Jeśli ulica Fucika, to nie komunisty, ale jego wuja
09.02.2010
aktualizacja: 2010-02-08 22:24
fot. Bartosz Bobkowski / AG
Będzie ul. Sopocka czy Fucika? W poniedziałek radni uzgadniali z mieszkańcami, co powinni zrobić, żeby uniknąć kłopotliwej wymiany adresów i dokumentów.
ZOBACZ TAKŻE
- Fucik z ptaszkiem - patron ulicy jak z czeskiego filmu (27-07-10, 10:00)
- Odlotowe nazwy dla dziurawych ulic: Cudna, Zamożna... (12-06-10, 09:00)
- Wielki spór o trzy litery w nazwie małej uliczki (11-05-10, 10:00)
- Mieszkańcy Sadyby: Zróbcie porządek z ul. Fucika! (27-04-10, 09:00)
- Sopocka zastąpi ulicę Fucika, ale będzie też nowy Fucik (24-02-10, 09:00)
- Będę bronił Juliusza Fucika - był patronem mojej szkoły (21-01-10, 23:00)
- Ulica Fucika czy Fiucika? Ta nazwa nas ośmiesza (06-01-10, 10:00)
- Ulica Fucika, czyli jak zdekomunizować Czecha (03-09-09, 08:00)
Problem dotyczy kilkunastu willowych segmentów na Sadybie. Przed 20 laty ślepy zaułek, przy którym stoi 13 domów, radni nazwali ul. Sopocką. Mimo to urzędnicy przydzielili tam adresy od sąsiedniej ul. Juliusa Fucika. Pomyłkę odkryto dopiero kilka lat temu, podczas porządków w mokotowskim wydziale geodezji.
Niedawno lokatorzy dostali polecenie, by powiesić na domach tablice z nazwą ul. Sopockiej i nowymi adresami.
Jak pisaliśmy w "Gazecie", zdecydowana większość jest przeciw. Przez ostatnie tygodnie mieszkańcy ul. Fucika zasypywali listami radnych z komisji nazewniczej. "Ta nazwa widnieje w wielu naszych dokumentach i kontaktach krajowych i zagranicznych. Ich zmiana dla prawie wszystkich jest dużym problemem" - napisała Grażyna Łebkowska.
Za Sopocką opowiedziała się tylko jedna z rodzin. Przekonywała, że ośmiesza ją nieprawidłowo wymawiane nazwisko niechcianego patrona ("fiucika"), polscy urzędnicy nie powinni używać liter z obcych alfabetów, poza tym Fucik ma komunistyczną przeszłość.
Na to akurat znalazła się rada. Identycznie jak komunista nazywał się bowiem jego wuj, kompozytor "Marszu gladiatorów" wykonywanego podczas pokazów cyrkowych klaunów.
Ten i inne argumenty delegacja mieszkańców ulicy wyłożyła wczoraj komisji nazewniczej Rady Warszawy. - Żeby nie było żadnych afer, uznaliśmy, że będzie najlepiej, jak złożą wniosek o zmianę Sopockiej na Fucika z maksymalną liczbą podpisów. Urzędnicy z geodezji trochę się krzywili, że będą mieć więcej roboty, ale uchwała sprzed 20 lat wciąż nie została wprowadzona w życie - powiedziała nam wiceprzewodnicząca Rady Warszawy Olga Johann (PiS). - Wszyscy też zgodziliśmy się na Fucika kompozytora, bo wymyślił taką fajną melodię.
Przy okazji na jaw wyszedł dodatkowy bałagan w wydziale geodezji: kilka domów z adresem od ul. Fucika (między Sopocką a Zelwerowicza) stoi przy odcinku, który formalnie nie ma żadnej nazwy. - Odwiedzimy wszystkich sąsiadów i poprosimy, żeby poparli zmianę z Sopockiej na kompozytora Fucika dla całej ulicy - zapowiada Adam Krynicki, jeden z mieszkańców, którzy cieszą się, że dzięki całej sprawie zacieśniły się kontakty sąsiedzkie. Niedawno zawiązali radę osiedla.
Niedawno lokatorzy dostali polecenie, by powiesić na domach tablice z nazwą ul. Sopockiej i nowymi adresami.
Jak pisaliśmy w "Gazecie", zdecydowana większość jest przeciw. Przez ostatnie tygodnie mieszkańcy ul. Fucika zasypywali listami radnych z komisji nazewniczej. "Ta nazwa widnieje w wielu naszych dokumentach i kontaktach krajowych i zagranicznych. Ich zmiana dla prawie wszystkich jest dużym problemem" - napisała Grażyna Łebkowska.
Za Sopocką opowiedziała się tylko jedna z rodzin. Przekonywała, że ośmiesza ją nieprawidłowo wymawiane nazwisko niechcianego patrona ("fiucika"), polscy urzędnicy nie powinni używać liter z obcych alfabetów, poza tym Fucik ma komunistyczną przeszłość.
Na to akurat znalazła się rada. Identycznie jak komunista nazywał się bowiem jego wuj, kompozytor "Marszu gladiatorów" wykonywanego podczas pokazów cyrkowych klaunów.
Ten i inne argumenty delegacja mieszkańców ulicy wyłożyła wczoraj komisji nazewniczej Rady Warszawy. - Żeby nie było żadnych afer, uznaliśmy, że będzie najlepiej, jak złożą wniosek o zmianę Sopockiej na Fucika z maksymalną liczbą podpisów. Urzędnicy z geodezji trochę się krzywili, że będą mieć więcej roboty, ale uchwała sprzed 20 lat wciąż nie została wprowadzona w życie - powiedziała nam wiceprzewodnicząca Rady Warszawy Olga Johann (PiS). - Wszyscy też zgodziliśmy się na Fucika kompozytora, bo wymyślił taką fajną melodię.
Przy okazji na jaw wyszedł dodatkowy bałagan w wydziale geodezji: kilka domów z adresem od ul. Fucika (między Sopocką a Zelwerowicza) stoi przy odcinku, który formalnie nie ma żadnej nazwy. - Odwiedzimy wszystkich sąsiadów i poprosimy, żeby poparli zmianę z Sopockiej na kompozytora Fucika dla całej ulicy - zapowiada Adam Krynicki, jeden z mieszkańców, którzy cieszą się, że dzięki całej sprawie zacieśniły się kontakty sąsiedzkie. Niedawno zawiązali radę osiedla.
Przeczytaj także: Ulica Fucika czy Fiucika? Ta nazwa nas ośmiesza
-
A co komu przeszkadza uczciwy człowiek,
w.i.l
09.02.10, 11:20
zamorodowany przez hitlerowców komunista Juliusz Fuciuk ?Czego boją się prominenci aktualnego systemu?»
-
Ofiara hitleryzmu przeszkadza pajacom radnym?
honeyr
09.02.10, 14:20
Nie podoba się działacz antywojenny i antyhitlerowski? Prawacką hołotę ztakimi pomysłami na "zmiany nazw" warto by zapędzić do uczciwej roboty - naprzykład wyrównywania ulic po zimie.»
-
Jeśli ulica Fucika, to nie komunisty, ale jego ...
juliu
09.02.10, 17:47
Nadal nie rozumiem czemu lepiej mieszkać na Fiucika kompozytora niż Fiucikakomunisty. :P To już całą Fucika przemianować na Sopocką. W Sopocie mieszka ipremier i prezydent. Koalicja ponad »
Najnowsze wiadomości z Mokotowa
Najnowsze wiadomości z Warszawy



