Nie będzie już kina w miejscu zburzonej "Moskwy"
11.02.2010
aktualizacja: 2010-02-10 21:30
Coraz mniejsze szanse na to, że kino Silver Screen przy Puławskiej wznowi działalność. Właściciel multipleksu nie może się porozumieć z zarządcą budynku.
ZOBACZ TAKŻE
- Poranne korki umiarkowane. Doszło do dwóch wypadków (11-02-10, 08:31)
- Projektanci Stadionu Narodowego zrobili nam thriller (04-03-10, 09:00)
- Dziś manifestacja Solidarności - uwaga na korki (11-02-10, 11:02)
- Ratusz chce odzyskać kino Wars. Za jaką cenę? (08-03-10, 08:00)
- Pomysł na ogród przy Salonie Warszawy - zobacz projekt (15-02-10, 09:00)
- Ceny mieszkań na rynku wtórnym (11-02-10, 17:19)
- "Nie burzmy pereł architektury. Bądźmy z nich dumni" (06-02-10, 11:00)
- Zburzyli Supersam, teraz wycięli drzewa (30-12-09, 10:00)
- Multipleks przy Puławskiej zamknięty. "Do odwołania" (29-12-09, 07:00)
- Biurowiec zamiast radzieckiego kina w centrum miasta (01-12-09, 12:00)
SERWISY
Kino zamknięte jest od końca grudnia. "Do odwołania" - czytają niedoszli widzowie na kartce powieszonej na drzwiach.
Spółka Multikino, właściciel sieci Silver Screen, weszła właśnie w spór sądowy o wyposażenie sal kinowych z nowym zarządcą budynku Europleksu. Jeszcze w grudniu - gdy po raz pierwszy pisaliśmy o zamknięciu Silver Screenu przy Puławskiej - przedstawiciele Multikina mówili, że negocjują stawki czynszu z zarządcą budynku. Teraz Piotr Zygo, prezes spółki (dawniej prezes Legii Warszawa), sprawę komentuje znacznie ostrzej. - Wcześniej nie spotkałem się z taką formą negocjacji. Od nowego zarządcy dowiadujemy się 16 grudnia, że nie akceptuje dotychczasowych ustaleń. Nowa propozycja jest oderwana od realiów i stawek płaconych przez inne kina w centrum miasta - mówi Zygo. Zapewnia: - Nadal chcielibyśmy prowadzić kino na Puławskiej, o ile nowy zarządca jest w ogóle zainteresowany taką formą działalności w tym miejscu.
Właścicielem Europleksu jest międzynarodowa korporacja Akron. Niedawno zmienił się zarządca budynku. Teraz jest nim firma Heitman. Od tygodnia jej przedstawiciel unikał rozmowy z "Gazetą", w końcu przysłał oświadczenie: "Niestety, stosownie do Polityki naszej Firmy nie udzielamy informacji odnośnie naszych najemców oraz związanych z nimi kwestii biznesowych".
Co ten spór oznacza dla warszawiaków? Że na rogu Puławskiej i Goworka po raz pierwszy od 1950 roku i otwarcia Moskwy nie będzie tam kina. A m.in. taka funkcja była wpisana w pozwolenie na budowę biurowca Europleksu.
- Od początku zakładaliśmy, że tam musi być kino i nigdy nie przyszło nam do głowy, by je likwidować - mówi Jerzy Olsienkiewicz, były prezes nieistniejącej już spółki Kinomax, która wspólnie z austriackim inwestorem budowała Europlex, a potem administrowała nim przez wiele lat.
Olsienkiewicz dodaje, że zapis o kinie w pozwoleniu na budowę wiążący był jedynie w momencie oddania budynku do użytku. - Dla nas decyzja o utrzymaniu tam kina wynikała z umowy dżentelmeńskiej, która jest ważna także w biznesie. Ale dla nowego właściciel budynku ona nie jest już w żaden sposób wiążąca. On chce zarabiać pieniądze - uważa Olsienkiewicz.
Kino kokosów nie przynosiło. Piotr Zygo przyznaje, że "pod względem ekonomicznym było to najsłabsze kino z całej sieci". Wpływały na to wysokie koszty utrzymania obiektu, a także rosnąca wokół konkurencja kin w centrach handlowych: Best Mallu na Sadybie, Galerii Mokotów, Złotych Tarasach.
Jeśli nie kino, to co może powstać w salach po Silver Screenie? Heitman nie chce tego zdradzić. Wiadomo, że podziemne pomieszczenia nie nadają się na biura. - Konstrukcje betonowe robione były wyłącznie z myślą o kinie. Nie wiem, jakie inne funkcje mogą spełniać - mówi Olsienkiewicz.
Spółka Multikino, właściciel sieci Silver Screen, weszła właśnie w spór sądowy o wyposażenie sal kinowych z nowym zarządcą budynku Europleksu. Jeszcze w grudniu - gdy po raz pierwszy pisaliśmy o zamknięciu Silver Screenu przy Puławskiej - przedstawiciele Multikina mówili, że negocjują stawki czynszu z zarządcą budynku. Teraz Piotr Zygo, prezes spółki (dawniej prezes Legii Warszawa), sprawę komentuje znacznie ostrzej. - Wcześniej nie spotkałem się z taką formą negocjacji. Od nowego zarządcy dowiadujemy się 16 grudnia, że nie akceptuje dotychczasowych ustaleń. Nowa propozycja jest oderwana od realiów i stawek płaconych przez inne kina w centrum miasta - mówi Zygo. Zapewnia: - Nadal chcielibyśmy prowadzić kino na Puławskiej, o ile nowy zarządca jest w ogóle zainteresowany taką formą działalności w tym miejscu.
Właścicielem Europleksu jest międzynarodowa korporacja Akron. Niedawno zmienił się zarządca budynku. Teraz jest nim firma Heitman. Od tygodnia jej przedstawiciel unikał rozmowy z "Gazetą", w końcu przysłał oświadczenie: "Niestety, stosownie do Polityki naszej Firmy nie udzielamy informacji odnośnie naszych najemców oraz związanych z nimi kwestii biznesowych".
Co ten spór oznacza dla warszawiaków? Że na rogu Puławskiej i Goworka po raz pierwszy od 1950 roku i otwarcia Moskwy nie będzie tam kina. A m.in. taka funkcja była wpisana w pozwolenie na budowę biurowca Europleksu.
- Od początku zakładaliśmy, że tam musi być kino i nigdy nie przyszło nam do głowy, by je likwidować - mówi Jerzy Olsienkiewicz, były prezes nieistniejącej już spółki Kinomax, która wspólnie z austriackim inwestorem budowała Europlex, a potem administrowała nim przez wiele lat.
Olsienkiewicz dodaje, że zapis o kinie w pozwoleniu na budowę wiążący był jedynie w momencie oddania budynku do użytku. - Dla nas decyzja o utrzymaniu tam kina wynikała z umowy dżentelmeńskiej, która jest ważna także w biznesie. Ale dla nowego właściciel budynku ona nie jest już w żaden sposób wiążąca. On chce zarabiać pieniądze - uważa Olsienkiewicz.
Kino kokosów nie przynosiło. Piotr Zygo przyznaje, że "pod względem ekonomicznym było to najsłabsze kino z całej sieci". Wpływały na to wysokie koszty utrzymania obiektu, a także rosnąca wokół konkurencja kin w centrach handlowych: Best Mallu na Sadybie, Galerii Mokotów, Złotych Tarasach.
Jeśli nie kino, to co może powstać w salach po Silver Screenie? Heitman nie chce tego zdradzić. Wiadomo, że podziemne pomieszczenia nie nadają się na biura. - Konstrukcje betonowe robione były wyłącznie z myślą o kinie. Nie wiem, jakie inne funkcje mogą spełniać - mówi Olsienkiewicz.
Przeczytaj także: Darmowy internet w Warszawie: tylko na wyspach
-
Nie będzie już kina w miejscu zburzonej "Moskwy"
admys
11.02.10, 11:01
Polityka zamykania terenów śródmiejskich dla indywidualnego ruchusamochodowego (buspasy na Trasie "Ł", sygnalizacja ograniczająca przepustowoścskrzyżowań, zwężenie Marszałkowskiej na odcinku»
-
Żadna strata
three-gun-max
11.02.10, 12:09
Kin Warszawie dostatek. Byle Iluzjonu i Muranowa nie ruszyli, bo cała reszta i tak nie różni się od siebie.»
-
Nie ma czego żałować...
mb30
11.02.10, 15:30
...kino z amerykańską sieczką dla drecholi»
Najnowsze wiadomości z Mokotowa
Najnowsze wiadomości z Warszawy




