Bronią bazaru. Brzydki, brudny, ale wszyscy tam kupują

Grzegorz Lisicki
17.10.2011 aktualizacja: 2011-10-16 22:13
A A A Drukuj
Fot. Albert Zawada / AG Fot.
Brud, brak higieny, brzydota - tak mówią o bazarze Banacha mieszkańcy Ochoty. Ale choć narzekają na targowisko, gremialnie robią tam zakupy.


O bazar kłócą się władze miasta z kupcami i częścią lokalnej społeczności.

Pierwsi widzą na rogu ulic Banacha i Bitwy Warszawskiej duży, kilkupiętrowy blok, a na miejscu obecnego targu warzywnego - halę z otwartym placem (oba projekty są dziełem pracowni JEMS Architekci). Drudzy wolą wymianę pordzewiałych bud na nowe albo budowę hal "przy zachowaniu cech żywego bazaru", a więc dowolności w jego urządzaniu.

Socjologowie sprawdzili, jak lokalna społeczność z tej okolicy postrzega bazar - i właśnie ogłosili wyniki.

Aż połowa mieszkańców Szczęśliwic i Rakowca i 38 proc. Starej Ochoty robi tam zakupy. Tylko 1 proc. warszawiaków z tej części miasta nigdy nie był na tym targu. Najczęściej kupują warzywa i owoce (94 proc.), mięso i wędliny (50 proc.) oraz nabiał (40 proc.).

Co się bywalcom bazaru nie podoba?

Otóż 17 proc. nie podoba się tam nic - ale doceniają niskie ceny i różnorodność towarów.

Aż 34 proc. przepytanych narzekało na brud, brak higieny, estetyki, zaniedbanie i brzydotę.

Ludzi razi też bałagan, krzywe chodniki, kałuże i błoto (17 proc.). Są za modernizacją bazaru, ale z zachowaniem obecnych funkcji (57 proc.) i dodania nowych: punktu krawieckiego, solarium czy apteki.

Wyniki badań (na próbie 625 osób) zaskoczyły burmistrza Ochoty Wojciecha Komorowskiego.

- Nie spodziewałem się, że aż tylu mieszkańców naszej dzielnicy odwiedza to miejsce - przyznał. Nie znaczy to jednak, że będzie to miało wpływ na plany dotyczące bazaru - w ratuszu trwa procedura wydania warunków zabudowy dla nowego zieleniaka.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Ochoty