czy politycznego wykorzystywania zamieszania wokół dymisji pani Jezierskiej piszą. W Polsce chroni się zabytki »
-
Stara papiernia w Konstancinie
felicjan15
06.09.10, 22:36
Stara papiernia w Konstancinie. Adaptacja tego zabytku świadczy o słuszności argumentów pana Dąbrowskiego. Obecnie ochrona jest iluzoryczna, wiele zabytków niszczeje z powodu braku »
Najczęściej czytane24 htydzień
- Zrównał z ziemią cenną willę. Teraz ma ją odbudować
- Koszary, fabryka, willa i piramida. Wyburzone w 2011
- Nowy outlet na Białołęce. Największy w Warszawie
- Walentynkowy wtorek w Warszawie [NA ZYWO]
- O męża najłatwiej w Rembertowie. O dziecko w Wilanowie
- Walentynki w Warszawie w restauracjach i klubach. Dla par i singli
- Tutaj wyjdziesz z metra. Dokładne lokalizacje [ZDJĘCIA]
- "Tu kupisz papierosy, które szkodzą zdrowiu"
- Koszary, fabryka, willa i piramida. Wyburzone w 2011
- Drewniane perły architektury - zobacz je, zanim spłoną
- Zrównał z ziemią cenną willę. Teraz ma ją odbudować
- Ryanair o lotnisku Chopina: "Shocking!" Wszystko źle
- Nowe tanie loty z Modlina. Osiem kierunków od 99 zł
- Walentynki w Warszawie: Jak spędzić Dzień Zakochanych?




