Stanęła budowa meczetu na Ochocie. Allah nie czuwa?
23.12.2010
aktualizacja: 2010-12-22 21:50
Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta
Betonowa konstrukcja Ośrodka Kultury Muzułmańskiej nie osiągnęła jeszcze planowanej wysokości, a z placu budowy już zeszli robotnicy. Inwestor zapewnia, że nie ma to związku z protestami przeciw meczetowi
ZOBACZ TAKŻE
- Kogo dziś może posłuchać warszawski katolik (21-01-11, 13:00)
- Ogromne kolejki do szopek. Największa do "Tu-154" (26-12-10, 20:47)
- Kardynał Nycz: w Święta nie ma miejsca na brak miłości (26-12-10, 19:28)
- Kazimierz Nycz kardynałem. Zakończyła się uroczystość w katedrze (25-12-10, 13:31)
- Wojna o meczet na Ochocie przeniosła się do internetu (28-04-10, 09:00)
- Spór o meczet na Ochocie - nikt nikogo nie przekonał (23-04-10, 09:00)
- Żydzi są za zbudowaniem meczetu w Warszawie (30-03-10, 06:00)
- Protestowali przeciw budowie meczetu na Ochocie (27-03-10, 19:15)
- Powstaje meczet dla 11 tys. warszawskich muzułmanów (25-02-10, 09:00)
SERWISY
Ośrodek powstaje na Ochocie, między rondem Zesłańców Syberyjskich a galerią handlową Blue City. Ma pomieścić salę modlitwy, bibliotekę z salą multimedialną, galerię sztuki, kawiarnię, restaurację.
Inwestor to Liga Muzułmańska w RP, organizacja skupiająca przede wszystkim przyjezdnych z krajów arabskich. Pieniądze daje saudyjski darczyńca.
Ratusz dał zgodę
Na otoczonym blaszanym płotem placu budowy robotnicy kręcili się jeszcze w październiku. Potem zniknęli. Zamarł stojący na środku stalowy żuraw. Odlana z betonu bryła budynku zatrzymała się nad drugą nadziemną kondygnacją i wyżej ani drgnie. Brakuje ostatniego piętra i 18-metrowej wieży - nowoczesnej wersji minaretu. Uwagę przechodniów zwraca rozgrzebany plac budowy, a jeszcze bardziej - bazgroły na płocie: "Islamy na Islandię", "Stop islamizacji", "Polonia Antemurale Christianitas" ("Polska przedmurze chrześcijaństwa"). To pamiątka po wiosennych protestach przeciw tej inwestycji. Ich organizator: stowarzyszenie Europa Przyszłości ostrzegał, że meczet będzie rozsadnikiem radykalnego islamu. Do władz Warszawy trafiły petycje o uchylenie pozwolenia na budowę. Protest poparły środowiska prawicowe i ultrakatolickie. Przeciwnicy meczetu urządzili pikietę, a sprzedawane w kościołach pisma zapowiadały zbliżającą się "islamizację Polski".
Inwestycji bronili orientaliści: - Meczet powstaje zgodnie z przepisami. Jeśli żyjemy w państwie prawa, nie możemy zakazać jego budowy. Wyznania religijne mają to zagwarantowane w artykule 53. Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej - argumentowała dr Agata Nalborczyk z Zakładu Islamu Europejskiego w Instytucie Orientalistycznym Uniwersytetu Warszawskiego. Również warszawski ratusz nie widział powodu, by cofnąć Lidze Muzułmańskiej w RP wydanego w 2008 r. pozwolenia na budowę.
Mają tylko mały meczet
Dlaczego więc prace stanęły? W imieniu inwestora odpowiada jeden z projektantów budynku Tomasz Słowik z biura KAPS Architekci: - Jeśli można tak powiedzieć, Allah nad tą inwestycją jakoś nie czuwa - mówi.
Przypomina, że od 2003 r. trwały przygotowania, szukanie działki, załatwianie formalności. Gdy wreszcie udało się zacząć budowę, znów coś się zacięło.
- Powód jest prozaiczny - mówi Tomasz Słowik. - Wykonawca inwestycji nie wywiązał się z obowiązków wynikających z umowy. Mając własne problemy finansowe położył tę inwestycję. Umowa z nim jest w trakcie rozwiązywania, ale nie są to łatwe sprawy i dlatego trwają.
Dotychczasowym wykonawcą była firma Azbud z Krakowa. Jej prezes Adam Cebula nie miał czasu na rozmowę z "Gazetą". Przez swoją pracownicę przekazał tylko, że zatrzymanie budowy nastąpiło z winy inwestora, który - według prezesa Azbudu - nie był przygotowany finansowo do tego przedsięwzięcia i od początku na tym tle dochodziło do nieporozumień.
Zdaniem Tomasza Słowika winę ponosi firma budowlana, która pod koniec robiła tylko pozorne ruchy. Nowego wykonawcy jeszcze nie wybrano. Jak nam tłumaczy architekt, do zamknięcia stanu surowego brakuje wylania słupów ostatniej kondygnacji i dachu budynku.
Kiedy prace zostaną wznowione? - Wszystko zależy od tego, kiedy zacznie budować nowy wykonawca. Przy sprzyjających warunkach do końca roku budynek powinien powstać - twierdzi Tomasz Słowik.
Warszawscy muzułmanie szacują, że w stolicy mieszka 11-13 tys. wyznawców Allaha. Mają tu tylko jeden mały meczet w adaptowanym na ten cel domu jednorodzinnym w Wilanowie.
Inwestor to Liga Muzułmańska w RP, organizacja skupiająca przede wszystkim przyjezdnych z krajów arabskich. Pieniądze daje saudyjski darczyńca.
Ratusz dał zgodę
Na otoczonym blaszanym płotem placu budowy robotnicy kręcili się jeszcze w październiku. Potem zniknęli. Zamarł stojący na środku stalowy żuraw. Odlana z betonu bryła budynku zatrzymała się nad drugą nadziemną kondygnacją i wyżej ani drgnie. Brakuje ostatniego piętra i 18-metrowej wieży - nowoczesnej wersji minaretu. Uwagę przechodniów zwraca rozgrzebany plac budowy, a jeszcze bardziej - bazgroły na płocie: "Islamy na Islandię", "Stop islamizacji", "Polonia Antemurale Christianitas" ("Polska przedmurze chrześcijaństwa"). To pamiątka po wiosennych protestach przeciw tej inwestycji. Ich organizator: stowarzyszenie Europa Przyszłości ostrzegał, że meczet będzie rozsadnikiem radykalnego islamu. Do władz Warszawy trafiły petycje o uchylenie pozwolenia na budowę. Protest poparły środowiska prawicowe i ultrakatolickie. Przeciwnicy meczetu urządzili pikietę, a sprzedawane w kościołach pisma zapowiadały zbliżającą się "islamizację Polski".
Inwestycji bronili orientaliści: - Meczet powstaje zgodnie z przepisami. Jeśli żyjemy w państwie prawa, nie możemy zakazać jego budowy. Wyznania religijne mają to zagwarantowane w artykule 53. Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej - argumentowała dr Agata Nalborczyk z Zakładu Islamu Europejskiego w Instytucie Orientalistycznym Uniwersytetu Warszawskiego. Również warszawski ratusz nie widział powodu, by cofnąć Lidze Muzułmańskiej w RP wydanego w 2008 r. pozwolenia na budowę.
Mają tylko mały meczet
Dlaczego więc prace stanęły? W imieniu inwestora odpowiada jeden z projektantów budynku Tomasz Słowik z biura KAPS Architekci: - Jeśli można tak powiedzieć, Allah nad tą inwestycją jakoś nie czuwa - mówi.
Przypomina, że od 2003 r. trwały przygotowania, szukanie działki, załatwianie formalności. Gdy wreszcie udało się zacząć budowę, znów coś się zacięło.
- Powód jest prozaiczny - mówi Tomasz Słowik. - Wykonawca inwestycji nie wywiązał się z obowiązków wynikających z umowy. Mając własne problemy finansowe położył tę inwestycję. Umowa z nim jest w trakcie rozwiązywania, ale nie są to łatwe sprawy i dlatego trwają.
Dotychczasowym wykonawcą była firma Azbud z Krakowa. Jej prezes Adam Cebula nie miał czasu na rozmowę z "Gazetą". Przez swoją pracownicę przekazał tylko, że zatrzymanie budowy nastąpiło z winy inwestora, który - według prezesa Azbudu - nie był przygotowany finansowo do tego przedsięwzięcia i od początku na tym tle dochodziło do nieporozumień.
Zdaniem Tomasza Słowika winę ponosi firma budowlana, która pod koniec robiła tylko pozorne ruchy. Nowego wykonawcy jeszcze nie wybrano. Jak nam tłumaczy architekt, do zamknięcia stanu surowego brakuje wylania słupów ostatniej kondygnacji i dachu budynku.
Kiedy prace zostaną wznowione? - Wszystko zależy od tego, kiedy zacznie budować nowy wykonawca. Przy sprzyjających warunkach do końca roku budynek powinien powstać - twierdzi Tomasz Słowik.
Warszawscy muzułmanie szacują, że w stolicy mieszka 11-13 tys. wyznawców Allaha. Mają tu tylko jeden mały meczet w adaptowanym na ten cel domu jednorodzinnym w Wilanowie.
-
Re: Stanęła budowa meczetu na Ochocie. Allah nie
rlnd
23.12.10, 10:37
Dla katolickich natomiast jest ?»
-
Stanęła budowa meczetu na Ochocie. Allah nie cz...
jacekzwawy
23.12.10, 15:56
W krajach islamskich nie wolno budować kościołów, więc w Polsce nie będą budowane meczety.»
-
Stanęła budowa meczetu na Ochocie. Allah nie cz...
jantos51
26.12.10, 23:12
Jakoś budowy O Rydzyka idą w dobrym kierunku i nie brakuje im pieniędzy. Na świątynię Opatrzności Ministerstwo Kultury też wyda parę set mln. Nie ma to jak katoland w Polsce ma wszystko co »
Najnowsze wiadomości z Ochoty



