W warszawskich szpitalach brakuje miejsc dla dzieci

Wojciech Grejciun
17.03.2010 aktualizacja: 2010-03-16 20:36
A A A Drukuj
Oddział intensywnej terapii w Szpitalu Bródnowskim Fot. Adam Kozak / AG
Na oddziałach pediatrycznych w Warszawie brakuje miejsc. Szpitale ratują się dostawkami. - W ostatnich dniach wzrosła zachorowalność wśród dzieci - przyznają lekarze.
SERWISY
Dzieci jak zwykle wiosną podatne są na infekcje. Od ubiegłego tygodnia szpitale pediatryczne zanotowały więcej zachorowań na zapalenie płuc.

- Lekarze tłumaczą nam, rodzicom, że sytuacja jest straszna. Nigdzie nie ma już wolnych miejsc - skarżyła się matka chorego dziecka, która wczoraj zadzwoniła do "Gazety".

- To prawda. Nie mamy już wolnych miejsc, ale robimy dostawki - przyznaje Magdalena Kojder, rzeczniczka szpitala przy Niekłańskiej. Lecznica ma 36 łóżek na oddziale patologii noworodka i niemowlęcia oraz 42 miejsca na pediatrii. - Na patologii mamy dziewięć dostawek, a na pediatrii pięć, ale możemy przyjąć tam jeszcze trzech pacjentów - dodaje Kojder.

Dyrektorzy warszawskich szpitali zapewniają, że nie ma sytuacji, w których dziecko jest odsyłane.

- Rodzice nie muszą szukać miejsc w innych szpitalach na własną rękę. Robimy to za nich - wyjaśnia lek. med. Marta Kuczabska, zastępca dyrektora szpitala przy ul. Litewskiej, gdzie także brakuje wolnych łóżek. - Staramy się wygospodarować miejsca na innych naszych oddziałach. Nie możemy wejść tylko na hematologię i onkologię, gdzie dzieci mają niską odporność na choroby.

Wczoraj brakowało miejsc także w szpitalu przy ul. Kopernika.

Poza tymi trzema lecznicami niewielką liczbę dzieci mogą przyjąć szpitale Bielański i MSWiA przy Wołoskiej.

Zdaniem urzędników z miejskiego biura polityki zdrowotnej sytuacja jest opanowana. - Nie ma epidemii zachorowań. Potwierdzałem to. A z raportów, które codziennie dostajemy ze szpitali, wynika, że mamy 15 wolnych miejsc na oddziałach pediatrycznych - mówi Dariusz Hajdukiewicz, dyrektor biura polityki zdrowotnej. Jednak 13 z tych łóżek czeka w szpitalu w podwarszawskim Dziekanowie Leśnym, gdzie trzeba pojechać na własną rękę, bo pacjenta nie dowiezie tam karetka.

Od kilku lat szacuje się, że w Warszawie brakuje ok. stu łóżek pediatrycznych. Niestety, sytuacja szybko się nie poprawi. Rozwiązaniem miał być szpital pediatryczny na 500 łóżek, który na Mokotowie zamierza zbudować Warszawski Uniwersytet Medyczny.

Przeczytaj także: Warszawski emeryt łyka dziennie średnio pięć tabletek



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Mokotowa
Najnowsze wiadomości z Warszawy