Sopocka zastąpi ulicę Fucika, ale będzie też nowy Fucik

Jarosław Osowski
24.02.2010 aktualizacja: 2010-02-23 20:43
A A A Drukuj
Mieszkańcy, którzy lubią Fucika (od lewej): Zdzisław Tobota, Adam Krynicki, Mirosława Karpińska, Katarzyna Jagusztyn,
Waldemar Rutkowski, Wiesław Kluczkowski, Tomasz Kluczkowski, Andrzej Karpiński fot. Bartosz Bobkowski / AG
Za plecami większości mieszkańców fragmentu ul. Fucika na Sadybie radni z komisji nazewnictwa miejskiego niespodziewanie zdecydowali wczoraj, że po 20 latach mają zmienić adres na Sopocką.
- I mamy problem z głowy - uznała przewodnicząca komisji Mariola Rabczon z PO. Czyżby?

Sopocka istniała dotąd tylko na papierze, bo w 1990 r. urzędnicy przez pomyłkę przydzielili ludziom adresy od prostopadłej ul. Fucika. Jeden z lokatorów, który sprowadził się tu kilka lat temu, stwierdził, że nie chce takiego patrona. Jego nazwisko uznał za ośmieszające, a poza tym to komuch. Co gorsza, czechosłowacki i z literką, która nie istnieje w polskim alfabecie. Wszyscy myślą, że mieszka - o zgrozo - przy ul. Fiucika.

I choć dwa tygodnie temu radni z komisji nazewniczej skłaniali się, by pójść na rękę zdecydowanej większości mieszkańców (12 z 13 domów jest za pozostawieniem ul. Fucika), nagle zmienili zdanie. Wystarczyło, że kilka dni później radną Rabczon odwiedziła "delegacja" (jak liczna - tego nie chce powiedzieć) optująca za Sopocką. Pozostałym zarzuca za to, że zebrali za mało (37) podpisów.

Pani przewodnicząca Rabczon nie po raz pierwszy zachowuje się jak chorągiewka na wietrze. Tak było w grudniu 2008 r., gdy zachwycała się pomysłem nadania nazwy rondu Wolnego Tybetu na Woli. Kiedy jednak zaprotestował drugi sekretarz ambasady Chin, od razu zaczęła piętrzyć trudności. Minęło już 15 miesięcy i sprawa, wbrew obietnicom, wciąż nie jest zamknięta.

Dziwnie też wyglądało wczorajsze spotkanie komisji nazewniczej. W internecie nie podano jego porządku. Miało się zacząć o godz. 16, a tymczasem o tej porze było już po wszystkim, bo radni zebrali się wcześniej. Mogłem więc już tylko usłyszeć, jak rozstrzygają dylemat: zostawiamy Fucika z ptaszkiem czy bez?

Obok Sopockiej ma być bowiem ul. Fucika, tyle że nie komunisty, ale jego wuja kompozytora. A ptaszek to w rzeczywistości daszek nad literką c. Sprawę ostatecznie rozstrzygnie cała Rada Warszawy. Przy okazji przydałoby się pozbawić komisję nazewniczą niektórych chorągiewek.

Przeczytaj także: Cud na Bonifraterskiej - zamkniętą ulicą pojadą auta



Autobuser.pl

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Mokotowa
Najnowsze wiadomości z Warszawy