Jedna studzienka zakorkowała pół Woli i Ochoty
29.12.2009
aktualizacja: 2009-12-29 19:16
Fot. Albert Zawada / AG Fot.
Awaria studzienki na Prymasa Tysiąclecia zdarzyła się w święta, ale drogowcy do naprawy zabrali się dopiero dzisiaj. Efekt? Zakorkowane pół Woli i Ochoty.
ZOBACZ TAKŻE
- Dmuchany wielokropek przypomni o tragedii getta (29-12-09, 08:00)
- Ulica na Ochocie poczeka na remont kilka lat (29-01-10, 15:37)
- Naukowcy: Korki śmiertelnie groźne dla naszych płuc (28-01-10, 09:00)
- Chłodna będzie jak nowa, ale w starym klimacie (23-12-09, 09:00)
- Karambol pod kinem Femina. Całe skrzyżowanie stoi (22-12-09, 18:15)
- Mieszkam na Woli 30 lat i jeszcze takiego korka nie widziałam! Od rana stanęły Al. Jerozolimskie, Prymasa Tysiąclecia, rondo Zesłańców Syberyjskich. Żadnego policjanta kierującego ruchem. Pół dnia nie mogłam się wydostać - denerwowała się czytelniczka, która zaalarmowała redakcję.
Korki w okolicy tworzyły się już w poniedziałek, bo do awarii w Prymasa Tysiąclecia doszło kilka dni temu. Zapadła się studzienka. Drogowcy zamiast naprawić ją od razu w święta zamknęli jeden pas ruchu, a dziś rano, gdy zaczęły się prace, wyłączyli z ruchu także drugi pas.
W efekcie i tak zakorkowana na co dzień ulica została zwężona do jednego pasa. Kierowcy ustawiali się w kilometrowych korkach, mimo że w innych częściach miasta w ostatnich dnach jeździ się bez większych problemów.
Dlaczego zatem nie naprawiono studzienki od razu w święta? Adam Sobieraj z Zarządu Dróg Miejskich tłumaczy w TVN Warszawa, że to konserwator studzienki stwierdził, że nie będzie jej naprawiał ze względu na złe warunki atmosferyczne. Dodał, że jeśli zawinił wykonawca, to ZDM wyciągnie konsekwencje.
Korki w okolicy tworzyły się już w poniedziałek, bo do awarii w Prymasa Tysiąclecia doszło kilka dni temu. Zapadła się studzienka. Drogowcy zamiast naprawić ją od razu w święta zamknęli jeden pas ruchu, a dziś rano, gdy zaczęły się prace, wyłączyli z ruchu także drugi pas.
W efekcie i tak zakorkowana na co dzień ulica została zwężona do jednego pasa. Kierowcy ustawiali się w kilometrowych korkach, mimo że w innych częściach miasta w ostatnich dnach jeździ się bez większych problemów.
Dlaczego zatem nie naprawiono studzienki od razu w święta? Adam Sobieraj z Zarządu Dróg Miejskich tłumaczy w TVN Warszawa, że to konserwator studzienki stwierdził, że nie będzie jej naprawiał ze względu na złe warunki atmosferyczne. Dodał, że jeśli zawinił wykonawca, to ZDM wyciągnie konsekwencje.
Masz informację o wypadku, korku lub awarii? Napisz do nas!
Najnowsze wiadomości z Ochoty


