Listonosz zostawił listy na murku. Dwumetrowym murku
22.04.2009
aktualizacja: 2009-04-22 16:38
Warszawianka była bardzo zdziwiona, kiedy listy do sąsiadów znalazła w swojej skrzynce. Zdziwiła się jednak o wiele bardziej, gdy z balkonu na dwumetrowym murku zobaczyła listy i awizo. Z ulicy dostrzegłyby je tylko osoby o wzroście koszykarza.
ZOBACZ TAKŻE
- Człowiek-pająk zdobył Hotel Marriott (22-04-09, 16:51)
- Bardzo długa wędrówka zwykłego listu (28-07-09, 16:37)
Na początku kwietnia w mojej skrzynce pocztowej znalazłam listy do kilku sąsiadów z tej samej klatki. Nie mogła to być pomyłka, bo wszystkie skrzynki są dobrze oznaczone numerami, jednak uznałam, ze listonosz musiał się bardzo spieszyć, skoro nie znalazł czasu, żeby wrzucić listy do odpowiednich skrzynek.
Wrzuciłam przesyłki do skrzynek sąsiadów, a na skrzynce powiesiłam kartkę z treścią "Listonoszu, prosimy o wrzucanie listów do właściwych skrzynek".
Po tygodniu, kiedy zapomniałam o całej sprawie, zauważyłam z balkonu coś bardzo dziwnego.
Na murku, w którym znajdują się skrzynki pocztowe, leżał plik powiadomień awizo przyciśniętych większą kopertą.
Murek ma ok. 2 m. wysokości. Z chodnika trudno zauważyć, że coś leży u góry.
Kojarzy Ci się z czymś ta historia: niedawno Alert opisał podobną sytuację, ale w Krakowie
- Teraz boję się, że już niejedna przesyłka do mnie nie trafiła albo niejedno awizo do mnie wylądowało w niemojej skrzynce i nie wiadomo, czy ktoś się pofatygował, żeby je dostarczyć adresatowi, w końcu to praca listonosza
Zawady, czyli rejon w którym mieszkam, jest obsługiwany przez pocztę na ul. Kostki-Potockiego 3 w Warszawie.
Alertowicz b&w ma gorzej niż Ci, którzy awizo listów poleconych czy paczek znajdują w skrzynce, bez względu na to, czy byli w domu czy nie. Przeczytaj>> awizo jest w mojej skrzynce zawsze
Praca listonoszy pozostawia wiele do życzenia - pisaliśmy o tym wielokrotnie. Opinia Alertowicza: Jestem zbulwersowany pracą mojego listonosza
Poczta żali się, że nie ma ludzi, którzy chcą zawodowo roznosić listy i do pracy trafiają osoby przypadkowe, które nie są sumienne. Za każdym razem Poczta Polska obiecuje poprawę i zweryfikowanie pracy listonoszy. Jak widać bezskutecznie.
Poprosiliśmy i tym razem na komentarz do opowieści Alertowicza b&w. Michał Dziewulski, rzecznik Poczty Polskiej, zapowiada kontrolę pracy listonosza, który pracuje w tym rejonie. I prosi osobę, która zgłosiła się do nas, aby złożyła oficjalne zażalenie na jego pracę. Każdy z nas może iść na pocztę, niekoniecznie tę, która "zawiniła", i złożyć zażalenie. Powinien je od nas przyjąć naczelnik lub kierownik. Można też poskarżyć się przez stronę internetową.
Wszystkim zadowolonym przypominamy - na poczcie można reklamować usługi wykonywane niewłaściwie.
Wrzuciłam przesyłki do skrzynek sąsiadów, a na skrzynce powiesiłam kartkę z treścią "Listonoszu, prosimy o wrzucanie listów do właściwych skrzynek".
Po tygodniu, kiedy zapomniałam o całej sprawie, zauważyłam z balkonu coś bardzo dziwnego.
Na murku, w którym znajdują się skrzynki pocztowe, leżał plik powiadomień awizo przyciśniętych większą kopertą.
Murek ma ok. 2 m. wysokości. Z chodnika trudno zauważyć, że coś leży u góry.
Kojarzy Ci się z czymś ta historia: niedawno Alert opisał podobną sytuację, ale w Krakowie
- Teraz boję się, że już niejedna przesyłka do mnie nie trafiła albo niejedno awizo do mnie wylądowało w niemojej skrzynce i nie wiadomo, czy ktoś się pofatygował, żeby je dostarczyć adresatowi, w końcu to praca listonosza
Zawady, czyli rejon w którym mieszkam, jest obsługiwany przez pocztę na ul. Kostki-Potockiego 3 w Warszawie.
Alertowicz b&w ma gorzej niż Ci, którzy awizo listów poleconych czy paczek znajdują w skrzynce, bez względu na to, czy byli w domu czy nie. Przeczytaj>> awizo jest w mojej skrzynce zawsze
Praca listonoszy pozostawia wiele do życzenia - pisaliśmy o tym wielokrotnie. Opinia Alertowicza: Jestem zbulwersowany pracą mojego listonosza
Poczta żali się, że nie ma ludzi, którzy chcą zawodowo roznosić listy i do pracy trafiają osoby przypadkowe, które nie są sumienne. Za każdym razem Poczta Polska obiecuje poprawę i zweryfikowanie pracy listonoszy. Jak widać bezskutecznie.
Poprosiliśmy i tym razem na komentarz do opowieści Alertowicza b&w. Michał Dziewulski, rzecznik Poczty Polskiej, zapowiada kontrolę pracy listonosza, który pracuje w tym rejonie. I prosi osobę, która zgłosiła się do nas, aby złożyła oficjalne zażalenie na jego pracę. Każdy z nas może iść na pocztę, niekoniecznie tę, która "zawiniła", i złożyć zażalenie. Powinien je od nas przyjąć naczelnik lub kierownik. Można też poskarżyć się przez stronę internetową.
Wszystkim zadowolonym przypominamy - na poczcie można reklamować usługi wykonywane niewłaściwie.
-
Na wszelki wypadek - link
vtec_z
23.04.09, 10:16
www.alert24.pl/alert24/1,84880,6526796,Listonosz_zostawil_listy_na_murku__Dwumetrowym_murku.html»
Najnowsze wiadomości z Mokotowa
Najnowsze wiadomości z Warszawy






