BMW wpadło na barierę. W tym miejscu co Zientarski
07.03.2010
aktualizacja: 2010-03-07 22:49
Groźnie wyglądający wypadek na Mokotowie. Auto bmw dachowało w tym samym miejscu, gdzie przed dwoma laty w wypadku zginął dziennikarz Jarosław Zabiega, a Maciej Zientarski został ciężko ranny.
ZOBACZ TAKŻE
- Proces Zientarskiego rozpoczęty. Bez oskarżonego (25-01-12, 14:40)
- Zientarski: proces za śmiertelny wypadek w listopadzie (09-09-11, 22:00)
- Zaginął ogromny dźwig z budowy trasy N-S. Ktoś widział? (08-03-10, 17:38)
- Poranne korki: nowe rondo zadziałało (08-03-10, 08:42)
- Dostał kuchenkę i sobie nie radzi: spalił plecak (07-03-10, 22:20)
- Poważny wypadek pod Warszawą. Droga nr 724 zamknięta (26-02-10, 08:58)
- Wypadek autobusu na Wawelskiej. Duże korki (25-02-10, 18:02)
- Poważny wypadek na Powstańców Śląskich (22-02-10, 17:34)
- Autobus spadł z wiaduktu. 35 osób rannych (14-05-11, 14:59)
Na razie szczegóły wypadku nie są znane. Straż pożarna podaje jedynie, że około godz. 21.20 samochód uderzył w barierę energochłonna u zbiegu Rzymowskiego i Puławskiej, po czy stanął w płomieniach. Kierowca opuścił auto o własnych siłach, nic mu się nie stało. Samochód ugasiła straż pożarna.
Serwis warszawianin.pl dodaje, że samochód biorący udział w wypadku, to bmw.
W 2008 roku w tym samym miejscu o filar wiaduktu uderzyło ferrari, którym jechali dziennikarze Jarosław Zabiega i Maciej Zientarski. Auto po uderzeniu zapaliło się. Pierwszy z dziennikarzy zginął na miejscu, drugi został ciężko ranny. Już wtedy informowaliśmy, że to nie pierwszy wypadek w tym niebezpiecznym miejscu. Dwa lata wcześniej w ciągu kilku dni zginęły tu trzy osoby. Jeden z młodych chłopaków zginął, zapalając znicz na miejscu śmierci kolegi. Ich wspólni znajomi i bliscy zablokowali wówczas na kilkadziesiąt minut pas ruchu. Zarząd Dróg Miejskich obiecał, że zlikwiduje nierówność jezdni.

Serwis warszawianin.pl dodaje, że samochód biorący udział w wypadku, to bmw.
W 2008 roku w tym samym miejscu o filar wiaduktu uderzyło ferrari, którym jechali dziennikarze Jarosław Zabiega i Maciej Zientarski. Auto po uderzeniu zapaliło się. Pierwszy z dziennikarzy zginął na miejscu, drugi został ciężko ranny. Już wtedy informowaliśmy, że to nie pierwszy wypadek w tym niebezpiecznym miejscu. Dwa lata wcześniej w ciągu kilku dni zginęły tu trzy osoby. Jeden z młodych chłopaków zginął, zapalając znicz na miejscu śmierci kolegi. Ich wspólni znajomi i bliscy zablokowali wówczas na kilkadziesiąt minut pas ruchu. Zarząd Dróg Miejskich obiecał, że zlikwiduje nierówność jezdni.
Masz informację o wypadku, korku lub awarii? Daj znać!

-
BMW wpadło na barierę. W tym miejscu co Zientarski
ko_menta_tors
08.03.10, 08:58
Dziennikarzu!!! Nie szukaj żeru w tym miejscu!!! Kolega zginął, gdy zapalał znicz... Tam jest zakaz zatrzymywania się! Po co się tam pałętał?! Tam nie ma miejsca dla pieszych! A o tych, co »
-
Wypadki są przez debilizm kierowców, MIR i ZDM
felicjan15
08.03.10, 10:32
Ktoś się zapyta dlaczego wymieniam i kierowców i Miejskiego Inżyniera Ruchu oraz ZDM.1. bo nie umieją jeździć, prawa jazdy dostają ci, którzy jeździć albo nie potrafią albo za kierownicą »
-
kolejny głup bez wyobraźni, przejeżdżam tamtędy
do100jnik
08.03.10, 16:03
nieomal codziennie od wielu lat i nigdy nie miałem żadnych problemów, ale jakdać małpie brzytwę to ...»
Najnowsze wiadomości z Mokotowa
Najnowsze wiadomości z Warszawy


