Zatrzymani pijani rodzice 7-tygodniowych bliźniąt
04.02.2012
aktualizacja: 2012-02-04 10:02
Z mieszkania dobiegał płacz dzieci, ale pijani rodzice nie chcieli otworzyć policjantom. Dopiero gdy strażacy pomogli mundurowym dostać się do środka, okazało się że oboje rodzice niemowlaków są kompletnie pijani.
ZOBACZ TAKŻE
- Uczeń przed lekcjami upił się do nieprzytomności (22-02-12, 19:00)
- Strzelanina, pościg. Chcieli przejechać policjantów (08-02-12, 19:39)
- Bili i dusili dziewczynkę w windzie. "Bo źle spojrzała" (07-02-12, 11:33)
- Coraz więcej ofiar płynu do spryskiwaczy (04-02-12, 13:26)
- Umorzono śledztwo ws. zabójstwa dzieci w Ząbkach (03-02-12, 20:02)
- Dyrektorka szkoły śledziła i złapała pedofila (03-02-12, 16:53)
- Brawurowy skok na wino. Ukradł 600 butelek (03-02-12, 06:00)
Kilka minut po godz. 21 policjanci zostali wezwani do jednego z mieszkań na Mokotowie, gdzie miała trwać libacja alkoholowa. Z przekazanych informacji wynikało, że znajdują się tam malutkie dzieci. Kiedy policjanci przyjechali pod wskazany adres, próbowali dostać się do środka, ale pomimo wielokrotnego pukania nikt nie otwierał drzwi. Funkcjonariuszy zaniepokoił dochodzący stamtąd płacz dziecka, więc poprosili strażaków o pomoc w dostaniu się do mieszkania.
Policjanci po wejściu do mieszkania zastali mężczyznę, który zataczał się i miał problemy z utrzymaniem równowagi. W łóżeczku leżało dwoje malutkich dzieci. W pokoju, w którym przebywały maluchy panował bałagan, na podłodze leżały butelki po alkoholu, a pomieszczenie było wychłodzone, ponieważ ktoś otworzył okno.
W trakcie policyjnych czynności do mieszkania weszła kobieta, która twierdziła, że jest matką dzieci i pozostawiła je pod opieką ojca. Badanie stanu trzeźwości Agaty B. wykazało ponad 3 promile alkoholu w wydychanym powietrzu. U Rafała N. alkomat wskazał ponad 3,5 promila. Funkcjonariusze wezwali na miejsce karetkę pogotowia, która przewiozła chłopca i dziewczynkę do szpitala. Bo zbadaniu przez lekarza, niemowlęta trafiły do domu małego dziecka.
Mundurowi zatrzymali rodziców. Po wytrzeźwieniu obydwoje usłyszeli zarzut narażenia swoich dzieci na niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia. O losie maluchów zadecyduje teraz sąd rodzinny.
Policjanci po wejściu do mieszkania zastali mężczyznę, który zataczał się i miał problemy z utrzymaniem równowagi. W łóżeczku leżało dwoje malutkich dzieci. W pokoju, w którym przebywały maluchy panował bałagan, na podłodze leżały butelki po alkoholu, a pomieszczenie było wychłodzone, ponieważ ktoś otworzył okno.
W trakcie policyjnych czynności do mieszkania weszła kobieta, która twierdziła, że jest matką dzieci i pozostawiła je pod opieką ojca. Badanie stanu trzeźwości Agaty B. wykazało ponad 3 promile alkoholu w wydychanym powietrzu. U Rafała N. alkomat wskazał ponad 3,5 promila. Funkcjonariusze wezwali na miejsce karetkę pogotowia, która przewiozła chłopca i dziewczynkę do szpitala. Bo zbadaniu przez lekarza, niemowlęta trafiły do domu małego dziecka.
Mundurowi zatrzymali rodziców. Po wytrzeźwieniu obydwoje usłyszeli zarzut narażenia swoich dzieci na niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia. O losie maluchów zadecyduje teraz sąd rodzinny.
-
Zatrzymani pijani rodzice 7-tygodniowych bliźniąt
augusto.pinoczet
04.02.12, 10:58
3 promile- trzeba pić kilka dni aby osiągnąć taki wynik. »
-
Zatrzymani pijani rodzice 7-tygodniowych bliźniąt
fedorczyk4
05.02.12, 10:49
I bardzo dobrze się stało! Nawet jeśli jakimś cudem dzieci wrócą do biologicznych rodziców, to jest szansa na to, że obserwowani przez sąsiadów i urzędy, więcej takich numerów nie będę »
Najnowsze wiadomości z Mokotowa
Najnowsze wiadomości z Warszawy




