Autobusy ze szrotu - od dwóch tygodni bez ogrzewania
03.02.2012
aktualizacja: 2012-02-03 09:24
Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta
Od dwóch tygodnie nie jechałam ogrzewanym autobusem - pisze nasza czytelniczka
ZOBACZ TAKŻE
- Protest ważniejszy niż mróz. Pikieta przed szpitalem (02-02-12, 15:51)
- W taki mróz przestępcom też jest zimno (02-02-12, 15:49)
- Mróz spowalnia budowę metra. Koparki stoją [ZDJĘCIA] (02-02-12, 15:00)
- Coraz zimniej w szkołach. Zajęcia w piątek odwołane (02-02-12, 12:08)
Nie wiem, jak to możliwe, że mamy ponoć tak cudowną komunikację, a ludzie marzną w autobusach. Najgorzej mają mieszkańcy lewego brzegu obsługiwani przez zajezdnię - składnicę złomu - Kleszczowa.
Autobusy z niej to najgorszy szrot z całego miasta, który ogrzewa się wyłącznie latem, a zimą najwyraźniej oszczędza się na ogrzewaniu, żeby było na lato. Jest w nich zimno jak w psiarni. Pomijam już fakt, że także brudno jak w chlewie. Od dwóch tygodni tylko raz jechałam porządnie ogrzewanym autobusem, ale tylko dlatego, że temperatura wynosiła wtedy zero stopni. Jak tylko spada poniżej, ogrzewanie albo się wyłącza, albo ledwo włącza. Dziś rano było tak zimno, że mróz był na wewnętrznej stronie szyb, a ogrzewanie ledwo zipało. Do tego ZTM wymyślił przystanki mrozowe, przez co autobus dodatkowo się wychładza. Dzisiejszy ranny 504 zatrzymywał się zarówno przy ul. Bartłomieja, jak i na Cybernetyki, choć na obu tych przystankach nikt nie wsiadł. A ja dotarłam do pracy później, bo uciekł mi tramwaj spod Galerii Mokotów.
Marta Hanska
Autobusy z niej to najgorszy szrot z całego miasta, który ogrzewa się wyłącznie latem, a zimą najwyraźniej oszczędza się na ogrzewaniu, żeby było na lato. Jest w nich zimno jak w psiarni. Pomijam już fakt, że także brudno jak w chlewie. Od dwóch tygodni tylko raz jechałam porządnie ogrzewanym autobusem, ale tylko dlatego, że temperatura wynosiła wtedy zero stopni. Jak tylko spada poniżej, ogrzewanie albo się wyłącza, albo ledwo włącza. Dziś rano było tak zimno, że mróz był na wewnętrznej stronie szyb, a ogrzewanie ledwo zipało. Do tego ZTM wymyślił przystanki mrozowe, przez co autobus dodatkowo się wychładza. Dzisiejszy ranny 504 zatrzymywał się zarówno przy ul. Bartłomieja, jak i na Cybernetyki, choć na obu tych przystankach nikt nie wsiadł. A ja dotarłam do pracy później, bo uciekł mi tramwaj spod Galerii Mokotów.
Marta Hanska
-
Oto efekt polityki MZA i ... Kleszczowa to muzeum.
dinowar
03.02.12, 07:50
Zbieranina starszych autobusów z pozostałych zajezdni. Dlaczego akurat ona, prezesik MZA raczy wiedzieć. A przecież wiadomo, że autobusy tej zajezdni powinny obsługiwać linie najbliższe jej »
-
Re: Autobusy ze szrotu - od dwóch tygodni bez ogr
magic3
03.02.12, 08:01
"Zbiorkom dla biedoty?" Tak może napisać tylko mały człowieczek, dla którego auto to szczyt nobilitacji. Prawdziwie bogaci ludzie nie tłoczą się w korkach w samochodach ( teraz każdego »
-
30 lat jeżdżą ikarusami, a dopiero teraz kwik.
jurek_dzbonie
03.02.12, 10:38
Ikarusy jeżdżą w tym mieście od 30 lat. Od 30 lat wiadomo, że za przegubem nie ma nagrzewnic, a w I części są aż 3. I od 30 lat jakoś jęków nie było. Jęki obudziły się teraz gdy ikarusy »
Najnowsze wiadomości z Ochoty


