Jak nie wdepnąć w... wiadomo co

Dariusz Bartoszewicz
25.02.2010 aktualizacja: 2010-03-07 23:51
A A A Drukuj
Namalowany pejzaż na ścianie śmietnika zaskakuje wszystkich, którzy tędy przechodzą. Mostek w zieleni to jak okno na inny sielki świat Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta
Schodzą śniegi. I od razu wiadomo, co na wierzch wypływa. Trzeba być czujnym, patrzeć pod nogi.
Gwałtowna odwilż to najgorszy stan pogodowy w Warszawie. Dopóki trzyma mróz i sypie śnieg, stołeczne ulice i place wyglądają jak świąteczny stół nakryty wykrochmalonym obrusem. Ale jak tylko się ociepli, z obrusa robi się brudna szmata, która przykrywa nie sianko, nie trawkę, tylko wiadomo co.

To dlatego warszawiak chodzi z nosem spuszczonym na kwintę. Nie z powodu depresji zimowej. O, psia krew. Achtung! Było o włos. Słabo z koncentracją. Nie wolno się rozpraszać ani na chwilę. Strumień świadomości niby płynie swobodnie, a w stolicy trzeba być teraz jak saper na froncie. Wystarczy sekunda nieuwagi i nieszczęście gotowe. Zwłaszcza że na Sielcach wszystkie dróżki, alejki i chodniki są zaminowane. Terroryści nienawidzący warszawiaków nie zrobiliby tego lepiej. Nikt nie ujdzie cało.

Nagle cała ta Warszawa pod psem znika i staje się nieważna. Chwilę zapomnienia zapewnia grafficiarskie dzieło na murze altanki śmietnikowej na tyłach tzw. Osiedla Belwederskiego (i bloku Chełmska 48). Co za pejzaż, co za impresyjna lekkość spreju, prawie Claude Monet i podwórkowa wariacja na temat "Japońskiego mostku". Nie razi nawet stary tapczan ani uschnięta choinka wetknięta w zszarzałą pryzmę. Sielecki śmietnik to okno na inny, lepszy i piękniejszy świat.

O shit. A jednak. To na szczęście! Teraz trzeba znaleźć patyk albo czystszą pryzmę śniegu, żeby sobie poradzić z kumulacją szczęścia. Sztuka potrafi jednak sprowadzić na manowce.

Uwaga! Wkrótce ruszamy z kolejną edycją akcji "Sprzątnij psią kupę"





Podziel się

  • Jak nie wdepnąć w... wiadomo co baseciq 25.02.10, 10:17

    Przesrana sprawa, co nie?Można by rzec - tragedia ogólnonarodowa. Powinno znaleźć się na głównejstronie gazeta.pl. Bo poza tymi minami przeciwpiechotnymi, wszystko wWarszawie i okolicach »

  • Jak nie wdepnąć w... wiadomo co stanczykowo 25.02.10, 14:36

    A spróbowałby jeden z drugim nie posprzątać po swoim psie w takim np.Singapurze, albo chociaż Nowym Jorku. Wysokie i nieuchronne kary bardzoskutecznie uczą kultury i czystości.Inna sprawa, »

  • Zawsze reagujmy na widok srającego psa chrissis 25.02.10, 16:40

    w miejscu publicznym i zwracajmy uwagę, zawstydzajmy właściciela, róbmy zdjęciakomórką i dostarczajmy je straży miejskiej - innego sposobu na wychowaniewłaścicieli psów po prostu nie ma, »

Najnowsze wiadomości z Mokotowa
Najnowsze wiadomości z Warszawy