Do szpitala przy Wołoskiej wraca stary dyrektor
09.01.2010
aktualizacja: 2010-01-08 21:54
Fot. Bartosz Bobkowski / AG
Dyrektorem szpitala MSWiA przy Wołoskiej w piątek znowu został Marek Durlik. Z funkcji zrezygnował dwa lata temu po aresztowaniu Mirosława G., ordynatora tamtejszej kliniki kardiochirurgii.
ZOBACZ TAKŻE
- Policja zamknęła aptekę - leki dla bezdomnych pod kluczem (12-01-10, 09:00)
- Zrób za darmo USG dziecku (12-01-10, 07:00)
- Powstaje klinika Budzik dla małych pacjentów w śpiączce (11-01-10, 11:00)
- Szpital leczy głodem: posiłki są, ale nie ma sztućców (09-01-10, 13:00)
- Jaki dokument zabrać do lekarza, żeby nas przyjął (08-01-10, 09:00)
- Szpital nie przyjął nowoczesnego sprzętu - nie będzie badań (07-01-10, 10:00)
- Doktor Durlik wygrał konkurs na dyrektora szpitala. Było dwóch kandydatów - mówi rzecznik placówki Jarosław Buczek.
Marek Durlik od 2005 r. kieruje tu Kliniką Chirurgii Gastroenterologicznej i Transplantologii. Od 1998 r. do 2007 r. był też dyrektorem szpitala. Ustąpił ze stanowiska, gdy CBA aresztowało Mirosława G., ordynatora kliniki kardiochirurgii oskarżonego o łapownictwo. Wtedy komisja powołana przez ministra zdrowia zaczęła badać, czy nie doszło do nieprawidłowości w nadzorze dyrekcji nad szpitalem. Durlik nie czekał na wyniki prac komisji. W jego obronie stanęły związki zawodowe, które podkreślały, że dobra sytuacja finansowa szpitala to w dużej mierze zasługa dr. Durlika. Niestety, dziś lecznica ma już długi. Przez ostatnie dwa lata szpital miał trzech szefów. - To były stracone lata - mówi jego pracownik. - Żaden z dyrektorów nie miał koncepcji rozwoju szpitala.
Marek Durlik od 2005 r. kieruje tu Kliniką Chirurgii Gastroenterologicznej i Transplantologii. Od 1998 r. do 2007 r. był też dyrektorem szpitala. Ustąpił ze stanowiska, gdy CBA aresztowało Mirosława G., ordynatora kliniki kardiochirurgii oskarżonego o łapownictwo. Wtedy komisja powołana przez ministra zdrowia zaczęła badać, czy nie doszło do nieprawidłowości w nadzorze dyrekcji nad szpitalem. Durlik nie czekał na wyniki prac komisji. W jego obronie stanęły związki zawodowe, które podkreślały, że dobra sytuacja finansowa szpitala to w dużej mierze zasługa dr. Durlika. Niestety, dziś lecznica ma już długi. Przez ostatnie dwa lata szpital miał trzech szefów. - To były stracone lata - mówi jego pracownik. - Żaden z dyrektorów nie miał koncepcji rozwoju szpitala.
Przeczytaj także: Szpital nie przyjął nowoczesnego sprzętu - nie będzie badań
-
Do szpitala przy Wołoskiej wraca stary dyrektor
respiral
09.01.10, 10:39
To mnie ogromnie cieszy i dlatego, juz bez strachu i z nadzieją, będę korzystać z usług tej placówki. Nadzieją, że nikt z CBA nie będzie "gmerał" w mojej historii choroby. »
Najnowsze wiadomości z Mokotowa
Najnowsze wiadomości z Warszawy


