Kolonia Staszica boi się wielkiego grzmotu
19.03.2010
aktualizacja: 2010-03-18 17:59
Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta
Mieszkańcy zabytkowego osiedla na Ochocie biją na alarm: inwestor kupił willę i chce zbudować biurowiec. A on zapowiada: - Teraz jest brzydko, a będzie ładnie
ZOBACZ TAKŻE
- Fort Sokolnickiego pięknieje. Zobacz najnowsze zdjęcia (11-03-10, 12:06)
- Modernizacja Francuskiej i Paryskiej. Zobacz zdjęcia (08-03-10, 21:00)
- Cud w Białołęce: Będzie plac zabaw (16-03-10, 09:00)
SERWISY
Biurowiec planuje w miejscu przedwojennej willi przy Jesionowej 2 u zbiegu Wawelskiej i Prokuratorskiej, z widokiem na Pole Mokotowskie. Burzy się Stowarzyszenie Kolonia Staszica. - Pilnujemy, żeby osiedlu wpisanym do rejestru zabytków nikt nie zbudował czegoś dziwnego, co nie będzie pasować do otoczenia - mówi prezeska Milada Ślizińska.
Ach, stroną w sporze być
Budynek przy Jesionowej 2 znajduje się blisko ruchliwej Trasy Łazienkowskiej. Z drugiej strony przy-lega do domów w zabudowie szeregowej. Sypią się taras i schody pro-wadzące do ogrodu.
- Do tej pory jako sąsiedzi planowanej inwestycji byliśmy traktowani jako strona. Mieliśmy wgląd w dokumenty. Nagle: stop. Dowiedziałam się, że takie prawa mi nie przysługują, bo grunt pod budynkiem jest w użytkowaniu wieczystym, ale okalający go ogródek to już tylko dzierżawa na 30 lat od miasta - mówi pani Elżbieta (nazwisko do wiadomości redakcji).
Dodaje, że inwestor już dwukrotnie starał się o warunki zabudowy dla biurowca nawet "o pięciu kondygnacjach z garażem". Zgody nie dostał. Teraz próbuje ponownie.
Dlatego do akcji wkroczyło stowarzyszenie Kolonia Staszica. Prezes Ślizińska wystosowała pismo z prośbą, by uznać je za stronę. Uzasadnia, że stowarzyszenie powstało, by "lepiej chronić to, co jest dobrem wspólnym, przed działaniami wynikającymi z samowoli, egoizmu lub bezmyślności". Przypomina o rezydencjonalnym charakterze osiedla z lat 20. XX w., o bogactwie zieleni i ogródków. Wszystko może zaprzepaścić budynek zbyt duży i o funkcji usługowej, a nie mieszkalnej. Prezes Ślizińska: - Nie sprzeciwiamy się wszelkim zmianom. Protestujemy jednak, gdy mają one charakter nowotworu.
Samochodom mówimy "nie"
Pełnomocnikiem inwestora i za-razem współautorem koncepcji nowego zagospodarowania parceli przy Jesionowej jest Adam Pszczółkowski z pracowni architektonicznej Desea. - Nieprawda, że grozi tu wielki biurowiec. Znamy wartość Kolonii Staszica - mówi.
Przekonuje, że "działka umiera". Powód to hałas i spaliny z pobliskiej trasy szybkiego ruchu. Przedwojenny budynek "jest w słabym stanie technicznym", a nowy zadziałałby jak parawan akustyczny.
- O biurowcu słyszałem - mówi mieszkaniec ul. Jesionowej Włodzimierz Matulka. - To zły pomysł, bo tu nie ma możliwości rozbudowy ulic, brakuje miejsc do parkowania. Od kiedy przy Wawelskiej 14 działa Wyższa Szkoła Ekologii i Zarządzania, samochody stoją wszędzie, a my musimy chodzić trawnikami.
Inwestor nie musi kłamać
Marta Nestorowicz z wydziału promocji urzędu Ochoty uspokaja: - Wszystko jest pod kontrolą, a urząd nie ma tajemnic.
Dzielnicowy wydział architektury sprawdził dla „Gazety” najnowszy wniosek inwestora, który stara się już tylko „o realizację budynku biurowego o pow. użytkowej ok. 350 m kw., maksymalnej projektowanej wysokości ok. 14,5 m z jedną kondygnacją podziemną”. Decyzja jeszcze nie zapadła
- Okropny jest ten strach ludzi przed wszelką zmianą - twierdzi Jerzy Stefanek, właściciel Jesionowej 2. - Przecież jestem inwestorem, który działa na obszarze pod kontrolą konserwatora zabytków, a nie handlarzem z bazaru, który nie wiadomo co wyciągnie zza pazuchy. Teraz jest brzydko, a będzie ładnie. Czego się bać?
Zapewnia, że nie zamierza otwierać w Kolonii Staszica "agencji towarzyskiej, sklepu monopolowego czy dyskoteki". Żaden wielki grzmot jak nieodległy biurowiec Focus Filtrowa w tym miejscu powstać nie może, co najwyżej np. "biuro architektoniczne z aneksem mieszkalnym".
- Zapraszam sąsiadów na spotkanie i rozmowę. Nie można zakładać, że inwestor zawsze kłamie i kombinuje, jakby tu wstawić hotel Forum w Kolonii Staszica - przekonuje pan Stefanek.

Ach, stroną w sporze być
Budynek przy Jesionowej 2 znajduje się blisko ruchliwej Trasy Łazienkowskiej. Z drugiej strony przy-lega do domów w zabudowie szeregowej. Sypią się taras i schody pro-wadzące do ogrodu.
- Do tej pory jako sąsiedzi planowanej inwestycji byliśmy traktowani jako strona. Mieliśmy wgląd w dokumenty. Nagle: stop. Dowiedziałam się, że takie prawa mi nie przysługują, bo grunt pod budynkiem jest w użytkowaniu wieczystym, ale okalający go ogródek to już tylko dzierżawa na 30 lat od miasta - mówi pani Elżbieta (nazwisko do wiadomości redakcji).
Dodaje, że inwestor już dwukrotnie starał się o warunki zabudowy dla biurowca nawet "o pięciu kondygnacjach z garażem". Zgody nie dostał. Teraz próbuje ponownie.
Dlatego do akcji wkroczyło stowarzyszenie Kolonia Staszica. Prezes Ślizińska wystosowała pismo z prośbą, by uznać je za stronę. Uzasadnia, że stowarzyszenie powstało, by "lepiej chronić to, co jest dobrem wspólnym, przed działaniami wynikającymi z samowoli, egoizmu lub bezmyślności". Przypomina o rezydencjonalnym charakterze osiedla z lat 20. XX w., o bogactwie zieleni i ogródków. Wszystko może zaprzepaścić budynek zbyt duży i o funkcji usługowej, a nie mieszkalnej. Prezes Ślizińska: - Nie sprzeciwiamy się wszelkim zmianom. Protestujemy jednak, gdy mają one charakter nowotworu.
Samochodom mówimy "nie"
Pełnomocnikiem inwestora i za-razem współautorem koncepcji nowego zagospodarowania parceli przy Jesionowej jest Adam Pszczółkowski z pracowni architektonicznej Desea. - Nieprawda, że grozi tu wielki biurowiec. Znamy wartość Kolonii Staszica - mówi.
Przekonuje, że "działka umiera". Powód to hałas i spaliny z pobliskiej trasy szybkiego ruchu. Przedwojenny budynek "jest w słabym stanie technicznym", a nowy zadziałałby jak parawan akustyczny.
- O biurowcu słyszałem - mówi mieszkaniec ul. Jesionowej Włodzimierz Matulka. - To zły pomysł, bo tu nie ma możliwości rozbudowy ulic, brakuje miejsc do parkowania. Od kiedy przy Wawelskiej 14 działa Wyższa Szkoła Ekologii i Zarządzania, samochody stoją wszędzie, a my musimy chodzić trawnikami.
Inwestor nie musi kłamać
Marta Nestorowicz z wydziału promocji urzędu Ochoty uspokaja: - Wszystko jest pod kontrolą, a urząd nie ma tajemnic.
Dzielnicowy wydział architektury sprawdził dla „Gazety” najnowszy wniosek inwestora, który stara się już tylko „o realizację budynku biurowego o pow. użytkowej ok. 350 m kw., maksymalnej projektowanej wysokości ok. 14,5 m z jedną kondygnacją podziemną”. Decyzja jeszcze nie zapadła
- Okropny jest ten strach ludzi przed wszelką zmianą - twierdzi Jerzy Stefanek, właściciel Jesionowej 2. - Przecież jestem inwestorem, który działa na obszarze pod kontrolą konserwatora zabytków, a nie handlarzem z bazaru, który nie wiadomo co wyciągnie zza pazuchy. Teraz jest brzydko, a będzie ładnie. Czego się bać?
Zapewnia, że nie zamierza otwierać w Kolonii Staszica "agencji towarzyskiej, sklepu monopolowego czy dyskoteki". Żaden wielki grzmot jak nieodległy biurowiec Focus Filtrowa w tym miejscu powstać nie może, co najwyżej np. "biuro architektoniczne z aneksem mieszkalnym".
- Zapraszam sąsiadów na spotkanie i rozmowę. Nie można zakładać, że inwestor zawsze kłamie i kombinuje, jakby tu wstawić hotel Forum w Kolonii Staszica - przekonuje pan Stefanek.
Przeczytaj także: 220-metrowy wieżowiec Warsaw Spire powstanie na Woli

-
Kolonia Staszica boi się wielkiego grzmotu
nektarist
19.03.10, 13:52
Oby nie zbudował. Tz. niech buduje, ale nie tam. Przeciez w Warszawie jestmnóstwo wolnych miejsc pod budowę. nie rozumiem dlaczego akurat w takim jużzabudowanym i urokliwym miejscu. »
-
Kolonia Staszica boi się wielkiego grzmotu
ewak224
19.03.10, 15:17
Broncie Warszawy przed idiotami urzednikami i deweloperami.»
-
Kolonia Staszica boi się wielkiego grzmotu
grazus0791
19.03.10, 20:12
Willa jest przedwojenna, czyli zabytkowa.Nie powinno być w ogóle żadnejdyskusji na ten temat.Mało zabytków straciła Warszawa do tej pory? Nie tylkoprzez wojnę, również przez głupotę.»
Najnowsze wiadomości z Ochoty


