"Odśnieżcie wy się ode mnie"

Michał Wojtczuk
18.02.2010 aktualizacja: 2010-02-17 20:48
A A A Drukuj
Ulica Danielewicza. Chodnik odśnieżany jest przez wspólnotę, ulica wcale. Zdjęcie z www.bialy-kamien.waw.pl Fot. Jan Rychter
Odśnieżyć ulicę? A jakie wy w ogóle macie prawo, żeby po niej jeździć? - taką odpowiedź usłyszeli mieszkańcy bloku przy Polu Mokotowskim, gdy upomnieli się u swojego dewelopera o odśnieżanie ulicy do ich budynku.
Apartamentowiec przy ul. Biały Kamień 2 w pobliżu palmiarni zbudowało Miejskie Przedsiębiorstwo Robót Ogrodniczych, które wbrew nazwie jest także firmą deweloperską. Działka pod obrysem budynku została wydzielona i należy do wspólnoty mieszkaniowej zarządzającej apartamentowcem. Do wspólnoty należy także kilkumetrowy pasek zieleni, na którym rośnie sześć starych dębów. Teren wokół pozostał własnością MPRO.

Mieszkańcy apartamentowca nie mogli się doczekać, aż ktoś odśnieży chodniki i jezdnie pobliskich ulic: Biały Kamień, Danielewicza i Żaryna. W końcu za pośrednictwem reprezentującej ich kancelarii adwokackiej zwrócili się o to do swojego dewelopera. W odpowiedzi prezes MPRO Andrzej Ners wystosował do nich krótkie, jednozdaniowe pismo, w którym poprosił, by wspólnota mieszkaniowa przedstawiła tytuł prawny do korzystania z tych dróg. - To kuriozum! MPRO wydzielił działkę tak, że pozbawił pewnych praw wspólnotę z budynku przy ul. Biały Kamień 2. Co dalej? Czy MPRO zakaże dojścia i dojazdu do budynku swoim własnym klientom? - zdumiewa się Jan Rychter prowadzący stronę internetową bialy-kamien.waw.pl. Reprezentująca wspólnotę mecenas Iwona Gerwin odpowiedziała prezesowi Nersowi pismem, w którym przypomniała, że ulice Biały Kamień, Danielewicza i Żaryna nie są ulicami miejskimi, lecz prywatnymi. Wieczystym użytkownikiem terenu, na którym się znajdują, jest MPRO. - Tylko w przypadku dróg publicznych to właściciel posesji jest zobowiązany sprzątać przylegający do nieruchomości chodnik. Obowiązek sprzątania i odśnieżania wspomnianych ulic i chodników spoczywa zatem na MPRO - dowodzi mecenas.

- Może rzeczywiście to pismo było dość stanowcze. To dlatego, że ta wspólnota jest dość roszczeniowa, ciągle czegoś chce - mówi Nikolina Iwanicka z MPRO. Po pierwszej impulsywnej reakcji prezesa Nersa deweloper sprawdził, dlaczego ulice nie były odśnieżane. - Na tych ulicach zgodziliśmy się ustanowić służebność na rzecz dewelopera sąsiednich budynków, firmy Eko Park. To on powinien sprzątać - informuje Nikolina Iwanicka. - Skontaktowaliśmy się z Eko Parkiem, usłyszeliśmy od nich, że to niedopatrzenie. Obiecano nam, że ulice wkrótce zostaną oczyszczone - zapewnia.

Przeczytaj także: Sytuacja krytyczna na dachach. Kto żyw łapie za szuflę



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Mokotowa
Najnowsze wiadomości z Warszawy