Smród na Polu Mokotowskim. Kiedy to się skończy?

Joanna Grochowska
12.09.2011 aktualizacja: 2011-09-11 16:27
A A A Drukuj
Pole Mokotowskie. Ścieżka Kapuścińskiego Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta
Smród snuje się alejkami Pola Mokotowskiego. Unosi się znad ulokowanej w parku bazy MPO, gdzie stacjonują śmieciarki. Choć obiecywano jej przeniesienie, wciąż działa. - Niech wreszcie nadciągną dla nas pomyślniejsze wiatry! - domagają się spacerowicze.
Spacer alejkami parku wokół Biblioteki Narodowej nie należy do najprzyjemniejszych doświadczeń. Atmosferę psuje tu ohydny zapach dochodzący z ulokowanej na tyłach budynku bazy MPO.

- Kiedy spadnie deszcz, tutaj nawet kałuże niebywale cuchną - skarży się pani Katarzyna, która codziennie spaceruje po Polu z psem.

- Cały czas śmierdzi, najgorzej w upalne dni. Rozkładającymi się śmieciami. I tak jest od lat - irytuje się jeden z mieszkańców okolic parku.

Największy odór snuje się w pobliżu ścieżki edukacyjnej Ryszarda Kapuścińskiego. Powstała w 2010 r. i biegnie śladem codziennej przechadzki, jaką pisarz odbywał od swego domu na Prokuratorskiej do parku. Opisał ją w eseju "Spacer poranny", który powstał prawdopodobnie w 1996 r. Jest w nim i wzmianka o wątpliwej urody bazie MPO: "Z ulicy Leszowej skręcam w lewo i dochodzę do szarego, brudnego baraku o małych, ciemnych, jakby więziennych okienkach. Barak jest częścią zajezdni wozów asenizacyjnych. (...) Ponurą obozową ścianę baraku zasłaniają latem wysokie i gęste łopiany. Zielsko to, choć gruboskóre i mało szlachetne, jest jednak przyjemniejsze dla oka niż ciemny i zbryzgany błotem i smarami mur warsztatów zajezdni. Ledwie ów mur się kończy, a zaczyna się stary śmietnik. Stary, ponieważ jest tu od lat, usypany przy ogrodzeniu zakładu oczyszczania miasta, w miejscu, obok którego przejeżdżają nieustannie wozy asenizacyjne. Dla mnie jest to miejsce pobudzające do ciągłych rozważań nad tajemnicą rozumu ludzkiego. Nad pewną jego ułomnością, a mianowicie brakiem związku między widzeniem a działaniem. Bo widzą, codziennie widzą, a jednak mając kolumnę wozów przeznaczonych do sprzątania - nie sprzątają. Dlaczego? Co w tym jest? Jaki sekret? Jaka zagadka? Co im stoi na przeszkodzie? Co uniemożliwia? Szalenie to intrygujące".

Od tego czasu zmieniło się tylko to, że baza MPO nie jest już otoczona murem, ale blaszanym płotem. Zajmuje obszar ok. 4,5 ha. Smród ze stacjonujących tu śmieciarek roznosi się po całej okolicy. I w tym smrodzie spacerują parkowymi alejkami matki z dziećmi, pary odpoczywają na ławkach, sporo jest biegaczy.

Już dwa lata temu pojawiły się informacje o przeniesieniu bazy na ul. Instalatorów 7 we Włochach, gdzie mieści się siedziba Przedsiębiorstwa Robót Inżynieryjnych Budownictwa Warszawa. I od razu zaczęły się protesty okolicznych mieszkańców. Jednak mimo to MPO zapewnia, że przeprowadzka to tylko kwestia czasu. - Zarząd spółki zdecydował o budowie nowoczesnego, hermetycznego zakładu w innej lokalizacji. Kończymy prace nad raportem o oddziaływaniu przyszłej bazy przy ul. Instalatorów na środowisko, trwają konsultacje z mieszkańcami Ochoty i Włoch. Raport zostanie omówiony na otwartym spotkaniu - zapewnia Joanna Mroczek, rzeczniczka MPO.

Terminu przeniesienia bazy do Włoch nie jest jednak w stanie podać. Być może prędzej narodzi się kolejny pisarz, który zanotuje: "Ledwie ów mur się kończy, a zaczyna się stary śmietnik...".

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • jak w końcu... szczuciecycem 12.09.11, 10:30

    ...ktoś przyjmie co łaska i wyda pozwolenie na budowę apartamentowców»

  • ocho.. spacerowicze raz w niedziele, chca .. warzaw_bike_killerz 12.09.11, 11:41

    mieszkancom Wloch codzienny smrod zapewnic. Tak to jest. Niech wyniosa ten smietnik tam, gdzie juz jest taki smietnik, pod Hute Warszawa. MPO chcialoby zracjonalizowac koszty, by zarzad »

  • Smród na Polu Mokotowskim. Kiedy to się skończy? annaoart 12.09.11, 19:41

    nad jeziorkiem czerniakowskim też od czasu do czasu późnym wieczorem capi rozkładającymi się śmieciami , ale nikomu to nie przeszkadza chyba...»

Najnowsze wiadomości z Ochoty