Skąd się biorą uliczne kratery z gazem?
21.11.2009
aktualizacja: 2009-11-20 22:44
Fot. Robert Kowalewski / Agencja Gazeta
Pojawiają się w całym mieście. Są jak pułapki na ludzi i samochody. A wygląda to tak: zjeżdżają robotnicy z JT Awarie Gazowe, kopią dziurę w jezdni lub chodniku, łatają rurę i znikają, pozostawiając krater na całe tygodnie - felieton Jerzego S. Majewskiego
ZOBACZ TAKŻE
- Balony poleciały do nieba. Przypomną o Prawach Dziecka (21-11-09, 09:00)
- Struzik przegnał reformatora Kolei Mazowieckich (21-11-09, 12:00)
- Czytelnik nawołuje: Pamiętajmy o Tamce (22-11-09, 13:00)
- Betonowa prowincja w centrum stolicy (22-11-09, 12:00)
- "Dama z gronostajem" jedzie do Warszawy. Kraków oburzony (21-11-09, 11:00)
- Piaseczno ma nową oczyszczalnię ścieków. I ogromne długi (21-11-09, 11:00)
Dziura w chodniku przy ul. Węgierskiej na Ochocie ma już dobre dwa miesiące. W środku odsłonięty przewód gazowy i mnóstwo śmieci. W tych śmieciach dwóch nastolatków dla zabawy rozpala ognisko. Przeganiam ich. Wiem jednak, że wrócą.
Ulica Wiejska przy placu Trzech Krzyży, kilkaset metrów od Sejmu, kilka od hotelu Sheraton. Tu dziura jest w środku jezdni. Też od wielu tygodni. Kiedy niedawno nieustannie padał deszcz, rura wraz z zaworem znalazła się pod wodą. Na jednym z najważniejszych placów w mieście mieliśmy podwodny gazociąg. To nie wszystko. Dziura blokuje ruch. Nocą trzeba mieć refleks, by nie wpaść w nią samochodem, jeszcze większy, by omijając dziurę, uniknąć zderzenia czołowego z samochodami skręcającymi od strony Hożej.
Teraz Foksal - i tu w jezdni był po deszczu podwodny rurociąg. Skrzyżowane Marszałkowskiej ze Świętokrzyską przed McDonaldem. Sam środek miasta. Zdewastowany chodnik. Trudno go nie zauważyć. Wilcza przy Poznańskiej - tu dziura jest już zasypana, ale kostka brukowa wala się po całej okolicy. W rozjeżdżonej wyrwie po chodniku koleiny drążą koła parkujących samochodów. Koszmar.
Powoli całe Śródmieście jak twarz trędowatego pokrywa się parchami firmy JT Awarie Gazowe. Co będzie, kiedy ktoś w końcu wpadnie do takiego krateru i się połamie?
Dzwonię do firmy. Odbiera jej wiceprezes Marcin Tadeusiak. - System gazowniczy jest monitorowany. Nikt tych awarii nie planuje, po prostu przed zimą było mnóstwo napraw i nie nadążaliśmy z odbudową nawierzchni - stwierdza. - W sobotę przystępujemy do naprawy jezdni i chodników. Do poniedziałku dziury zostaną zakopane.
Ulica Wiejska przy placu Trzech Krzyży, kilkaset metrów od Sejmu, kilka od hotelu Sheraton. Tu dziura jest w środku jezdni. Też od wielu tygodni. Kiedy niedawno nieustannie padał deszcz, rura wraz z zaworem znalazła się pod wodą. Na jednym z najważniejszych placów w mieście mieliśmy podwodny gazociąg. To nie wszystko. Dziura blokuje ruch. Nocą trzeba mieć refleks, by nie wpaść w nią samochodem, jeszcze większy, by omijając dziurę, uniknąć zderzenia czołowego z samochodami skręcającymi od strony Hożej.
Teraz Foksal - i tu w jezdni był po deszczu podwodny rurociąg. Skrzyżowane Marszałkowskiej ze Świętokrzyską przed McDonaldem. Sam środek miasta. Zdewastowany chodnik. Trudno go nie zauważyć. Wilcza przy Poznańskiej - tu dziura jest już zasypana, ale kostka brukowa wala się po całej okolicy. W rozjeżdżonej wyrwie po chodniku koleiny drążą koła parkujących samochodów. Koszmar.
Powoli całe Śródmieście jak twarz trędowatego pokrywa się parchami firmy JT Awarie Gazowe. Co będzie, kiedy ktoś w końcu wpadnie do takiego krateru i się połamie?
Dzwonię do firmy. Odbiera jej wiceprezes Marcin Tadeusiak. - System gazowniczy jest monitorowany. Nikt tych awarii nie planuje, po prostu przed zimą było mnóstwo napraw i nie nadążaliśmy z odbudową nawierzchni - stwierdza. - W sobotę przystępujemy do naprawy jezdni i chodników. Do poniedziałku dziury zostaną zakopane.
Spacery po nieodbudowanej Warszawie z Jerzym S. Majewskim
Najnowsze wiadomości z Ochoty


