Protestowali przeciw budowie meczetu na Ochocie
27.03.2010
aktualizacja: 2010-03-27 20:06
- Nie dla radykałów! Nie dla islamu - skandowało dziś prawie dwustu przeciwników meczetu przed jego budową na warszawskiej Ochocie. - Nie dla rasizmu! - odpowiadali im kontrmanifestanci.
ZOBACZ TAKŻE
- "Nie każdy islam jest radykalny". Żydzi i katolicy bronią budowy meczetu (29-03-10, 18:01)
- Wiosenny Ser Festival na bazarze przy Banacha (29-03-10, 07:00)
- Co kandydata na prezydenta łączy z Ligą Muzułmańską? (16-11-10, 08:00)
- Wietnamczycy opuszczają Pragę. Zamknięto im świątynię (06-03-10, 12:00)
- Niedziela Palmowa na Bielanach (28-03-10, 21:51)
- Wojna o meczet na Ochocie przeniosła się do internetu (28-04-10, 09:00)
- Protest przeciwko meczetowi odwołany? To dezinformacja (26-03-10, 10:02)
- Podsumowanie roku 2010 w Warszawie [styczeń - marzec] (28-12-10, 09:00)
- Stanęła budowa meczetu na Ochocie. Allah nie czuwa? (23-12-10, 10:00)
- Jak wygląda lekcja tolerancji w warszawskim ogólniaku (02-11-10, 09:00)
- Spór o meczet na Ochocie - nikt nikogo nie przekonał (23-04-10, 09:00)
- Święta Teresa wyszła z ukrycia (22-04-10, 11:00)
- Strach przed islamem, strach przed nienawiścią (31-03-10, 10:00)
- Kościół w Lipkowie do uratowania (19-02-10, 13:00)
- Kościół wizytek znowu wygląda jak za czasów Canaletta (18-01-10, 09:00)
SERWISY
Janusz Kuryło na protest przeciwko meczetowi przyjechał ze Szwecji, gdzie mieszka i pracuje od lat. - Chciałbym wrócić na stałe do Polski, dlatego przeraziła mnie ta wiadomość. Widzę, co się dzieje na Zachodzie. Jak panoszą się islamiści, jakiej przemocy używają. I żądają wprowadzenia szariatu. To, co dzieje się w Polsce jest do tego wstępem. W Niemczech jest dziś 2,5 tysiąca meczetów, a przecież też zaczęło się od jednego. Oni kolonizują Europę jak węże. Trzeba ich zatrzymać. A my tylko się z nimi pier...imy! - mówił.
Budowa meczetu w Warszawie. Demonstracja i kontrdemonstracja
- Dzisiaj meczet, jutro dżihad! - krzyczano wymachując kolorowymi balonikami z napisem: "Tolerancja tak, naiwność nie".
- Nie jesteśmy islamofobami, ale będziemy protestować zawsze, kiedy będą łamane podstawowe wartości europejskie. Nie chcemy w naszym kraju kobiet w burkach, terroryzmu i przemocy. Chcemy wolności. Nie jesteśmy przeciwko islamowi, tylko przeciwko radykałom - tłumaczyli organizatorzy pikiety ze stowarzyszenia Europa Przyszłości.
Przeciwko budowie przyszła demonstrować także mała grupa Młodzieży Wszechpolskiej.
Lidze Muzułmańskiej w RP, która buduje w Warszawie Ośrodek Kultury Muzułmańskiej wraz z meczetem, działacze Europy Przyszłości zarzucają powiązania z terrorystycznym Bractwem Muzułmańskim oraz to, że meczet finansowany jest przez prywatnego sponsora z Arabii Saudyjskiej.
Liga Muzułmańska w RP odpiera zarzuty i tłumaczy, że ośrodek kultury i meczet posłuży ponad 10 tysiącom warszawskich muzułmanów, którzy mają problem z miejscem do modlitwy i będzie wizytówką Polski w krajach muzułmańskich. Na demonstracji nie pojawił się żaden przedstawiciel Ligi.
- Korzystamy z praw konstytucyjnych: wolności wyznania, wolności słowa. Jesteśmy przeciwko terroryzmowi i przemocy. Nasz ośrodek ma pomóc w zrozumieniu islamu. - mówił wcześniej Samir Ismail, przewodniczący Ligi Muzułmańskiej w RP, który wezwał wspólnotę, by nie reagowała na sobotnią manifestację.
W obronie meczetu przyszło manifestować kilkadziesiąt osób, miedzy innymi działacze Pracowniczej Demokracji i Inicjatywy Stop Wojnie.
- Rasiści - wołali w stronę przeciwników budowy
- Tolerancja, nie dyskryminacja!
- Islamofobia to nowy antysemityzm! - mówił Maciej Wieczorkiewicz.
- A paszoł ty won do Iranu - denerwował się na te słowa jakiś starszy pan - muzułmanie to mordercy i gwałciciele!
- Kiedy będzie zgoda na postawienie kościoła w Arabii Saudyjskiej, to ja zgodzę się na meczet w Warszawie - tłumaczył Marek, który przyszedł na demonstrację przeciwko meczetowi razem z córką.
Magda Qandil z kontrmanifestacji: - Uczepili się tej Arabii Saudyjskiej, a przecież jesteśmy w Polsce. Zresztą w większości krajów muzułmańskich są kościoły. Mnie ten meczet naprawdę w ogóle nie interesuje, nie będę tu przychodziła. Ale na rasizm i prześladowania ze względu na wyznanie się nie zgodzę. Ci ludzie nic nie wiedzą o islamie, stąd ta ślepa nienawiść.
Jan Wójcik, ze stowarzyszenia Europa Przyszłości podczas manifestacji przedstawił propozycję "Karty Porozumienia z Muzułmanami". - To porozumienie było już dyskutowana przez organizacje pozarządowe podczas szczytu OBWE w Warszawie i Wiedniu. Jeśli Liga Muzułmańska zgodzi się na podpisanie tego porozumienia, nie będziemy więcej protestować. Chcemy rozwiać nasze wątpliwości.
- Tatarzy tak, Lida nie! - krzyczeli inni.
- Haremu z Arabami wam się zachciało? - wołał ktoś do kontrmanifestantek.
- Nie dajmy się ogłupić!
- Żądamy referendum!
- Rety, jakiego referendum? - dziwiła się Magda Qandil - Czy jak się stawia w Polsce kościół, to też się robi za każdym razem referendum? Ci muzułmanie to są obywatele polscy, mają prawo mieć tu meczet.
Policja nawoływała do rozejścia się kontrmanifestacji. Przeciwnicy budowy, których było jedank kilkakrotnie więcej, otoczyli w końcu grupę kontrmanifestantów i ogrodzili transparentami: "Nie mamy OCHOTY na meczet" i "Szariat jest sprzeczny z demokracją". Na widok zakrytego kapturem śniadego mężczyzny, który robił manifestującym zdjęcia, niektórzy zaczęli wołać: - Terrorysta!Doszło do szarpaniny, próbowano mu ściągnąć kaptur.
- Pewnie ma bombę w plecaku - rzucił ktoś.
- Gnoju! Pewnie bijesz w domu żonę, co? - dodał inny.
Mężczyzna wytłumaczył, że jest Polakiem i reporterem arabskich mediów i dalej robił zdjęcia manifestującym. Gdy skandowano "pokaż twarz!" zaczął tańczyć. To jeszcze bardziej rozjuszyło tłum.
- To terrorysta, on wyśle te zdjęcia do terrorystycznych portali - krzyknął ktoś szarpiąc go za kurtkę. W końcu mężczyznę przesłuchała policja. Sprawdzono jego dane i plecak. Niczego nie znaleziono.
- Nazywam się Adam Khan. Jestem Polakiem i muzułmaninem, urodziłem się w Polsce, moja matka jest Polką. Ja też jestem przeciwko terroryzmowi, przemocy, jestem za tolerancją. Ale ten ich protest prowadzi tylko do nienawiści. Dlaczego nie pozwolili mi robić zdjęć? Jestem reporterem, współpracownikiem arabskich mediów. A kaptur założyłem, bo jest zimno. Nikogo nie atakowałem, to oni zaczęli mnie szarpać - tłumaczył dziennikarzowi "Gazety", gdy manifestacje się już rozeszły. Pół godziny później zadzwonił.
- Poszło za mną dwóch mężczyzn, których widziałem na manifestacji. Dopadli mnie, próbowali zabrać aparat. Krzyczeli, że "mnie zapierdolą". Na szczęście niedaleko stała taksówka, tam się ukryłem. Teraz jadę zgłosić napaść policji.

Budowa meczetu w Warszawie. Demonstracja i kontrdemonstracja
- Dzisiaj meczet, jutro dżihad! - krzyczano wymachując kolorowymi balonikami z napisem: "Tolerancja tak, naiwność nie".
- Nie jesteśmy islamofobami, ale będziemy protestować zawsze, kiedy będą łamane podstawowe wartości europejskie. Nie chcemy w naszym kraju kobiet w burkach, terroryzmu i przemocy. Chcemy wolności. Nie jesteśmy przeciwko islamowi, tylko przeciwko radykałom - tłumaczyli organizatorzy pikiety ze stowarzyszenia Europa Przyszłości.
Przeciwko budowie przyszła demonstrować także mała grupa Młodzieży Wszechpolskiej.
Lidze Muzułmańskiej w RP, która buduje w Warszawie Ośrodek Kultury Muzułmańskiej wraz z meczetem, działacze Europy Przyszłości zarzucają powiązania z terrorystycznym Bractwem Muzułmańskim oraz to, że meczet finansowany jest przez prywatnego sponsora z Arabii Saudyjskiej.
Liga Muzułmańska w RP odpiera zarzuty i tłumaczy, że ośrodek kultury i meczet posłuży ponad 10 tysiącom warszawskich muzułmanów, którzy mają problem z miejscem do modlitwy i będzie wizytówką Polski w krajach muzułmańskich. Na demonstracji nie pojawił się żaden przedstawiciel Ligi.
- Korzystamy z praw konstytucyjnych: wolności wyznania, wolności słowa. Jesteśmy przeciwko terroryzmowi i przemocy. Nasz ośrodek ma pomóc w zrozumieniu islamu. - mówił wcześniej Samir Ismail, przewodniczący Ligi Muzułmańskiej w RP, który wezwał wspólnotę, by nie reagowała na sobotnią manifestację.
W obronie meczetu przyszło manifestować kilkadziesiąt osób, miedzy innymi działacze Pracowniczej Demokracji i Inicjatywy Stop Wojnie.
- Rasiści - wołali w stronę przeciwników budowy
- Tolerancja, nie dyskryminacja!
- Islamofobia to nowy antysemityzm! - mówił Maciej Wieczorkiewicz.
- A paszoł ty won do Iranu - denerwował się na te słowa jakiś starszy pan - muzułmanie to mordercy i gwałciciele!
- Kiedy będzie zgoda na postawienie kościoła w Arabii Saudyjskiej, to ja zgodzę się na meczet w Warszawie - tłumaczył Marek, który przyszedł na demonstrację przeciwko meczetowi razem z córką.
Magda Qandil z kontrmanifestacji: - Uczepili się tej Arabii Saudyjskiej, a przecież jesteśmy w Polsce. Zresztą w większości krajów muzułmańskich są kościoły. Mnie ten meczet naprawdę w ogóle nie interesuje, nie będę tu przychodziła. Ale na rasizm i prześladowania ze względu na wyznanie się nie zgodzę. Ci ludzie nic nie wiedzą o islamie, stąd ta ślepa nienawiść.
Jan Wójcik, ze stowarzyszenia Europa Przyszłości podczas manifestacji przedstawił propozycję "Karty Porozumienia z Muzułmanami". - To porozumienie było już dyskutowana przez organizacje pozarządowe podczas szczytu OBWE w Warszawie i Wiedniu. Jeśli Liga Muzułmańska zgodzi się na podpisanie tego porozumienia, nie będziemy więcej protestować. Chcemy rozwiać nasze wątpliwości.
- Tatarzy tak, Lida nie! - krzyczeli inni.
- Haremu z Arabami wam się zachciało? - wołał ktoś do kontrmanifestantek.
- Nie dajmy się ogłupić!
- Żądamy referendum!
- Rety, jakiego referendum? - dziwiła się Magda Qandil - Czy jak się stawia w Polsce kościół, to też się robi za każdym razem referendum? Ci muzułmanie to są obywatele polscy, mają prawo mieć tu meczet.
Policja nawoływała do rozejścia się kontrmanifestacji. Przeciwnicy budowy, których było jedank kilkakrotnie więcej, otoczyli w końcu grupę kontrmanifestantów i ogrodzili transparentami: "Nie mamy OCHOTY na meczet" i "Szariat jest sprzeczny z demokracją". Na widok zakrytego kapturem śniadego mężczyzny, który robił manifestującym zdjęcia, niektórzy zaczęli wołać: - Terrorysta!Doszło do szarpaniny, próbowano mu ściągnąć kaptur.
- Pewnie ma bombę w plecaku - rzucił ktoś.
- Gnoju! Pewnie bijesz w domu żonę, co? - dodał inny.
Mężczyzna wytłumaczył, że jest Polakiem i reporterem arabskich mediów i dalej robił zdjęcia manifestującym. Gdy skandowano "pokaż twarz!" zaczął tańczyć. To jeszcze bardziej rozjuszyło tłum.
- To terrorysta, on wyśle te zdjęcia do terrorystycznych portali - krzyknął ktoś szarpiąc go za kurtkę. W końcu mężczyznę przesłuchała policja. Sprawdzono jego dane i plecak. Niczego nie znaleziono.
- Nazywam się Adam Khan. Jestem Polakiem i muzułmaninem, urodziłem się w Polsce, moja matka jest Polką. Ja też jestem przeciwko terroryzmowi, przemocy, jestem za tolerancją. Ale ten ich protest prowadzi tylko do nienawiści. Dlaczego nie pozwolili mi robić zdjęć? Jestem reporterem, współpracownikiem arabskich mediów. A kaptur założyłem, bo jest zimno. Nikogo nie atakowałem, to oni zaczęli mnie szarpać - tłumaczył dziennikarzowi "Gazety", gdy manifestacje się już rozeszły. Pół godziny później zadzwonił.
- Poszło za mną dwóch mężczyzn, których widziałem na manifestacji. Dopadli mnie, próbowali zabrać aparat. Krzyczeli, że "mnie zapierdolą". Na szczęście niedaleko stała taksówka, tam się ukryłem. Teraz jadę zgłosić napaść policji.
Przeczytaj także: Powstaje meczet dla 11 tys. warszawskich muzułmanów

-
Protestowali przeciw budowie meczetu na Ochocie
eadingas
27.03.10, 20:27
"Podstawowe europejskie wartosci" to m.in. wolnosc wyznania, wszechciolki. »
-
Stop piedrolonej poprawniości!
robot_humano
28.03.10, 21:13
Ciekawe co mają do powiedzenia hołubione przez GW specjalistki od odczarowywania cipy. Powinny byś szczególnie zainteresowane islamem w Polsce a tu cicho...Może szykują kampanię »
-
Więcej sekt !
krwe
29.03.10, 09:59
mają swoją kasę na meczet ? to niech se budują.im więcej sekt religijnych wkraju, tym szybciej te wszystkie koscioły się pozjadają nawzajem.»
Najnowsze wiadomości z Ochoty






